To był wyjątkowo pechowy uraz. Arkadiusz Milik doznał kontuzji kolana na początku czerwca. Starano się za wszelką cenę "postawić piłkarza na nogi", aby był gotowy na Euro 2020, jednak nie przyniosło to określonych rezultatów. Finalnie reprezentacja Polski musiał radzić sobie bez 27-latka. Teraz, po ośmiu miesiącach od ostatniego meczu w kadrze, wraca do składu Paulo Sousy, czekając na pierwsze minuty na boisku.
- Nie przyjechałem tutaj z jakimiś oczekiwaniami w stylu, że muszę grać od początku czy wystąpić w obu meczach. Podchodzę do tego na spokojnie. Niezależnie od tego, czy zagram 5, 10 czy 90 minut, będę zadowolony. Już moja obecność tutaj jest dla mnie wielkim plusem. Czuję po swoim organizmie, że z tygodnia na tydzień wyglądam coraz lepiej - powiedział Arkadiusz Milik w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
W rozmowie z Arkadiuszem Milikiem można odczuć, że wspomniany uraz jest już przeszłością, o której napastnik Olympique Marsylia nie chce pamiętać. - To tak przewrotny sport, że jednego dnia jesteś w pierwszej jedenastce i strzelasz gole, a następnego nagle cię nie ma. Akceptuję pewne rzeczy w swoim życiu i idę dalej do przodu z uśmiechem na twarzy, bo nie ma co roztrząsać tego, co było. Nie ma co żyć przeszłością i tym, co się stało - powiedział. Co się zmieniło pod nieobecność Milika w kadrze?
- Wcześniej przez długi czas nie pojawiało się zbyt wiele nowych twarzy, a potem nastąpiła w cudzysłowie automatyczna zmiana pokoleniowa. Pojawiło się dużo nowych zawodników, a gdy ja wchodziłem do kadry, były to pojedyncze przypadki - podkreślił Milik.
Więcej treści sportowych znajdziesz na Gazeta.pl
Arkadiusz Milik wrócił do gry w Olympique Marsylia na początku października. W swoim debiucie w sezonie 2021/22 rozegrał jedynie 45 minut, jednak w następnej kolejce Ligue 1 z FC Lorient szkoleniowiec pozwolił 27-latkowi rozegrać pełne 90 minut. Milik bardzo szybko odpłacił się trenerowi strzelając swojego pierwszego gola w tym sezonie. Od tego czasu Polak pojawił się w dziewięciu meczach zdobywając dwie bramki dla klubu.
W piątek będzie szansa na podwyższenie swojego wyniku w narodowych barwach. Reprezentacja Polski zmierzy się w ramach eliminacji MŚ na wyjeździe z Andorą. Trzy dni później zagramy na Stadionie Narodowym w Warszawie z Węgrami. Relacja na żywo z wieczornego starcia dostępna na Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE.