"Mecz o absolutnie wszystko". Sousa zapytany o skład Polaków. "Dwie wątpliwości"

- Tak, to będzie mecz o absolutnie wszystko - odparł Paulo Sousa, selekcjoner reprezentacji Polski, która we wtorek zagra w Tiranie z Albanią.

Paulo Sousa przez 20 minut tylko się przysłuchiwał, bo najpierw długo na pytania polskich, ale też albańskich dziennikarzy odpowiadał Kamil Glik. Wszystko na bieżąco tłumaczył mu na angielski rzecznik kadry Jakub Kwiatkowski. A do tego jeszcze był tłumacz na język albański. Kiedy przyszedł czas na pytania do selekcjonera, zabrakło czasu. - Mamy 10 minut, bo za chwilę zaczynamy trening - poinformował Kwiatkowski, a po chwili Sousa zdążył odpowiedzieć tylko na kilka pytań. - Tak, to będzie mecz o absolutnie wszystko - skwitował krótko jedno z pytań.

Zobacz wideo

Reprezentacja Polski dotarła do Tirany"Gdzie jest Robert Lewandowski!?". Rzadko spotykany obrazek przed hotelem kadry

A chwilę wcześniej w swoim stylu odpowiedział na pytanie o podejście do meczu. - Nasza mentalność i sposób gry się nie zmienia. Niezależnie od tego czy gramy na wyjeździe, czy u siebie. Jasne: plan na mecz może być inny, ale mentalność i sposób gry zawsze są takie same. Chcemy wygrywać, budować mentalność wygranych. Jako drużyna skupiamy się też nad modelem gry, bo chcemy jeszcze bardziej naciskać pressingiem rywala - tłumaczył Sousa.

Kiedy został zapytany o skład, unikał mówienia o nazwiskach. - Mam jeszcze dwie wątpliwości. Decyzja zapadnie pewnie dopiero we wtorek rano, po porannym rozruchu - powiedział Sousa i też nie zdradził, kto we wtorek wybiegnie w ataku obok Roberta Lewandowskiego: czy będzie to Adam Buksa, czy Karol Świderski. - To dwaj różni napastnicy - przypominał.

Stadion w Tiranie i jego okoliceW tym kraju hasło "Robert Lewandowski" budzi postrach. "Wy jesteście Polska, nie żartujmy"

Paulo Sousa: Liczę na to, że we wtorek będzie podobnie

W trakcie tych 10 minut dużo też chwalił Albańczyków: - Mówiłem już o nich wiele przed pierwszy meczem. Edoardo Reja to bardzo dobry trener, jego zespół dobrze funkcjonuje. Potrafi się ustawiać blisko siebie nie tylko w jednej lini, ale też skracać pole między strefami. Do tego ich defensywa gra bardzo wysoko, dzięki temu pomocnicy i napastnicy wypychani są do przodu, bliżej bramki rywala.

- Albania to też drużyna, która bardzo dużo rzeczy przewiduje - jest skuteczna i precyzyjna w kontrataku, kiedy rywal straci piłkę w środku pola. Widać to było w pierwszym meczu, kiedy wygraliśmy 4:1, ale to było bardzo wyrównane spotkanie. Zagraliśmy na podobnej intensywności, ale przeważyliśmy indywidualną jakością i skutecznością. Liczę na to, że we wtorek będzie podobnie. Że też w tych aspektach będziemy przeważać - zakończył Sousa. Początek meczu Albania - Polska o 20.45.

Tak wygląda tabela na trzy kolejki przed końcem eliminacji

  1. Anglia - 19 pkt, bilans bramkowy 23:2
  2. Albania - 15 pkt, 11:6
  3. Polska - 14 pkt, 24:8
  4. Węgry - 10 pkt, 12:11
  5. Andora - 3 pkt, 4:19
  6. San Marino - 0 pkt, 1:29
Więcej o: