San Marino reaguje na mecz z Polską. Zdanie o Lewandowskim usunięto

- W porównaniu do pierwszego meczu San Marino zaprezentowało zupełnie inne nastawienie, ale to nie wystarczyło do uniknięcia manity - napisano na stronie telewizji RTV San Marino o meczu z Polską (0:5). Pierwotnie dziennikarze z San Marino wspomnieli też o Robercie Lewandowskim, po czym usunięto zdanie dotyczące kapitana reprezentacji Polski.

Reprezentacja Polski pokonała pewnie San Marino 5:0 w sobotnim meczu eliminacji do mistrzostw świata. Biało-Czerwoni pewnie wywalczyli kolejne trzy punkty, ale nie zagrali wielkiego meczu przeciwko znacznie niżej notowanemu rywalowi, co zauważyła sanmaryńska telewizja RTV. 

Zobacz wideo "Prawdziwą wartość Łukasza Fabiańskiego poznamy, jak zabraknie go w polskiej bramce"

"Dobre nastawienie nie wystarczyło", usunięty fragment o Lewandowskim 

"W porównaniu do pierwszego meczu San Marino zaprezentowało zupełnie inne nastawienie, ale to nie wystarczyło do uniknięcia manity" - napisano w relacji pomeczowej na stronie RTV. Tuż po tym dziennikarze z San Marino pierwotnie wspomnieli, że "zła noc Roberta Lewandowskiego to za mało, by wyjechać z Warszawy z niewysoką porażką", ale ten fragment został później usunięty. 

W San Marino zaznacza się, że drużyna Franco Varrelli pokazała się na Stadionie Narodowym  dobrej strony. "Pomiędzy występami reprezentacji San Marino w Serravalle i Warszawie była przepaść, dlatego tym razem San Marino trzymało się niemal do samego końca. Niemal, bo w końcówce Polacy zdołali w końcówce podwyższyć wynik na 5:0. Ten wynik jest gorzkim elementem w meczu z Polską, którego nie można jednak spisać na straty" - argumentowano. 

screen TVP SportHit. Kamera uchwyciła reakcję Lewandowskiego na celny strzał San Marino

Dziennikarze z malutkiego państwa stanowiącego enklawę na obszarze Włoch, zauważyli, że gol samobójczy na 2:0 "nie podłamał" ich drużyny, "dzięki czemu przez długi czas działo się niewiele, czego efektem był nudny mecz". Zaznaczono również, że kiepskie piłkarskie widowisko przerwało efektowne pożegnanie Łukasza Fabiańskiego, któremu piłkarze obu drużyn ustawili szpaler na murawie i opuścił on boisko przy brawach całego stadionu.

"Gdyby skończyło się na 3:0, można by było mówić o świetnym wyniku dla San Marino, ale w końcówce tej reprezentacji przydarzyły się dwa fatalne błędy w obronie" - podsumowano. 

W siedmiu meczach eliminacji do MŚ w Katarze San Marino nie zdobyło ani jednego punktu i strzeliło tylko jednego gola (w pierwszym meczu z Polską), tracąc ich aż 29. 

Więcej o: