"Ibrahimović stracił rozum". Szwed odpowiada: Zrobiłem to celowo, nie wstydzę się

- Zrobiłem to celowo. Nie wstydzę się tego, bo wcześniej to on zrobił coś głupiego mojemu koledze z reprezentacji. [...] Nie będziesz k***a tak się zachowywać. Nie masz jaj, żeby tak postąpić wobec mnie. Ale pokażę ci, co by się stało, gdybyś to zrobił mnie - wytłumaczył Zlatan Ibrahimović swoje chamskie zachowanie wobec Cesara Azpilicuety.

14 listopada Hiszpania pokonała Szwecję 1:0 w eliminacjach mistrzostw świata, ale wynik spotkania zszedł na dalszy plan, bo po meczu najwięcej mówiło się o zachowaniu Zlatana Ibrahimovicia, który pojawił się na murawie w 73. minucie. Kamery zarejestrowały, jak Szwed w końcówce spotkania, w 92. minucie bezpardonowo potraktował łokciem obrońcę rywali, Cesara Azpilicuetę. Z ujęć telewizyjnych wyglądało, że nie było w tym żadnego przypadku i Ibrahimović celowo chciał zrobić krzywdę rywalowi, o czym pisał dziennik "Marca".

Zobacz wideo Włoski dziennikarz zachwyca się Zalewskim. "Kiedyś może być ważnym graczem Romy"

Kylian MbappeReal Madryt boi się spektakularnego powrotu. Mogą stracić Mbappe

"Ibrahimović stracił rozum, gdy zobaczył, że szansa na mistrzostwa świata wymyka się z rąk. Zaatakował Azpilicuetę od tyłu podczas rzutu rożnego" - napisali oburzeni dziennikarze gazety. "W wyniku niemocy popełnił nieuzasadniony atak od tyłu na obrońcy. Zadał bardzo mocny cios lewym ramieniem w plecy piłkarza Chelsea. Następnie upadł na ziemię, wiedząc, co właśnie zrobił, mając na celu oszukanie sędziego. Arbiter nie ocenił tego jako faul, mimo protestów Hiszpanów na czele z Busquetsem, który w sezonie 2009-2010 grał ze Szwedem w barwach Barcelony" - dodano w relacji katalońskiego "Sportu".

"Napastnik Milanu wszedł w drugiej połowie, aby spróbować przełamać wynik 0:0, na który spoglądał na stadionie La Cartuja, ale sprawy nie potoczyły się tak, jak mógł tego oczekiwać. Ibrahimović w zdradziecki i przebiegły sposób zaatakował Azpilicuetę od tyłu, próbując zdobyć przewagę" - opisał całą sytuację hiszpański oddział Eurosportu.

Tak wyglądała sytuacja z Ibrahimoviciem:

Sędzia nie widział tej sytuacji, więc VAR w ogóle nie zajął się incydentem ze strony szwedzkiego napastnika. Obrońcy hiszpańskiej reprezentacji ostatecznie nic poważnego się nie stało.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Już po meczu Cesar Azpilicueta zamieścił na swoim profilu zdjęcie w mediach społecznościowych. Widać, że się na nim uśmiecha. Dodał do niego również krótki wpis. "Wszystko jest w porządku" - napisał.

Wymowne słowa Ibrahimovicia po brutalnym faulu na rywalu. "To była głupia rzecz, ale zrobiłbym to jeszcze raz"

Teraz do całej sytuacji odniósł się Ibrahimović w rozmowie z "The Guardian". - Ostatnio podczas meczu reprezentacji zaatakowałem Azpilicuetę. Zrobiłem to celowo. Nie wstydzę się tego, bo wcześniej to on zrobił coś głupiego mojemu koledze z reprezentacji. Wywyższał się ponad niego. To była głupia rzecz z mojej strony, ale zrobiłbym to jeszcze raz, żeby zrozumiał: "Nie będziesz k***a tak się zachowywać. Nie masz jaj, żeby tak postąpić wobec mnie. Ale pokażę ci, co by się stało, gdybyś to zrobił mnie. Właśnie dlatego tak się zachowałem" - ujawnił szwedzki napastnik. 

Gwiazda Barcelony okradziona w trakcie meczu. W domu była jego rodzinaGwiazda Barcelony okradziona w trakcie meczu. W domu była jego rodzina

W dalszej części wypowiedzi Ibrahimović podkreślił, że Azpilicueta nie rozmawiał z nim o tej sytuacji po zakończeniu meczu. - Co mógłby mi odpowiedzieć? Nie powie mi tego, tylko mojemu koledze z zespołu, który nic nie zrobi, ponieważ jest zbyt uprzejmy. Nie zachowałem się dobrze, ale taki jestem. Nie wstydzę się tego powiedzieć. Tutaj chodzi o to, żeby zrozumiał, że nie można robić sobie z kogoś jaj - dodał Ibrahimović.

Hiszpania po wygranej awansowała na mundial w Katarze, a Szwecja trafiła do dwustopniowych baraży. W pierwszym meczu będzie rozstawiona i jej potencjalnym rywalem może być reprezentacja Polski.

Więcej o: