PZPN debatuje. Teraz ruch po stronie Sousy. Jedna opcja formalnie najlepsza

Kacper Sosnowski
W środę o 14 w siedzibie PZPN zacznie się spotkanie zarządu. Cezary Kulesza przedstawi możliwe scenariusze afery z selekcjonerem Paulo Sousą, choć oficjalnie temat następcy Sousy na razie nie będzie poruszany. Dlaczego?

Zamieszanie związane z chęcią opuszczenia stanowiska przez selekcjonera reprezentacji Polski przeszło przez wszystkie - nie tylko polskie - media. O próbie odejścia Sousy informowano w Ameryce Południowej i Europie, szczególnie w prasie portugalskiej i rosyjskiej.

By o wszystkim nie dowiadywali się z mediów

Sporo osób pracujących w PZPN o całym zamieszaniu również dowiedziało się dopiero z mediów. Prezes był w kontakcie z najważniejszymi osobami w federacji i po świętach zdecydował, że wszystkim członkom zarządu należy się szczegółowe wyjaśnienie galimatiasu.

Jak słyszymy, spotkanie zarządu PZPN ma być sygnałem, że prezes o kluczowych sprawach dotyczących polskiej piłki będzie chciał rozmawiać z ludźmi, którzy wspierali go w walce o władzę. Po drugie liczy też na debatę i sugestie dotyczącą tego, jak sprawę z Sousą rozegrać. Na spotkaniu będzie przecież kilkanaście osób. Część z nich stawi się w Warszawie, reszta będzie uczestniczyć w dyskusji przy pomocy wideokonferencji. Członkowie zarządu dostaną prawną opinię dotyczącą zaistniałej sytuacji i przedyskutują możliwe scenariusze. Pisaliśmy o nich kilka dni temu.

Są nazwiska! Znamy wąską listę kandydatów na nowego selekcjonera reprezentacji PolskiSą nazwiska! Znamy wąską listę kandydatów na nowego selekcjonera reprezentacji Polski

Przypomnijmy, że pierwszy z nich – najlepszy z punktu widzenia formalnego - zakłada, że Portugalczyk podpisze umowę z Flamengo, przez co zerwie ważną co najmniej do końca marca umową z PZPN. Wtedy związek zgłosi sprawę do FIFA, która po jej zbadaniu zapewne przyzna polskiej stronie odszkodowanie od Portugalczyka za niewypełnienie umowy. Drugi scenariusz zakłada finansową rekompensatę dokonaną przez Portugalczyka lub brazylijski klub i rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Trzeci - patową sytuację, w której z różnych przyczyn nie dojdzie do parafowania umowy Sousy z Flamengo i jego kontrakt z PZPN dalej będzie obowiązywał, choć pewnie żadna ze stron nie będzie widziała sensu dalszej współpracy. To ten wariant może wywołać na zarządzie największe emocje. Związkowi prawnicy jak na razie polecają, by w aktualnej sytuacji czekać na ruch Sousy.

Bez oficjalnej debaty dotyczącej następcy

Według oficjalnego planu spotkania, Cezary Kulesza nie chce na razie wybiegać w przyszłość i dyskutować o nowym selekcjonerze. Po pierwsze dlatego, że trzeba załatwić sprawę z Sousą, a po drugie, by nie sprawiać wrażenia, że to polska strona dąży do zerwania kontraktu z Portugalczykiem. To mogłoby oznaczać konieczność wypłaty zapisanej w umowie pensji do końca 2022 r. (nawet kilka milionów złotych).

W kuluarach wiceprezesi będą pytać, jak na fotel selekcjonera zapatruje się Adam Nawałka i jak wygląda sytuacja z Czesławem Michniewiczem. Kibice powinni jednak uzbroić się w cierpliwość. Związek najpierw chce wyjaśnić kwestie zakończenia umowy z Sousą, potem będzie opowiadał o możliwych następcach. Nie znaczy to jednak, że w zaciszu podlaskiej puszczy pewne sprawy w tym temacie już się nie rozegrały. 

Więcej o: