Aplikacja
Aplikacja Sport.pl LIVE
  POBIERZ

Gromy po skandalu na meczu Polski. "Barbarzyńcy. FIFA powinna ich wykluczyć"

- Zachowanie części publiczności to dla mnie barbarzyńcy i bandyci stadionowi. Uważam, że po tym meczu powinna pójść bardzo surowa kara dla całej Albanii. Mam nadzieję, że FIFA wykluczy z kolejnych rozgrywek albański zespół - grzmiał w rozmowie z "Super Expressem" Jan Tomaszewski, który odniósł się do zamieszek w trakcie wtorkowego meczu Albania - Polska.

Reprezentacja Polski wygrała w Tiranie z Albanią 1:0, ale od początku tego spotkania wrzało na trybunach. Najpierw Albańczycy wygwizdali hymn reprezentacji Polski. Negatywna atmosfera eskalowała po bramce zespołu Sousy, kiedy to na głowach Polaków wylądowały butelki oraz inne przedmioty rzucane z trybun. W związku z tym spotkanie zostało przerwane na około 20 minut. Ostatecznie mecz udało się dokończyć, ale Polacy wciąż musieli zmagać się z wrogością ze strony albańskich kibiców. 

Zobacz wideo Jednoznaczna opinia eksperta. Polska okradziona i to nie raz

Po zakończeniu spotkania obecny blisko murawy stadionu w Tiranie dziennikarz TVP Sport Szymon Borczuch podzielił się zdjęciem pokazującym, co leciało z trybun w kierunku polskich piłkarzy. Widzimy tam butelki, zapalniczki, a nawet... iPhone, który roztrzaskał się na kawałki. Na szczęście żaden z tych przedmiotów nie zrobił krzywdy żadnemu z polskich piłkarzy.

"Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca"

Bardzo źli z powodu zachowania albańskich kibiców byli nie tylko Polacy, ale również przedstawiciele reprezentacji Albanii, a nawet prezydent tego kraju.

- Miałem okazję siedzieć w loży z prezydentem Albanii Ilirem Metą. Przed meczem zamieniliśmy kilka słów i słychać było w jego głosie, że bardzo mocno wierzył w zwycięstwo swojej drużyny. Niestety, po strzelonej przez nas bramce oraz sytuacji związanej z kibicami, dało się odczuć jego niepokój i lekkie zażenowanie całą sytuacją. Obaj wiemy, że nie tak powinien wyglądać doping kibiców na meczach reprezentacyjnych - mówił w rozmowie ze Sport.pl prezes PZPN Cezary Kulesza. 

Głośny transfer Bartosza Bereszyńskiego? Trafiłby pod skrzydła słynnego treneraAleż przemiana Paulo Sousy. Zaczął działać inaczej. Nieoczywiści bohaterowie

- To bardzo przykre, że dochodzi do takich sytuacji. Traci na tym cały futbol. Tracimy też my. - Nawet nie tyle nam to zaszkodziło, ile bardzo zaszkodziło. Jestem zły, bo po tej przerwie nie było już w nas takiej złości jak wcześniej, po stracie bramki. Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Mam nadzieję, że zostaną wyeliminowane raz na zawsze - dodawał z kolei selekcjoner reprezentacji Albanii Edoardo Reja. 

"Barbarzyńcy! Wykluczyć ich z kolejnych rozgrywek!"

Jeszcze mocniej na temat wtorkowych wydarzeń wypowiedział się Jan Tomaszewski. Były bramkarz nazwał kibiców albańskich "barbarzyńcami" oraz "bandytami" oraz zaapelował do FIFA o wykluczenie Albanii z kolejnych rozgrywek.

- Zachowanie części publiczności to dla mnie barbarzyńcy i bandyci stadionowi. Uważam, że po tym meczu powinna pójść bardzo surowa kara dla całej Albanii. Wiadomo, że kibic jest dwunastym zawodnikiem. Kolejny mecz z Andorą powinien być przy pustych trybunach - mówił Tomaszewski w rozmowie z "Super Expressem"

- Mam nadzieję, że FIFA wykluczy z kolejnych rozgrywek zespół Albanii. To musi być kara taka, żeby nie było tego na żadnym innym boisku. Bo "jak im wolno, to nam też będzie wolno". Musi być kara przykładowa. Nie przypominam sobie takiego spotkania w ostatnich latach, by tak się zachowywali - dodał legendarny bramkarz reprezentacji Polski.

Karol Świderski (z lewej) i Tymoteusz Puchacz.Obrzydliwe ataki na Świderskiego. "J***ć twoją rodzinę draniu", "Polski alkoholik"

FIFA "potępia" incydenty. Albańczyków czeka surowa kara

Co grozi Albańczykom? - Jakieś 100, lub 200 tys. euro. I zamknięcie trybuny. Całego stadionu raczej nie, bo jednak nikomu nic się nie stało. Gdyby ktoś został ranny, kary FIFA byłyby surowsze. Byłem niedawno na meczu w Luksemburgu - kraju spokojnym, cywilizowanym, ale też kibice rzucali na boisko kubki po piwie - powiedział w rozmowie z Interią były prezes PZPN Michał Listkiewicz.

FIFA wydała już oświadczenie w tej sprawie, ostro potępiając wydarzenia na stadionie w Tiranie. Światowa federacja odniosła się też do zamieszek, do jakich doszło na Wembley w trakcie meczu Anglia - Węgry.

"FIFA obecnie analizuje sprawozdania z wtorkowych spotkań el. MŚ w związku z planem wyciągnięcia odpowiednich konsekwencji. FIFA stanowczo potępia incydenty w trakcie meczów Anglia – Węgry i Albania – Polska i chce jednoznacznie wyrazić, że nie zgadza się na jakąkolwiek formę przemocy, dyskryminacji czy nękania. Nie ma tolerancji dla tak karygodnych zachowań w futbolu" – czytamy w komunikacie, który opublikował portal Onet.pl.

Więcej o: