Paulo Sousa poucza i daje jednoznaczną odpowiedź ws. meczu z Albanią

Dawid Szymczak
- Chyba nie słuchał pan mojej odpowiedzi na ostatnie pytanie - pouczał jednego z dziennikarzy Paulo Sousa na konferencji prasowej po meczu z San Marino (5:0). Selekcjoner pochwalił Przemysława Płachetę i Krzysztofa Piątka, narzekał za to na grę obrońców i jakość dośrodkowań. - Z Albanią nie ma miejsca na błędy, ale pojedziemy tam i będziemy chcieli wygrać. Taka jest nasza mentalność - zapowiedział.

Teoretycznie była to konferencja prasowa po wygranym 5:0 meczu z San Marino, ale w praktyce większość pytań dziennikarzy do Paulo Sousy dotyczyła nadchodzącego spotkania z Albanią. To spotkanie prawdopodobnie zdecyduje, która drużyna zajmie drugie miejsce w grupie - za Anglią - i zagra w barażach o mistrzostwa świata w Katarze.

Zobacz wideo

Polska - San Marino 4:0. Jak wygląda sytuacja w 'polskiej' grupie?Najgorszy scenariusz! Tak wygląda sytuacja w 'polskiej grupie' el. mistrzostw świata

Niepytany Paulo Sousa pochwalił kilku piłkarzy. Wskazał też błędy popełnione z San Marino

Selekcjoner reprezentacji Polski nie potrzebował jednak pytań dziennikarzy, by podzielić się kilkoma wnioskami z meczu z San Marino. Zaczął od wzruszającego pożegnania Łukasza Fabiańskiego. - Fantastyczne w piłce nożnej są takie właśnie momenty. Łukasz na to zasłużył. Niewielu piłkarzy na świecie może zakończyć karierę w reprezentacji w taki sposób. Cały naród go żegnał i dał mu coś wspaniałego. Cieszę się, że przebiegło to w taki sposób - skomentował Sousa i przeszedł do spraw boiskowych. 

Łukasz FabiańskiNajlepsze Fabiański zostawił na koniec. Coś pięknego! A zaczęło się przed meczem...

- Pierwsza połowa poszła nam dość gładko, była szybka, przeprowadziliśmy kilka dobrych akcji w różnych strefach boiska, natomiast brakowało nam trochę woli wykończenia. Musimy pracować nad dośrodkowaniami i nad bardziej agresywnymi otwierającymi podaniami. Jeśli to dołożymy, będziemy wyglądać lepiej. W pierwszej połowie powinniśmy też bardziej zaangażować obrońców w rozegranie piłki i szybciej atakować rywali. Po przerwie już to poprawiliśmy - mówił selekcjoner. 

- Chciałem też pochwalić Przemka Płachetę. Poradził sobie, zagrał dobre 90 minut, choć oczywiście może grać jeszcze lepiej, bo ma talent i świetną lewą nogę. Ale to fantastyczny chłopak, dużo biegał, zagrał świetnie. To samo Krzysztof Piątek. Powrócił. Takiego chcę go widzieć - uśmiechał się Sousa.

Paulo Sousa do dziennikarza: "Chyba nie słuchał pan mojej odpowiedzi na ostatnie pytanie. Jedziemy tam, by wygrać"

Równolegle z meczem Polska - San Marino toczyło się spotkanie Węgry - Albania. Wygrali goście, co z polskiej perspektywy było najgorszym wynikiem. Sprawia on bowiem, że nadchodzący mecz w Tiranie może zdecydować o awansie do barażów. Jeśli Polacy we wtorek nie wygrają, trudno im będzie zająć drugie miejsce w grupie. - Rzeczywiście, mamy bardzo mały margines błędu. Ale to nie zmienia naszego podejścia. Chcemy tam pojechać i wygrać. Taka jest nasza mentalność - zapowiadał Sousa.

Gdy jeden z dziennikarzy dopytywał, czy w tak trudnych okolicznościach Polska nie zagra bardziej zachowawczo i zadowoli się remisem, selekcjoner nieco się zirytował. - Chyba nie słuchał pan mojej odpowiedzi na ostatnie pytanie. Jedziemy tam, by wygrać. Taka jest nasza filozofia. Tak zmieniliśmy naszą mentalność. Gdy gramy z Anglią, chcemy wygrać. Gdy gramy z Hiszpanią, chcemy wygrać. Gdy pojedziemy do Tirany, też będziemy chcieli wygrać - przekonywał Portugalczyk.

screen TwitterTak Szczęsny zareagował na zmianę Fabiańskiego. Sceny na Narodowym

- Albańczycy są mocnym zespołem, zwracałem na to uwagę jeszcze przed pierwszym meczem z nimi. Przede wszystkim są dobrzy w defensywie, bo mają wielu piłkarzy, którzy grają we Włoszech i są świetnie przygotowani taktycznie. Ostatni mecz z nimi był bardzo intensywny, ale byliśmy skupieni, strzeliliśmy im cztery gole i wygraliśmy 4:1. Owszem, strzelili nam gola i mieli dobre 10 minut, bo są dojrzałym zespołem, który umie zachować się w takich sytuacjach. Ale spokojnie. Jeśli dorównamy im intensywnością i skupieniem, to na poszczególnych pozycjach mamy lepszych piłkarzy - stwierdził Sousa. 

Mecz Albania - Polska odbędzie się 12 października o 20:45. Relacja LIVE na Sport.pl

Więcej o: