Najnowsze informacje ws. polskiego paszportu dla Casha. Formalność

Matty Cash wykonał pierwszy krok w kierunku otrzymania polskiego paszportu. Piłkarz Aston Villi złożył niezbędne dokumenty w konsulacie w Londynie, a stamtąd trafiły już do Warszawy. Reszta wydaje się być formalnością.

Paulo Sousa podczas poprzedniego zgrupowania reprezentacji Polski został zapytany o możliwość powołania Matty'ego Casha do reprezentacji Polski. - Cash formalnie nie jest jeszcze Polakiem. Dopiero gdy procedura się zakończy, podejmę decyzję jako selekcjoner. W tej chwili nie mogę powiedzieć nic więcej. Skupiam się na tych piłkarzach, których mam do dyspozycji - powiedział wówczas Sousa.

Zobacz wideo "Prawdziwą wartość Łukasza Fabiańskiego poznamy, jak zabraknie go w polskiej bramce"

I jak się okazuje, niedługo będzie mógł rozważać powołanie dla Casha. Portal WP SportoweFakty poinformował w poniedziałek, że dokumenty niezbędne do otrzymania polskiego paszportu są już w Warszawie. A to pierwszy z trzech kroków do otrzymania polskiego obywatelstwa, bo jak informuje portal, dokumenty zostały wysłane przez konsulat w Londynie. To oznacza, że zostały sprawdzone i były kompletne.

Paulo Sousa na konferencji prasowej po meczu z San Marino"Mecz o absolutnie wszystko". Sousa zapytany o skład Polaków. "Dwie wątpliwości"

Teraz trafią do wojewody mazowieckiego, który podejmie decyzję w sprawie przyznania obywatelstwa piłkarzowi. Z tym nie powinno być jednak żadnego problemu. Następnie po wprowadzeniu danych z aktu urodzenia Casha, pozostanie wydanie polskiego paszportu, co nastąpi najprawdopodobniej w konsulacie w Londynie.

Cash: To byłby zaszczyt

Matty Cash niedawno był gościem w programie "Jej Wysokość Premier League" na antenie Canal+ Sport. Zawodnik potwierdził, że dąży do gry w polskiej kadrze. - Staram się o polski paszport i obywatelstwo. Na razie niewiele mogę jednak zrobić. Proces trwa i mam nadzieję, że zakończy się jak najszybciej. Słyszałem, że może to potrwać miesiąc albo dwa. Mój agent prowadził rozmowy z przedstawicielami PZPN, ale dopóki nie załatwię wszystkich dokumentów, niewiele mogę mówić. Gdy się tak stanie, selekcjoner zdecyduje - wyjaśnił.

Kamil GlikGlik ocenił stopień trudności meczu z Albanią. Bardzo konkretnie. "To się pamięta"

Zawodnik Aston Villi rozmawiał o tej decyzji ze swoimi najbliższymi. - Odbyłem kilka rozmów z rodziną. Dla moich dziadków byłby to zaszczyt. Na pewno marzę o grze na poziomie reprezentacyjnym. To coś, o czym myślę - stwierdził.

Więcej o: