Boniek straci swoich ludzi. Kulesza dostał zgodę. "Dodatkowe rozdrażnienie"

Prezes PZPN Cezary Kulesza dostał zgodę od prezydenta europejskiej federacji piłkarskiej Aleksandra Ceferina, by w komisjach UEFA wymienić ludzi, których delegował tam Zbigniew Boniek - informuje "Polska The Times".

Chcesz poczytać o sporcie? Więcej treści znajdziesz też na Gazeta.pl

Relacje pomiędzy Cezarym Kuleszą a Zbigniewem Bońkiem nie są najlepsze - pisze już na wstępie "Polska The Times". I od razu dodaje, że dodatkowe rozdrażnienie pomiędzy obecnym i byłym szefem PZPN wprowadziło wykrycie podsłuchu w gabinecie Kuleszy, do którego podłożenia miało dojść w okolicach terminu wyborów (18 sierpnia). 

Zobacz wideo Michniewicz już był prawie poza Legią! "Wydaje się, że grał na swoje zwolnienie"

Napoli-Legia Warszawa. Mistrz Polski przed bardzo trudnym zadaniem [TRANSMISJA]Szalony pomysł Michniewicza. Zaskakująca decyzja przed meczem z Napoli

Kulesza poleciał spotkać się z Ceferinem

To właśnie dlatego Kulesza - kiedy Boniek był w ostatnich dniach gościem Polsatu Sportu przy okazji meczów Ligi Mistrzów - postanowił sam wybrać się do Nyonu, by spotkać się Aleksandrem Ceferinem. By porozmawiać z prezydentem europejskiej federacji o poparciu polskiej kandydatury w wyścigu o prawa do organizacji finałów kobiecego Euro (2025 rok), o dotacji z UEFA na budowę siedziby PZPN, ale także o ludziach ze związku, którzy zasiadają w przeróżnych komisjach.

Kulesza - jak pisze "Polska The Times" - chciałby wymienić towarzystwo. Nie tylko dlatego, że wiele osób delegowanych jeszcze przez Bońka do UEFA (m.in. Janusz Basałaj, Maciej Sawicki, Agnieszka Prachniak czy Stefan Majewski) nie pracuje już w związku. Nowy prezes chce po prostu, aby polski futbol był reprezentowany w Europie przez ludzi wskazanych bezpośrednio przez niego.

Tak Niemcy ocenili Lewandowskiego. Tak Niemcy ocenili Lewandowskiego. "To był dla niego trudny wieczór"

I Ceferin - który spotkał się z Kuleszą, ale także pełniącym obowiązki sekretarza Łukaszem Wachowskim na lunchu - podobno na to przystał. A liczba zmian, które powinny zostać zaakceptowane w Nyonie już w grudniu, będzie duża. Obejmie co najmniej 60-70 procent dotychczasowego składu osobowego.

Więcej o: