FIFA chce wyjaśnień ws. Kamila Glika. Odpowiedź PZPN we wtorek. "Widać wszystko czarno na białym"

Polski Związek Piłki Nożnej został zobowiązany do wystosowania odpowiedzi na wydarzenia z przerwy spotkania pomiędzy Polską i Anglią. FIFA poprosiła o wyjaśnienie w związku z oskarżeniami Kamila Glika o rasistowski gest.

Tuż po zakończeniu pierwszej połowy spotkania pomiędzy Polską i Anglią na Stadionie Narodowym doszło do przepychanek. Udział w nich wzięło wielu zawodników obu reprezentacji, jednak główne role w sporze odgrywali Kamil Glik, Kyle Walker i Harry Maguire.

Zobacz wideo Obóz Kamila Glika przerywa milczenie ws. oskarżeń Anglików. "Zaczęli kombinować" [SEKCJA PIŁKARSKA #91]

Glik oskarżony o rasizm

Anglicy po meczu sugerowali, że polski obrońca wykonał gest udawania małpy, co miało zostać zauważone przez obrońcę Manchesteru United. Jak się później okazało, Glik faktycznie wykonał gest, jednak nie miał on nic wspólnego z rasizmem. Zamknięcie i otwarcie dłoni miało oznaczać jedynie to, że przeciwnik "za dużo gadał".

Łukasz FabiańskiJest potwierdzenie, kiedy Łukasz Fabiański pożegna się z reprezentacją Polski

Najprawdopodobniej gest Glika był odpowiedzią na ciągłe pretensje zawodnika Manchesteru City do arbitra, który często kwestionował jego decyzje. Po sporze Glik i Maguire zostali ukarani żółtymi kartkami, a jeszcze w przerwie Anglicy zwrócili się do sędziego, zgłaszając mu potencjalnie rasistowskie zachowanie Polaka.

Sam obrońca reprezentacji Polski skomentował całe zajście po meczu. - Było jakieś starcie, później chciałem uścisnąć rękę Walkera, ale on jej nie przyjął. Mieliśmy zwykłą utarczkę słowną, nic więcej się tam nie wydarzyło - powiedział.

Jakub Kwiatkowski wyjaśnia

FIFA postanowiła jednak rozpatrzyć sprawę. Całe środowisko piłkarskie stanęło jednak po stronie reprezentanta Polski. Organizacja zażądała jednak wyjaśnienia od polskiej federacji. Jak informuje Onet, PZPN ma wysłać odpowiedź we wtorek, ale nie zostanie ona podana do publicznej wiadomości.

- Zarzuty są bezpodstawne. Mamy nagranie z naszych kamery, dokładnie będącej za bramką, którą operował Adrian Duda. Tam widać wszystko czarno na białym. Nie miały miejsca żadne gesty, o których mówili Anglicy. Stanowisko jest jasne. Absolutnie nie zgadzamy się z żadnymi zarzutami wobec Kamila - powiedział rzecznik PZPN Jakub Kwiatkowski.

Komedia w Rosji. Sędzia zapomniał monety, piłkarze zagrali w 'kamień, papier, nożyce'Komedia w rosyjskiej ekstraklasie. Sędzia zapomniał monety, piłkarze rozwiązali problem [WIDEO]

- Mamy oświadczenie zawodnika, zamieszczę również swoje, bo także byłem wzywany na rozmowę z sędziami po meczu. W raporcie sędziego jest napisane wprost, że arbitrzy nie widzieli żadnych zachowań rasistowskich. Zresztą każdy może obejrzeć powtórkę meczu, gdzie widać reakcję Kamila, który wykonał charakterystyczny gest, sugerujący, że zawodnik za dużo mówi. Poza tym na nagraniu widać, że w momencie, gdy Anglicy doskoczyli do sędziego, to ten wykonał wobec nich ten sam gest. Idąc więc tym tokiem rozumowania, należałoby uznać, że sędzia też ich obrażał. Naszym zdaniem reakcja Anglików była przesadzona — wyjaśnia Kwiatkowski.

Więcej o: