Prezes PZPN ucina spekulacje ws. nowego selekcjonera. "Żeby było jasne"

Reprezentacja Polski wciąż nie ma wybranego następcy Paulo Sousy. "Wszelkie nazwiska to pomysły dziennikarzy i menedżerów" - informuje Kuba Seweryn, dziennikarz Sport.pl. Informacje te potwierdził także prezes PZPN, Cezary Kulesza.

- Jest zdecydowanie za wcześnie, aby o tym mówić. Oczywiście w najbliższych dniach będzie to głównym obszarem naszego zainteresowania - powiedział Sport.pl przed kilkoma dniami prezes PZPN, Cezary Kulesza. W międzyczasie media opublikowały listę trenerów, którzy mogliby objąć prowadzenie reprezentacji Polski po Paulo Sousie, który ogłosił chęć rozstania się z naszą kadrą i zamienić ją na Flamengo. 

Zobacz wideo Przerażające sceny. Lekarze pokazują zmiany w czaszce Mameda Chalidowa. "Cała szczęka jest odłamana"

Wśród kandydatów znalazł się Adam Nawałka, czyli były selekcjoner reprezentacji Polski. - Reprezentacji nigdy bym nie odmówił - powiedział szkoleniowiec w rozmowie z Romanem Kołtoniem, co podsyciło plotki. TVP Sport podało nawet, że związek miał się odezwać do Nawałki, a ten miał postawić konkretny warunek podpisania nowego kontraktu. 

Adam Nawałka miał być blisko kadry, aż tu zdziwienie. "Z nikim nie miałem jeszcze żadnego kontaktu"

Spekulacje mediów dementuje Jakub Seweryn ze Sport.pl. "Prezes Cezary Kulesza jeszcze do nikogo nie dzwonił, a wszystkie rozważania są na razie bardzo niekonkretne. Do konkretów na razie daleko. Co więcej, słyszę, że na razie 'wszelkie nazwiska to pomysły dziennikarzy i menedżerów'" - czytamy na Twitterze. Sam prezes PZPN potwierdził te informacje w rozmowie z portalem meczyki.pl

Anna i Robert Lewandowski na gali Globe Soccer AwardsPierwsze komentarze po gali w Dubaju. "Fałszują wyniki. Poprawność polityczna"

- Nie, nie rozmawiamy z Adamem Nawałką. Z nikim nie miałem jeszcze żadnego kontaktu, żeby to było jasne - powiedział Kulesza. 

Sprawa Paulo Sousy wciąż czeka na dalszy rozwój. Zagraniczne media informują, że Flamengo planuje już ogłoszenie podpisanie kontraktu z Portugalczykiem i ma się ono odbyć we wtorek w godzinach popołudniowych. Trener ma jednak problem, bo wciąż obowiązuje go umowa z PZPN-em i choć prezes Kulesza nie zamierza go trzymać na siłę, warunkiem odejścia jest zapłacenie kary. Według brazylijskiego dziennikarza Vene Casagrande Sousa ma z własnej kieszeni opłacić odszkodowanie w wysokości 300 tys euro.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Adam Nawałka natomiast prowadził reprezentację Polski w latach 2013-2018. Za jego kadencji biało-czerwoni dotarli do ćwierćfinału Euro 2016 i wywalczyli awans na mistrzostwa świata w 2018 roku. 

Więcej o: