PZPN wybrał stadion, na potencjalny finał baraży. Jest plan w przypadku porażki

Jakub Seweryn
PZPN chce, aby potencjalny finał baraży o mistrzostwa świata został rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. To właśnie stołeczny obiekt zostanie zgłoszony do UEFA jako miejsce rozegrania meczu o mundial w Katarze, ale związek ma też przygotowane opcje rezerwowe. Jak powiedział prezes PZPN Cezary Kulesza na kanale "Prawda Futbolu", w przypadku porażki z Rosją Polacy zagrają w tym terminie mecz towarzyski przegranym drugiego barażu - Szwecją lub Czechami.

Rosja będzie pierwszym rywalem reprezentacji Polski w marcowych barażach o mistrzostwa świata w Katarze. Zwycięzca tego spotkania w finale o mundial zagra u siebie ze Szwecją lub Czechami. Gdzie zostanie rozegrane ten mecz w razie awansu drużyny Paulo Sousy?

Zobacz wideo Co Polska musi zrobić, żeby pojechać na mundial? Baraże grozy i wielkie pieniądze

Stadion Narodowy areną finału? "Nie jest to wykluczone"

Zdecydowanie najkorzystniejszą opcją do rozegrania finału jest oczywiście Stadion Narodowy - największy i najlepiej przystosowany do wielkich imprez piłkarskich stadion w Polsce. Czy to właśnie tam zostanie rozegrany mecz, który jest planowany na 29 marca?

– Nie jest to wykluczone. Jesteśmy w bardzo dobrych relacjach i stałym kontakcie z prezesem Stadionu Narodowego. Jeśli chodzi o murawę, to też nie powinno być problemu. Czasu będzie więcej niż trzy-cztery dni, bo najprawdopodobniej przyjmiemy taki model, że mecz w tym terminie i tak zostanie rozegrany. W przypadku braku awansu do drugiej rundy play-off będzie to mecz towarzyski, na przykład z jednym z rywali, który odpadł w barażach - mówił niedawno Cezary Kulesza w dużym wywiadzie ze Sport.pl.

Problem większy będzie gdzie indziej i dotyczy szpitala tymczasowego, który w czwartek został uruchomiony na Stadionie Narodowym. Nie wiemy, jak długo koronawirus będzie nas nękał, tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Być może już na przełomie roku czy w styczniu pandemia zacznie wygasać i będzie można rozmawiać o organizacji meczu. Równolegle na pewno znajdziemy też na wszelki wypadek stadion rezerwowy - dodawał prezes PZPN.

- Wszystko będziemy wiedzieli mniej więcej na początku lutego. Jesteśmy w stałym kontakcie zarówno z administracją państwową, jak i władzami Stadionu Narodowego. Będziemy na pewno wiedzieli z odpowiednim wyprzedzeniem, czy szpital zostanie na dłużej. Podobnie jak wiedzieliśmy, że mecz z Węgrami jest niezagrożony - podsumował Kulesza.

Cezary Kulesza, Robert Lewandowski i Paulo SousaPrezes PZPN reaguje na brak Lewandowskiego w meczu z Węgrami. "Pobierają za to wynagrodzenie"

Plan nr 1 - finał baraży na Narodowym. Ale są też opcje rezerwowe

Według naszych informacji, po losowaniu nic się nie zmieniło. Dla PZPN nadal i to właśnie ten stadion zostanie podany UEFA jako potencjalne miejsce rozegrania finału baraży, jeśli awansuje do niego reprezentacja Polski. Związek ma również w zanadrzu opcję rezerwową, która w razie problemów będzie mogła przejąć to spotkanie.

Kandydatury na nią są trzy - Gdańsk (Arena Gdańsk), Wrocław (Stadion Wrocław) oraz Chorzów (Stadion Śląski). Najpoważniej rozważana jest opcja Gdańska, ponieważ stadion ten spełnia wszystkie wymogi dotyczące organizacji tak dużego spotkania.

Podobnie jest we Wrocławiu, jednak trudno się spodziewać, żeby PZPN i Kulesza chcieli zorganizować finał baraży na terenie Dolnośląskiego ZPN, którego prezesem jest Andrzej Padewski, jednego z liderów kampanii wyborczej niedawnego przeciwnika Kuleszy - Marka Koźmińskiego. Przez to Padewski nie ma wielu sojuszników w obecnych władzach PZPN.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Kandydaturę Chorzowa z kolei stara się promować wiceprezes PZPN Henryk Kula, jednak w tym przypadku, choć Stadion Śląski jest największy z wymienionych (54 tysiące miejsc), PZPN napotyka problem organizacyjny w postaci słabego zaplecza dla VIP-ów. Na niekorzyść Śląskiego przemawia także fakt, iż jest to obiekt lekkoatletyczny, a nie piłkarski, przez co odległość trybun do boiska jest dużo większa, a przez to komfort oglądania meczu jest wyraźnie mniejszy.

PGE NarodowyTego jeszcze nie było! Co z biletami na ewentualny finał barażów w Polsce? "W ciemno"

Kulesza potwierdza - Narodowy opcją nr 1. Znani potencjalni rywale w meczu towarzyskim

Na kanale "Prawda Futbolu" w rozmowie z Romanem Kołtoniem Cezary Kulesza potwierdził, że w planach związku jest to, aby finał baraży odbył się na Stadionie Narodowym w Warszawie. 

- Nie wyobrażam sobie, żebyśmy przyjechali z Rosji z innym wynikiem niż zwycięstwo. W przypadku porażki ten wynik będzie dowodem na to, że nie zasłużyliśmy na mistrzostwa świata - mówił Kulesza. 

- Zgłosimy UEFA Stadion Narodowy jako miejsce rozegrania finału baraży, ale mamy w odwodzie także stadiony rezerwowe, bo nie wiemy, jak rozwinie się sytuacja pandemiczna, a na Narodowym jest szpital tymczasowy - tłumaczył prezes piłkarskiej centrali, który potwierdził, że w przypadku porażki z Rosją reprezentacja Polski na tym samym obiekcie, zamiast finału, rozegra mecz towarzyski.

- Zagramy wówczas ze Szwecją lub Czechami. Już się na to umówiliśmy. To samo w przypadku Rosji, więc jeśli to my awansujemy do finału, to Rosjanie zagrają mecz towarzyski z przegranym drugiego barażu - stwierdził Kulesza. 

- Musimy mieć taką opcję, bo później nie będzie już czasu na organizację spotkania. Jeśli będzie sprzedaż biletów, to musimy uprzedzić kibiców, że kupując bilet, nie będzie gwarancji, że będzie to mecz finałowy, bo może to być także mecz towarzyski. Kibic będzie musiał podjąć pewne ryzyko, ale będzie o tym poinformowany - podsumował prezes PZPN.

Mecz barażowy Rosja - Polska zostanie rozegrany 24 marca o godzinie 18:00. 29 marca z kolei odbędzie finał baraży lub ewentualny mecz towarzyski z udziałem Biało-Czerwonych.

Więcej o: