"Jak przegramy, mamy przechlapane". Szpakowski ostrzega przed kluczowym meczem

- Przed nami kluczowy mecz z Albanią. Ten mecz trzeba wygrać. Jeśli przegramy, mamy przechlapane już do końca i nie wychodzimy z grupy - mówi w wywiadzie z TVP Sport komentator stacji Dariusz Szpakowski, wracający na antenę TVP.

Dariusz Szpakowski nie komentował wydarzeń sportowych, ani nie prowadził programów TVP od letnich igrzysk olimpijskich w Tokio, gdzie relacjonował wioślarstwo i kajakarstwo. Teraz, po problemach zdrowotnych, doświadczony komentator wraca na antenę. W najbliższą środę ma poprowadzić program "4-4-2", gdzie jednym z tematów będzie mecz reprezentacji Polski z Albanią, zaplanowany na 12 października. 

Zobacz wideo

"Jak przegramy z Albanią, mamy przechlapane"

W wywiadzie z TVP Sport, Dariusz Szpakowski podzielił się swoimi przeczuciami co do nadchodzących spotkań drużyny Paulo Sousy.

- Przed nami kluczowy mecz z Albanią. Ten mecz trzeba wygrać. Jeśli przegramy, mamy przechlapane już do końca i nie wychodzimy z grupy - zaznaczał komentator TVP.

– Obawiam się tego spotkania. Wszyscy pamiętamy mecz u siebie z września, w którym mieliśmy dużo szczęścia. Mimo hurraoptymizmu po meczu z Anglią, w którym nasza reprezentacja wzniosła się na wyższy poziom. Mamy cały czas ten sam problem, czyli obronę. W każdym meczu tracimy bramki, łącznie z San Marino. Taktyczny pomysł Sousy jest dla mnie wymuszony - tłumaczył Szpakowski. 

Zdaniem dziennikarza, głównym problemem reprezentacji jest brak odpowiedniej gry na bokach boiska. - Słynęliśmy ze skrzydłowych, ale w momencie zabezpieczenia tyłów. Pamiętamy współpracę Piszczka z Błaszczykowskim na prawej stronie. Pamiętamy Jędrzejczyka z Euro 2016. A dziś Sousa na siłę przestawia nas na coś, w czym nie funkcjonujemy. Nawałka przed mundialem też tego próbował i nic z tego nie wynikało. Nie mamy wykonawców do gry wahadłami. Puchacz nie gra w klubie, Rybus i Reca są kontuzjowani. Jóźwiak i Frankowski to nie są typowi wahadłowi. Nie wiem, czy jest sens zmieniania czegoś, co funkcjonowało. Zwłaszcza, gdy na wprowadzenie radykalnej zmiany jest tak mało czasu - wyjaśniał Dariusz Szpakowski.

Reprezentacja Polski 9 października zmierzy się na Stadionie Narodowym w Warszawie z San Marino, a trzy dni później zagra z Albanią w Tiranie. 

Więcej o: