"Mega zajawa. Do tego się dąży" - Tymoteusz Puchacz zagrał przeciwko swojemu idolowi

- Cieszę się, że mogłem zagrać przeciwko Kyle'owi Walkerowi. Dla mnie to była mega zajawa. Do tego się dąży, aby móc rywalizować ze swoimi idolami i jednocześnie stawać się równorzędnymi rywalami - powiedział Tymoteusz Puchacz w rozmowie z Polsatem Sport po meczu Polska - Anglia.

Tymoteusz Puchacz wystąpił w podstawowym składzie w meczu reprezentacji Polski z Anglią na Stadionie Narodowym w Warszawie. Zawodnik Unionu Berlin zagrał 79 minut, a później zmienił go Maciej Rybus. Puchacz wyróżniał się na pozycji lewego wahadłowego, często włączając się do akcji ofensywnych. Wychowanek Lecha Poznań oddał strzał na bramkę Anglii w 66. minucie, ale okazał się on niecelny.

Zobacz wideo "Kontratak siedzi w naszych głowach, ustawienie Sousy nie przyniesie wyników"

Tymoteusz Puchacz zagrał przeciwko swojemu idolowi. "Mega zajawa"

Tymoteusz Puchacz udzielił wywiadu Polsatowi Sport po meczu reprezentacji Polski z Anglią. Piłkarz Unionu Berlin zdradził, że jego idolem jest Kyle Walker, występujący na co dzień w Manchesterze City. "Bardzo się cieszę, że mogłem zagrać przeciwko niemu. Dla mnie to była mega zajawa. Do tego się dąży, aby móc rywalizować ze swoimi idolami i jednocześnie stawać się równorzędnymi rywalami" - powiedział.

Wahadłowy nie ukrywał, że reprezentacja Polski poczyniła postęp w grze w formacji z trójką środkowych obrońców. "Gramy bardziej nowoczesną i ofensywną piłkę. Wahadłowi oraz stoperzy ustawiają się wyżej, a nasz pressing jest coraz odważniejszy. Co prawda cały czas adaptujemy się do tego ustawienia, ale dziś funkcjonowało to bardzo dobrze. Możemy mierzyć się z najlepszymi. Taki mecze dają dodatkowe pokłady sił, ale oprócz nich mieliśmy dużo jakości w ofensywie. Dobrze wychodziliśmy do wysokiego pressingu" - dodał Puchacz.

Tymoteusz Puchacz na wrześniowym zgrupowaniu biało-czerwonych zagrał także 10 minut w meczu z Albanią i 65 minut w starciu przeciwko San Marino. 22-latek do tej pory wystąpił w dwóch spotkaniach w barwach Unionu Berlin (oba w fazie play-off Ligi Konferencji Europy), w których zanotował jedną asystę. Jego kontrakt z klubem ze stolicy Niemiec jest ważny do końca czerwca 2025 roku.

Więcej o: