"Dzięki śmiałości pojawiła się radość" - media w Andorze komentują porażkę z Polską

Reprezentacja Andory przegrała 1:4 z Polską w meczu dziewiątej kolejki el. MŚ w Katarze. Media w Andorze zwróciły szczególną uwagę na czerwoną kartkę dla Cucu Fernandeza. - Publiczność jeszcze nie weszła na trybuny, a sędzia zinterpretował atak łokciem na czerwoną kartkę - czytamy.

Reprezentacja Polski zapewniła sobie udział w marcowych barażach do mistrzostw świata w Katarze. Kadra prowadzona przez Paulo Sousę wygrała 4:1 po dwóch bramkach Roberta Lewandowskiego i jednym trafieniu Arkadiusza Milika oraz Kamila Jóźwiaka. Jedynego gola dla Andory strzelił Marc Vales pod koniec pierwszej połowy, wykorzystując zamieszanie w polu karnym Polaków. Andora tym samym zakończy zmagania w grupie I na piątym miejscu.

Zobacz wideo Paulo Sousa o krok za poprzednimi selekcjonerami kadry. Oto liczby Portugalczyka

Andorskie media komentują porażkę z Polską. "Dotrzymywali kroku mimo osłabienia"

Media w Andorze w szczególności skupiły się na czerwonej kartce dla Cucu Fernandeza już w 15. sekundzie spotkania. "Scenariusz selekcjonera od razu legł w gruzach. Publiczność jeszcze nie weszła w pełni na trybuny, a sędzia potraktował atak łokciem jako agresję, przez co mecz stał się jeszcze trudniejszy. W nieco ponad 10 minut w polu karnym pojawiły się dwa pierwsze pożary" - pisze "Diari d'Andorra".

W podobnym tonie rozpisywał się tamtejszy "El Periodic". "Wydalenie Cucu w 15. sekundzie znacznie zmniejszyło szanse na końcowy sukces. Trójkolorowi mogli się jedynie bronić i próbować powstrzymać polską lawinę. Wystarczyło 15 sekund, aby obniżyć temperaturę tego spotkania. Wynik 0:2 sprawił, że piłkarze zrobili najtrudniejszą rzecz, czyli przejście do ofensywy bez błędu w defensywie. Dzięki tej śmiałości pojawiła się radość. Marc Vales wykorzystał zamieszanie, dotknął piłki, a to zdezorientowało Szczęsnego" - czytamy.

Portal anaesports.ad z kolei uważał, że mimo osłabienia Andora nie grała aż tak źle. "Zespół dotrzymywał kroku rywalom mimo gry w dziesiątkę. Kontrowersyjnie wykluczenie Fernandeza sprawiło, że to utorowało drogę Polakom do zwycięstwa. Andora chciała skomplikować mecz Polsce, która potrzebowała wygranej, żeby mieć pewną grę w barażach o awans do Kataru. Mecz był średni, a w centrum uwagi znalazł się arbiter, którego decyzje niekiedy były trudne do zrozumienia" - argumentują dziennikarze.

Więcej o: