Niemcy donoszą o zachowaniu Polaków w szatni po demolce. W tym czasie mieli skamieniałe twarze z szoku

Niemieckie media nadal są zdumione postawą niemieckiej kadry młodzieżowej w meczu z Polską (0:4). Dziennikarze piszą, że katastrofę zwiastowała mgła, a klęska Niemców jest największa od lat.

Reprezentacja Polski U-21 i wygrała 4:0 z Niemcami w eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy. Dwa trafienia w tym spotkaniu zaliczył Adrian Benedyczak, po golu dołożyli także Michał Skóraś, a także Kacper Kozłowski. Spotkanie było popisem zespołu Macieja Stolarczyka, który już po 15. minutach prowadził trzema bramkami, a kilka minut później z boiska wyleciał Jean-Manuel Mbom i jasne stało się, że Polacy wygrają to spotkanie. Ostatecznie wynik ustalił Kacper Kozłowski w 90. minucie.

Zobacz wideo Paulo Sousa o krok za poprzednimi selekcjonerami kadry. Oto liczby Portugalczyka

Klęska niemieckiej młodzieżówki nie uszła uwadze tamtejszych mediów. Dziennikarze są zdumieni takim obrotem spraw, bo piłkarze Antoniego Di Salvo nie przegrali od ponad roku. Mogli praktycznie wyeliminować Polskę z dalszej walki o Euro, a zamiast tego sromotnie przegrali i sami nie mogą być pewni udziału w turnieju.

DLOKRTrener Polaków komentuje zdemolowanie Niemców

Niemcy w szoku, a Polacy w euforii. "Krzyki i głośna muzyka"

"Po dwóch zwycięstwach w październiku następca Stefana Kuntza poniósł pierwszą porażkę. I to jaką. Niemiecka kadra U-21 przegrała wyżej tylko 27 czerwca 2015 roku (0:5 z Portugalią). Tak jak zapowiadał Di Salvo, Polska okazała się najsilniejszym przeciwnikiem grupowym. Po kwadransie było 3:0 dla gości, a wczesna czerwona kartka dla Jeana Manuela Mboma wywołała jeszcze większą frustrację. - Zaszokowali nas na samym początku - powiedział Di Salvo o początku meczu, w którym Niemcy nie mieli nic, co mogliby przeciwstawić sile i fizyczności swoich rywali" – czytamy na radiovest.de.

Portal cytuje również trenera niemieckiej kadry Antoniego Di Salvo i kapitana Jonathana Burkardta, którzy obaj zgodnie stwierdzili, że najważniejsza będzie teraz reakcja zespołu. Zaraz po spotkaniu humor im rzecz jasna nie dopisywał. Mieli "skamieniałe twarze, podczas gdy krzyki i głośna muzyka wydobywały się z szatni Polaków". Następny mecz Niemcy zagrają we wtorek z San Marino.

Mgła zwiastowała porażkę? "Sprawdza się w filmach, literaturze i piłce"

"Sueddeutsche Zeitung" określił całe spotkanie jako "straszny film". "Mgła jako symbol katastrofy – to zawsze się sprawdza w filmach, literaturze i piłce nożnej. Dla młodzieżowej kadry Niemiec pierwsze 20 minut okazało się prawdziwym horrorem" – napisano.

Dziennikarze zwrócili uwagę na postać Benedyczaka, autora dwóch goli. Przypomnieli, że gra z Gianluigim Buffonem. Zacytowali także Kostę Runjaicia, który w Pogoni Szczecin miał okazję współpracować z Polakiem. "Może zostać nowym Lewandowskim" – powiedział niemiecki szkoleniowiec.

Polska - AlbaniaTomasz Hajto krytykuje gwiazdę reprezentacji Polski. "Największe rozczarowanie"

Dodają, że podobny scenariusz niemiecka kadra młodzieżowa przerobiła ponad rok temu. "Taki zimny prysznic nie jest niczym nowym. Poprzednia drużyna, która sięgnęła po mistrzostwo Europy w czerwcu też doznała dwóch porażek w fazie kwalifikacyjnej. Druga z nich, 1:4 z Belgią we wrześniu 2020 roku, była ich ostatnią porażką przez 14 miesięcy. Wtedy też w 18. minucie w boiska wyrzucony został Amos Pieper. Co za zbieg okoliczności – odesłany niemal w tej samej minucie i tyle samo straconych goli" – zauważa "Sueddeutsche Zeitung".

Natomiast sportschau.de pisze o "poważnej wpadce". Dziennikarze przypominają, że jest to pierwsza porażka od 14 miesięcy i najwyższa od sześciu lat. "Zwycięski marsz został zatrzymany przez Polskę" - czytamy. - Pierwsze dziesięć minut było naprawdę katastrofą. Przytrafiło nam się wszystko co złe – powiedział kapitan Jonathan Burkardt cytowany przez portal. - Było 3:0, zanim mecz się na dobre rozpoczął. Zespół pokazał wtedy dobre morale. Ostatecznie zabrakło nam sił – dodał trener Di Salvo.

"Niemiecka drużyna popełniła zbyt wiele błędów w początkowej fazie i ujawniła rażące słabości w obronie. W pojedynkach niemieccy piłkarze zawsze byli spóźnieni względem silnych fizycznie gości. Obrona Niemców nie poradziła sobie z Benedyczakiem i Jakubem Kamińskim" – czytamy w podsumowaniu meczu.

Piątkowe zwycięstwo ma ogromne znaczenie dla zawodników Macieja Stolarczyka, gdyż dotychczasowo eliminacje nie układały się po ich myśli. Po czterech meczach Polska zajmowała trzecie miejsce w grupie z siedmioma punktami i miała za sobą wpadki z Izraelem (1:2) oraz Węgrami (2:2 po bramce straconej w 95. minucie). Polacy musieli wygrać z Niemcami na wyjeździe, aby realnie liczyć w walce o Euro U-21.

"Brygada Karpacka" nadchodzi do Polski. PZPN i policja reagują

Reprezentacja Polski zajmuje trzecie miejsce w grupie z 10 punktami na koncie po pięciu meczach. Przed nimi są Izrael oraz Niemcy z 12 punktami.  

Więcej o: