Frankowski krytykuje Paulo Sousę i porównał grę do kadry Brzęczka. "Płacimy dużo więcej"

Były reprezentant Polski a obecnie europoseł Tomasz Frankowski skrytykował reprezentację Paulo Sousy po meczu z Albanią. - Płacimy selekcjonerowi dużo więcej, a postępu nie widać - narzeka były kadrowicz w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

Reprezentacja Polski pokonała Albanię 1:0 w kluczowym meczu eliminacji do mistrzostw świata. Jedynego gola dla Polaków zdobył Karol Świderski w 77. minucie meczu. Chwilę potem spotkanie zostało przerwane przez zachowanie albańskich kibiców, którzy obrzucili Polaków butelkami. Piłkarze obu zespołów zeszli z boiska i wydawało się, że może zakończyć się to nawet walkowerem dla Polski.

Zobacz wideo ALBANIA - POLSKA. Skandaliczne sceny! Oceniamy kadrę Sousy

Frankowski krytykuje Paulo Sousę. "Wciąż mam obiekcje"

Zwycięstwo nie przyszło jednak łatwo. Polacy bardzo długo męczyli się z Albanią. O ile podopieczni Paulo Sousy nie dopuścili do większego zagrożenia pod własną bramką, o tyle z przodu było znacznie gorzej. Polacy również nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę rywali. Udało się to w końcu dwóm zmiennikom. Mateusz Klich zaliczył fantastyczną asystę, z której skorzystał Karol Świderski.

przedmiotyWiadomo, co poleciało z trybun na Polaków. Zapalniczki, butelki, a ktoś się nieźle wykosztował

- Ktoś słusznie zauważył, że nawet jeśli po raz kolejny selekcjoner nie trafia ze składem, to ma dobre oko i dokonuje właściwych korekt, bo widzieliśmy, że piłkarze, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie, okazali się kluczowi. Asysta Klicha była genialna, nie gorsza bramka Karola Świderskiego – pochwalił bohaterów kluczowej akcji były reprezentant Polski, a obecnie europoseł Tomasz Frankowski.

Mimo tego były zawodnik m.in. Jagiellonii Białystok i Wisły Kraków w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" skrytykował grę kadry i selekcjonera Paulo Sousę. Frankowski zauważył, że Portugalczyk zarabia znacznie więcej niż Jerzy Brzęczek, a poprawy w grze jak nie było tak nie ma.

-  Wciąż mam obiekcje do naszego selekcjonera, bo gra reprezentacji Polski niewiele, a może nawet niczym nie różni się od tej, jaką widzieliśmy za selekcjonera Jerzego Brzęczka. Czas płynie, płacimy selekcjonerowi dużo więcej, bo to, Brzęczek zarabiał w złotówkach, Sousa dostaje w euro, a oczekiwanego postępu nie widać – twierdzi były kadrowicz.

Albania - Polska. Karol Świderski (z lewej) i Tymoteusz Puchacz chronią głowy, albańscy kibice rzucają w nich m.in. plastikowymi butelkami.Tak wyglądała reakcja prezydenta Albanii na skandaliczne sceny. Prezes PZPN wszystko widział

- Gra w tym meczu była bardzo chaotyczna, szarpana, nasi zawodnicy zaliczali bardzo wiele strat. Zastanawiałem się, z czego to wynikało: czy ze stresu, czy z nierównej murawy, ale ta zdawała się nie najgorsza. Chyba więc to jednak nerwowość, której w kadrze Sousa miało nie być. Minęło dziesięć miesięcy, odkąd jest selekcjonerem, a zmiany jakości nie widać – dodał Frankowski.

Kolejne mecze reprezentacja Polski rozegra 12 i 15 listopada. Najpierw Polacy zagrają na wyjeździe z Andorą, a na sam koniec eliminacji podejmą Węgrów.

Więcej o: