Włosi załamani losowaniem baraży. "Ale pech. Koszmar", "Jak przekleństwo"

"Ale pech", "Koszmar" - to tylko niektóre z określeń włoskich mediów na temat losowania baraży do przyszłorocznych mistrzostw świata.

W piątek w Zurychu odbyło się losowanie spotkań barażowych o awans na mistrzostwa świata w Katarze. Najciekawiej zapowiadają się mecze w ścieżce trzeciej, w której znalazły się reprezentacje Włoch i Portugalii. Jeśli pokonają swoich rywali (mistrzowie Europy zmierzą się z Macedonią Północną, a Portugalia z Turcją), to zagrają w decydującej fazie. Oznacza to, że przynajmniej jedna z tych drużyn na pewno nie zagra na mundialu.

Zobacz wideo Borek: Ktoś próbuje to Lewandowskiemu wmówić. To jest absurd

Kacper Kozłowski najdroższym graczem w ekstraklasie. Jest droższy niż cztery klubyReprezentant Polski ujawnia wielki transfer Kozłowskiego. "Dogadał się z top-klubem"

"Ale pech", "Koszmar"

Włosi nie byli szczęśliwi z powodu wyników losowania. Tym bardziej że z barażami nie mają miłych wspomnień. Właśnie z nich odpadli ze Szwecją i nie zagrali w mistrzostwach świata w 2018 roku.

- Nie mogliśmy mieć bardziej skomplikowanej drogi do Kataru, ale w swojej historii dokonaliśmy już wielu wyczynów. Już w meczu z Macedonią Północną istnieje ryzyko oszukania się, że spotkanie już zostanie wygrane w szatni. Mundial niestety nie jest pewny - pisze dziennik "La Gazzetta dello Sport".

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Najbardziej Włosi obawiają się oczywiście rywalizacji z Portugalią i jej największą gwiazdą - Cristiano Ronaldo. - Ale pech. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, w finale zmierzymy się najprawdopodobniej na wyjeździe z Portugalią i Cristiano Ronaldo na wyjeździe. Nie ma nawet sensu teraz mówić o bezwzględnym, niesprawiedliwym, bezlitosnym systemie i losowaniu, które wykluczy jednego z dwóch ostatnich mistrzów Europy. Z jednej strony jedna z największych reprezentacji w historii, z drugiej najważniejszy zawodnik ostatnich dwóch dekad obok Lionela Messiego. Ktoś będzie płakał - dodają dziennikarze "La Gazzetta dello Sport".

Stacja RAI Sport perspektywę meczu z Portugalią nazywa nawet "koszmarem". - Mogło być trochę lepiej. Myślimy jednak pozytywnie. Macedonii Północnej poszło dobrze w grupie, musimy rozegrać świetny mecz. Potem zobaczymy, co będzie w finale - powiedział dla telewizji Robert Mancini, trener Włochów.

Paulo Sousa i Jan TomaszewskiJan Tomaszewski domaga się zmiany selekcjonera. Wskazał dwóch kandydatów

Dziennikarze podkreślają również, że Włosi nie mogą pozwolić sobie na kolejną klęskę i absencję w turnieju.

- Od 2006 roku mundiale są dla nas niemal jak przekleństwo. Dwa złe występy w latach 2010 i 2014 i brak awansu na turniej w 2018 roku. Kolejny wypadek byłby bardzo poważny dla systemu. Jesteśmy jednak mistrzami Europy i nie mogliśmy upaść z dnia na dzień - dodaje "La Gazzetta dello Sport".

Więcej o: