Kolejne osłabienie rywali Polaków w najważniejszym meczu el. do mundialu

Kolejny problem reprezentacji Węgier przed meczem eliminacyjnym do przyszłorocznych mistrzostw świata z Polską (15 listopada). Zgodę na przyjazd na zgrupowanie nie dostał Dániel Sallói.

W niedzielę informowaliśmy, że Peter Gulacsi, podstawowy bramkarz Węgrów nie przyjedzie na listopadowe zgrupowanie kadry. Zostanie w Niemczech, by wyleczyć kontuzję. W jego miejsce powołano Petera Szappanosa (Honvedu Budapeszt), ale w bramce raczej zagra doświadczony Adam Bogdan (Ferencvaros).

Zobacz wideo To może być nowa gwiazda reprezentacji Polski. "Euforia wśród kibiców"

Media donoszą o przyszłości Ramosa w PSG. Jego brat zabrał głosMedia donoszą o przyszłości Ramosa w PSG. Jego brat zabrał głos

Kolejny problem Węgrów

To nie koniec problemów. Willi Orban, podstawowy gracz węgierskiej kadry od meczu RB Lipsk - PSG (2:2) w Lidze Mistrzów zmaga się z urazem uda i też nie przyjedzie na zgrupowanie. Teraz Węgierska federacja poinformowała na Twitterze, że 25-letni napastnik Dániel Sallói również nie pomoże reprezentacji. Powodem jego absencji jest fakt, że jego klub - amerykański Sporting Kansas City nie zgodził się na wyjazd zawodnika na zgrupowanie.

Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl

Węgierska federacja nie wyjaśniła, w jaki sposób Sporting Kansas City uzasadnił swoją decyzję. - Z pewnością wynika to z faktu, że play-offy MLS rozpoczną się po listopadowej przerwie na reprezentacje i amerykański klub nie chce, by Salloi wrócił do klubu zmęczony - czytamy w węgierskim dzienniku sportowym "Nemzeti Sport"

Tym bardziej że Dániel Sallói jest bardzo ważną postacią drużyny. W tym sezonie w 30 meczach zdobył szesnaście bramek i miał osiem asyst. Jest najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny.

W kadrze Węgier zadebiutował on 20 września tego roku w meczu z Anglią. Dotychczas zagrał cztery razy.

Reprezentacja Węgier ma już tylko matematyczne szanse na miejsce barażowe w grupie I. Na dwie kolejki przed końcem eliminacji zespół Marco Rossiego traci do drugiej Polski sześć punktów, a do tego ma gorszy bilans bramkowy aż o szesnaście goli. 

To oznacza, że Węgrzy w listopadzie musieliby rozgromić zarówno San Marino, jak i Polskę, a także liczyć na porażkę Polaków z Andorą oraz stratę czterech punktów przez Albanię w meczach z Anglią i Andorą. Szanse na taki scenariusz graniczą z cudem.

Josh Cavallo pomocnik Adelaide United. https://twitter.com/JoshuaCavallo/status/1453172151914168320/photo/1Piłkarz zrobił coming out, teraz boi się jechać na mundial. "Tam karzą śmiercią"

Skład reprezentacji Węgier na mecze z Polską i San Marino:

Bramkarze:

  • Ádám Bogdán,
  • Dénes Dibusz (obaj Ferencváros),
  • Peter Szappanos (Budapest Honved)                        

Obrońcy:

  • Botond Balogh (Parma),
  • Endre Botka (Ferencváros),
  • Attila Fiola (Fehérvár FC),
  • Akos Kecskes (FK Niżny Nowogród),
  • Adam Lang (Omonia Nikozja),
  • Zsolt Nagy,
  • Csaba Spandler (obaj Puskas Akademia),
  • Attila Szalai (Fenerbahçe),

Pomocnicy:

  • Daniel Gazdag (Philadelphia Union),
  • Laszlo Kleinheisler (NK Osijek),
  • Adam Nagy (Pisa),
  • Nego Loic (Fehérvár FC),
  • András Schäfer (FC DAC 1904),
  • Dominik Szoboszlai (RB Lipsk),
  • Bálint Vécsei (Ferencváros).

Napastnicy:

  • János Hahn (FC DAC 1904),
  • Tamás Kiss (SC Cambuur),
  • Dániel Sallói (Sporting Kansas City),
  • Szabolcs Schön (FC Dallas),
  • Ádám Szalai (Mainz),
  • Kevin Varga (Kas?mpasa).
Więcej o: