PZPN wybrał stadion na ewentualny finał barażów do MŚ w Katarze

"Wczoraj związek dostał odpowiedź z kancelarii premiera, sugerującą, że można zgłosić obiekt w Warszawie, choć nie ma stuprocentowej gwarancji, że do tego czasu szpital przestanie tam funkcjonować. [...] "Godzina zero" to końcówka stycznia" - takie informacje przekazał portal WP Sportowefakty dot. wyboru stadionu na ewentualny finałowy mecz barażowy Polski w el. MŚ.

Czwartek 9 grudnia jest ostatnim dniem, kiedy można zgłaszać stadiony, na których zostaną rozegrane decydujące mecze w barażach do przyszłorocznego mundialu w Katarze.

Zobacz wideo "Chcemy, żeby kobieca piłka była w każdym zakątku naszego kraju"

Destabilizacja w Spartaku przed meczem z Legią. Destabilizacja w Spartaku przed meczem z Legią. "Kibice są wściekli. Nie wybaczą im"

"PZPN chce, aby potencjalny finał baraży o mistrzostwa świata został rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. To właśnie stołeczny obiekt zostanie zgłoszony do UEFA jako miejsce rozegrania meczu o mundial w Katarze, ale związek ma też przygotowane opcje rezerwowe" - pisał niedawno Jakub Seweryn ze Sport.pl. Obecnie na Stadionie Narodowym jest szpital, w którym leżą chorzy na koronawirusa i na razie nie wiadomo, do kiedy będzie on działać.

Rosja będzie pierwszym rywalem reprezentacji Polski w marcowych barażach o mistrzostwa świata w Katarze. Zwycięzca tego spotkania w finale o mundial zagra u siebie ze Szwecją lub Czechami. Gdzie zostanie rozegrany?

Mija termin zgłaszania stadionów na baraże el. MŚ. "PZPN czekał do ostatniej chwili"

Najnowsze informacje w tej sprawie przedstawił portal WP Sportowefakty. "PZPN czekał do ostatniej chwili ze zgłoszeniem obiektu ze względu na kolejną falę pandemii i fakt, że na Stadionie Narodowym znów funkcjonuje szpital. Wczoraj związek dostał odpowiedź z kancelarii premiera, sugerującą, że można zgłosić obiekt w Warszawie, choć nie ma stuprocentowej gwarancji, że do tego czasu szpital przestanie tam funkcjonować" - poinformował portal.

Jeżeli nie można byłoby rozegrać ewentualnego finałowego meczu barażowego na Stadionie Narodowym, to wówczas opcją rezerwową są inne obiekty - Chorzów, Wrocław, Gdańsk, Poznań. "Z naszych informacji wynika, że "godzina zero" to końcówka stycznia. Bo właśnie na przełomie stycznia i lutego do Polski przyjadą nasi potencjalni rywale: Czesi i Szwedzi. Będą wizytować stadion, bazy treningowe i wybierać hotel na pobyt swojej drużyny" - czytamy dalej w serwisie.

- Jesteśmy w bardzo dobrych relacjach i stałym kontakcie z prezesem Stadionu Narodowego. Jeśli chodzi o murawę, to też nie powinno być problemu. Czasu będzie więcej niż trzy-cztery dni, bo najprawdopodobniej przyjmiemy taki model, że mecz w tym terminie i tak zostanie rozegrany. W przypadku braku awansu do drugiej rundy play-off będzie to mecz towarzyski, na przykład z jednym z rywali, który odpadł w barażach - mówił niedawno prezes PZPN Cezary Kulesza w rozmowie ze Sport.pl.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Trener Legii Warszawa Czesław MichniewiczMichniewicz ujawnia, gdzie będzie pracował. Pierwszy wywiad po zwolnieniu z Legii

- Wszystko będziemy wiedzieli mniej więcej na początku lutego. Jesteśmy w stałym kontakcie zarówno z administracją państwową, jak i władzami Stadionu Narodowego. Będziemy na pewno wiedzieli z odpowiednim wyprzedzeniem, czy szpital zostanie na dłużej. Podobnie jak wiedzieliśmy, że mecz z Węgrami jest niezagrożony - podsumował Kulesza.

Mecz barażowy Rosja - Polska zostanie rozegrany 24 marca o godzinie 18:00. 29 marca z kolei odbędzie finał baraży lub ewentualny mecz towarzyski z udziałem biało-czerwonych.

- Zgłosimy UEFA Stadion Narodowy jako miejsce rozegrania finału baraży, ale mamy w odwodzie także stadiony rezerwowe, bo nie wiemy, jak rozwinie się sytuacja pandemiczna, a na Narodowym jest szpital tymczasowy - tłumaczył prezes piłkarskiej centrali, który potwierdził, że w przypadku porażki z Rosją reprezentacja Polski na tym samym obiekcie, zamiast finału, rozegra mecz towarzyski. Zagramy wówczas ze Szwecją lub Czechami. Już się na to umówiliśmy. To samo w przypadku Rosji, więc jeśli to my awansujemy do finału, to Rosjanie zagrają mecz towarzyski z przegranym drugiego barażu - tłumaczył niedawno prezes PZPN na kanale "Prawda Futbolu" w rozmowie z Romanem Kołtoniem.

Więcej o: