Grzegorz Lato grzmi po meczu z Anglią. "To nie miało prawa się wydarzyć"

Reprezentacja Polski wywalczyła cenny remis w meczu z Anglikami w eliminacjach MŚ, choć nie każdy cieszy się z przebiegu tego spotkania. - To nie miało prawa się wydarzyć - grzmiał po meczu Grzegorz Lato, były reprezentant Polski i prezes PZPN.

- Gdybyśmy szukali teraz sloganów, był to typowy mecz walki. W pewnym momencie nasz zespół wyglądał naprawdę dobrze, ale jeden błąd w obronie mógł wszystko zniweczyć. Nie wolno pozwolić na to, żeby Harry Kane swobodnie przyjął piłkę na 25. metrze, pchnął ją do przodu i oddał łatwy strzał, przez co przegrywaliśmy 0:1. To nie miało prawa się wydarzyć! - powiedział po meczu Grzegorz Lato w rozmowie z WP SportoweFakty.

Zobacz wideo "Kontratak siedzi w naszych głowach, ustawienie Sousy nie przyniesie wyników"

Reprezentacja Polski wyrównuje w końcówce. "Widać, że młodzi zaczynają dźwigać ciężar gry. Piękny gol"

Reprezentacja Polski długo broniła się przed Anglią, ale mur został rozbity w 72. minucie spotkania. Wtedy właśnie Harry Kane uderzył z dystansu na bramkę Polaków na tyle precyzyjnie, że Wojciech Szczęsny nie zdołał nawet dotknąć odchodzącej piłki. Piłkarzom Paulo Sousy udało się jednak wyrównać wynik i to w samej końcówce meczu. 

W 91. minucie Damian Szymański wykorzystał dośrodkowanie Roberta Lewandowskiego. Mówiąc o tym trafieniu nie można pominąć zwodu Jakuba Modera, który mijając Kyle'a Walkera stworzył Polakom szansę. Dodajmy, że remis na Stadionie Narodowym w Warszawie to kolejne domowe starcie bez porażki. Nasza reprezentacja nie przegrała meczu na tym obiekcie od marca 2014 roku. 

 - Widać, że młodsi piłkarze zaczynają dźwigać ciężar gry w kadrze. Gol Damiana Szymańskiego był piękny. Poszedł na tę piłkę na pełnym gazie. W ogóle końcówka należała do nas, choć żeby być uczciwym, trzeba powiedzieć, że wcześniej były momenty, w których nie potrafiliśmy wyjść z połowy. Remis to nasze maksimum - dodał były prezes PZPN.

Grzegorz Lato przyznał również, że jeszcze "nie ma się z czego cieszyć", bo Polska po sześciu meczach eliminacji MŚ 2022 znajduje się na 3. miejscu w tabeli. Awans do turnieju zasadniczego gwarantują tylko pierwsze dwa miejsca. Wiceliderem są Albańczycy, którzy wygrali w środę z San Marino 5:0 i mają nad Polakami jeden punkt przewagi. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.