Zmasowany atak na Paulo Sousę. Brutalna szczerość: Wszyscy o nas marzą

Nie milkną echa poniedziałkowej porażki Polaków z Węgrami. Obrywa się za nią przede wszystkim Paulo Sousie, który podjął kilka niezrozumiałych decyzji przed meczem. "Skazał nas na poważne ciężary", "Niezrozumiałym podejściem zmniejszył nasze i tak niewielkie szanse" - grzmią byli reprezentanci Polski Radosław Kałużny oraz Jacek Bąk.

Reprezentacja Polski przegrała 1:2 z Węgrami w ostatnim meczu eliminacji mistrzostwa świata, przez co straciła szansę na rozstawienie w barażach o awans. Selekcjoner Paulo Sousa podjął decyzję, aby w istotnym spotkaniu wystawić eksperymentalny skład bez Kamila Glika, Roberta Lewandowskiego oraz Piotra Zielińskiego w wyjściowej jedenastce. 

Zobacz wideo Co Polska musi zrobić, żeby pojechać na mundial? Baraże grozy i wielkie pieniądze

Jacek Bąk nie wierzy Sousie. Nie sądzę, by Lewandowski z własnej woli nie chciał zagrać

Wśród krytykujących Portugalczyka jest wielu byłych zasłużonych reprezentantów Polski. - Portugalczyk chyba zgłupiał, wystawiając na Węgrów drużynę bez Lewandowskiego i Glika. Przez swoją nieodpowiedzialność lub brak wyobraźni Sousa skazał naszą drużynę na poważne ciężary - powiedział w rozmowie z "Faktem" Jacek Bąk. 

Robert LewandowskiOstra krytyka oświadczenia Lewandowskiego. "Żenada", "Uwłacza całej drużynie"

Były defensor nie wierzy także w to, że to Lewandowski miał zadecydować o tym, że nie zagra w poniedziałek. - Sousa pozbawił nas liderów w najważniejszym meczu tych eliminacji! Coś tam potem tłumaczył, że miał telefony z Bayernu, żeby dać odpocząć „Lewemu". Jakie telefony?! Nie wierzę, żeby uzgodnił swoją decyzję z Robertem. [...] Lewandowski jest głodny gry, zdobywania kolejnych goli i bicia nowych rekordów. Nie sądzę, by z własnej woli nie chciał wyjść na boisko - podkreślił. 

Kałużny brutalnie: Wszyscy w barażach o nas marzą 

W podobnym tonie wypowiedział się także Radosław Kałużny, który nie dostrzega pozytywów w grze Polaków. - Miesza tymi nazwiskami, jakby bigos gotował. Jakimś psim swędem, nieprawdopodobnym fartem możemy awansować do mistrzostw świata. A niezrozumiałym podejściem do meczu z Węgrami Sousa zmniejszył nasze i tak niewielkie szanse - stwierdził w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" piłkarz m.in. Bayeru Leverkusen.

Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl

Kałużny nie pozostawia złudzeń w kwestii awansu Polaków na mundial. Jak stwierdził, w tym momencie nie wyglądamy na zespół, który mógłby kogokolwiek postraszyć w barażach. - Wszyscy o nas marzą - skwitował.

El. MŚ 2022. Co musiałoby się stać, aby Polska wyprzedziła Anglię?Boniek komentuje absencję Lewandowskiego. "Tego jeszcze nikt nie wymyślił"

Na temat Sousy wypowiedział się także w krytycznym tonie Sławomir Peszko, który skoncentrował się nie tylko na decyzjach Portugalczyka, ale także pomeczowych wypowiedziach. - Widzę, że na pomeczowej konferencji wyszła zarozumiałość selekcjonera. Na szczęście tego nie oglądałem, mnie już jego gadka nie czaruje. Bajery są dla dziennikarzy - napisał bezlitośnie w felietonie dla portalu meczyki.pl. Więcej na temat jego opinii można przeczytać w TYM MIEJSCU >>>

Więcej o: