Leo Beenhakker uderza w Paulo Sousę. I podaje swój przykład. Bardzo celny

- Uważam, że tam, gdzie pracujesz, to tam powinieneś mieszkać. Cały czas byłem w Polsce i mieszkałem w Warszawie - powiedział Leo Beenhakker na temat Paulo Sousy w rozmowie z portalem Onet.pl.

Leo Beenhakker pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji Polski w latach 2006-2009. Holender poprowadził biało-czerwonych w 49 meczach i uzyskał średnią 1,65 pkt na spotkanie. Kadra pod wodzą Beenhakkera wystąpiła na Euro 2008, ale nie udało się jej wyjść z grupy. Beenhakker za awans na mistrzostwa Europy miał otrzymać 2,5 mln złotych, a co miesiąc miał inkasować 390 tys zł.

Zobacz wideo Sousa powinien częściej pojawiać się w Polsce! "To budzi pytania" [SEKCJA PIŁKARSKA #94]

Leo Beenhakker wbija szpilkę w Paulo Sousę. "Gdzie pracujesz, tam mieszkasz"

Leo Beenhakker udzielił wywiadu Onetowi, w którym wypowiedział się na temat pracy w roli selekcjonera reprezentacji Polski. Holender bardzo miło wspomina pracę dla biało-czerwonych. "Poznałem tu wielu fantastycznych ludzi. Gdy razem ze swoim sztabem jeździliśmy po kraju, to zawsze byliśmy przyjmowani znakomicie. Polska to jeden z nielicznych krajów, który ma tak fantastycznych kibiców i tak przyjazną atmosferę. Równie dobrze pracowało mi się w Realu Madryt oraz w roli selekcjonera Trynidadu i Tobago. Dlaczego? Bo awans dla mundial dla takiego kraju jest czymś niesamowitym" - powiedział.

Leo Beenhakker skorzystał z okazji, aby wbić szpilkę w stronę Paulo Sousy. Obecny selekcjoner reprezentacji Polski jest krytykowany przez media i kibiców za to, że nie pojawia się często na meczach Ekstraklasy. Holender zdecydował się pójść o krok dalej. "Uważam, że tam, gdzie pracujesz, to tam powinieneś mieszkać. Cały czas byłem w Polsce i mieszkałem w Warszawie. Praca z taką kadrą to wielkie wyróżnienie" - dodał Beenhakker.

Leo Beenhakker oraz Paulo Sousa są jedynymi szkoleniowcami z zagranicy, którzy prowadzili reprezentację Polski. Kontrakt Sousy z Polskim Związkiem Piłki Nożnej jest ważny do końca listopada tego roku, ale nie należy wykluczać scenariusza, że zostanie on rozwiązany w przypadku porażki w najbliższym meczu z Albanią. Przegrana z kadrą z Bałkanów sprawi, że biało-czerwoni stracą szanse na grę w barażach o mistrzostwa świata w Katarze. W przypadku remisu kluczowe będzie spotkanie Polska - Węgry.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.