Polska ominie Portugalię i Włochy w walce o mundial w Katarze. Drużyna Paulo Sousy zmierzy się na wyjeździe z Rosją. Spotkanie zaplanowane jest na 24 marca na godz. 18:00. - Trafiliśmy na mocnych rywali, ale będących na pewno w naszym zasięgu. Losowanie było łaskawe - stwierdził Cezary Kulesza, prezes PZPN. A co ma do powiedzenia selekcjoner Rosji?
- Mogło być gorzej, ale mogło być też lepiej. To wszystko jest jednak teorią. W dodatku baraże odbędą się w marcu przyszłego roku, a to dopiero za cztery miesiące - zaczął Walerij Karpin. - Co do naszego rywala, to od razu mogę powiedzieć, że Włochy i Portugalia w teorii wyglądają na mocniejsze. Nie sądzę jednak, aby różnica była duża. Reprezentacja Polski przypomina mi Chorwację, jeśli chodzi o jakość piłkarską.
Wciąż nie wiadomo, gdzie odbędzie się mecz. - Chciałbym zagrać na Łużnikach w Moskwie. Ale żyjemy w czasach koronawirusa, to bardzo dużo zmienia. Dlatego możemy zagrać w Rostowie czy w Krasnodarze. A tam w marcu pogoda jest zupełnie nieprzewidywalna - zakończył selekcjoner.
Ostatni raz Polacy mierzyli się z Rosjanami o punkty podczas Euro 2012, gdy zremisowali 1:1 na Narodowym. Za kadencji Sousy w czerwcu biało-czerwoni zremisowali 1:1 w sparingu.
Wygrany z pary Rosja - Polska będzie gospodarzem finału barażu, w którym zagra ze zwycięzcą meczu Szwecja - Czechy. Przypomnijmy, że Szwedzi ograli nas 3:2 na Euro 2020.
Ścieżka A
Ścieżka B
Ścieżka C
Awans na mistrzostwa świata wywalczą trzy zespoły.