Łukasz Fabiański zdradził, jak długo zmierza jeszcze grać

- Mam marzenie, żeby grać do 40. roku życia w klubie. Mam nadzieję, że zdrowie dopisze - powiedział Łukasz Fabiański, który w meczu z San Marino po raz ostatni zagra w reprezentacji Polski

Łukasz Fabiański zakończy reprezentacyjną karierę w sobotę 9 października w meczu z San Marino. 36-letni bramkarz ma otrzymać od PZPN koszulkę z numerem "57", czyli liczbą występów w narodowych barwach. Wyhaftowane na niej zostaną wszystkie mecze z udziałem bramkarza. Oficjalne przekazanie ma się odbyć przed hymnami obu drużyn. Później w trakcie meczu Fabiański zejdzie z boiska przy szpalerze wykonanym przez kolegów z zespołu. 

Zobacz wideo "Wokół kadry Sousy zrobiło się spokojniej. Te mecze trzeba wygrać"

Fabiański zadeklarował, jak długo będzie grać: Mam nadzieję, że zdrowie dopisze 

Koniec występów w barwach narodowych nie oznaczają, że Fabiański zamierza zakończyć karierę klubową. Bramkarza zadeklarował, jak długo chciałby jeszcze grać. - Mam marzenie, żeby grać do 40. roku życia w klubie. Mam nadzieję, że zdrowie dopisze. Moje podejście emocjonalne i jaką sprawia mi to frajdę to cieszę się piłką każdego dnia. Nie czuję żadnego zmęczenia psychicznego - przyznał. 

Dziekanowski krytykuje Sousę za powołania. 'Wciąż nie nadążam za jego trybem myślenia'Paulo Sousa odkrywa karty przed meczem z San Marino. Zdradził, kto na pewno nie zagra

36-latek nie zdradził, czy zamierza zmieniać klub. Jego aktualny kontrakt z West Hamem obowiązuje do końca czerwca 2022 roku. W tym sezonie jest podstawowym bramkarzem dziewiątego zespołu Premier League. We wszystkich rozgrywkach rozegrał osiem spotkań, w których dwukrotnie zachował czyste konto. W londyńskim zespole występuje od 2018 roku, wcześniej grał przez cztery lata w Swansea, a także siedem lat w Arsenalu.

Ostatni mecz Łukasz Fabiańskiego w reprezentacji Polski rozpocznie się w sobotę 9 października o godzinie 20:45. Na Stadionie Narodowym Polska zmierzy się z San Marino. Zapraszamy do śledzenia relacji tekstowej na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE. 

Więcej o: