Legenda reprezentacji odpowiada Paulo Sousie. "Poszliśmy wstecz"

- Chcielibyśmy, aby obraz gry Polski już się poprawił. Ja mam takie wrażenie niestety, że on się nie tylko nie poprawił, ale że trochę poszliśmy nawet pod tym względem wstecz - mówi "Interii" Maciej Żurawski, były napastnik Celticu Glasgow i Wisły Kraków.

Reprezentacja Polski ograła Albanię 4:1 i rozbiła San Marino 7:1, ale nastroje wśród kibiców nie są zbyt optymistyczne. Naszą największą bolączką wydaje się defensywa. Paulo Sousa poprowadził kadrę w 10 meczach i w tym czasie straciliśmy aż 16 bramek. Na domiar złego kadrę nieustannie nękają kontuzje. W starciu z Anglikami zabraknie m.in: Arkadiusza Recy, Krystiana Bielika, Jacka Góralskiego, Piotra Zielińskiego, Mateusza Klicha, Sebastiana Szymańskiego, Kacpra Kozłowskiego, Rafała Augustyniaka, Przemysława Płachety, Dawida Kownackiego, Arkadiusza Milika, Krzysztofa Piątka i Bartosza Bereszyńskiego. 

Zobacz wideo "Kontratak siedzi w naszych głowach, ustawienie Sousy nie przyniesie wyników"

Piotr Zieliński w kadrze gra słabiej niż w klubie? Włoski ekspert znalazł przyczynęWłoski dziennikarz grzmi o sytuacji Piotra Zielińskiego. "Jaki był sens?"

- Co chciałbym zmienić po Euro 2020? Marzę, by wreszcie mieć w kadrze najlepszych piłkarzy. To frustrujące, że co chwilę ktoś wypada, a nie mam na to żadnego wpływu - mówił Paulo Sousa, który zamiast martwić się defensywą, jest zadowolony ze skuteczności ataku.  - Tracenie goli? To część gry, część procesu rozwoju drużyny. Warto patrzeć na gole, które strzelamy - mówi Portugalczyk.

Żurawski odpowiada Sousie

Nieco inne zdanie ma Maciej Żurawski, były reprezentant Polski. - Po tym, co zobaczyliśmy w wykonaniu naszej reprezentacji w meczu z Albanią, nie możemy być optymistami. Ja komentowałem mecz Anglii z Węgrami w ubiegłym tygodniu i Anglicy w pierwszej połowie mieli zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki, natomiast nie mogli sobie stworzyć dogodnej okazji do zdobycia bramki. Węgrzy dobrze się bronili. W drugiej połowie jednak się rozsypali. A patrząc na to, jak my gramy w defensywie, to mam poważne obawy przed środowym meczem. Nasi defensorzy popełniają za dużo błędów indywidualnych. Za mało jest też pomocy ze strony pomocników dla linii defensywnej. I to może być niestety nasz problem, bo Anglicy potrafią takie rzeczy bardzo szybko wykorzystać - mówi Żurawski na łamach portalu Interia.pl.

- Problemy kadrowe reprezentacji nie powodują, że to mnie uspokaja, jeśli chodzi o nie najlepszą grę naszej kadry. Chcielibyśmy, aby obraz gry "Biało-Czerwonych" już się poprawił. Ja mam takie wrażenie niestety, że on się nie tylko nie poprawił, ale że trochę poszliśmy nawet pod tym względem wstecz - stwierdza były napastnik Celticu Glasgow i Wisły Kraków.

Żurawski zagrał w kadrze 72 razy, w tym dwa razy przeciwko Anglii. W 2004 roku strzelił nawet gola, ale Polska przegrała 1:2. Rok później znowu przegraliśmy 1:2, ale wtedy bramkę zdobył już Tomasz Frankowski.

Polska-Anglia. Czy Stadion Narodowy, czyli polska twierdza pomoże? Gdzie i o której oglądać mecz?Polska gra z Anglią. Najtrudniejszy mecz od lat na Narodowym. Gdzie oglądać mecz?

W jakim składzie zagra Polska?

O 20.45 na PGE Narodowym Polskę czeka najbardziej prestiżowy i ważny mecz z rywalem, który nie stracił w el. MŚ 2022 nawet punktu. Anglię będzie próbował zatrzymać podobny skład, jaki niemal dokonał tego na Wembley (1:2) i jaki niedawno zagrał z Albanią. Biało-czerwoni zaczną starcie z wicemistrzami Europy z dwoma napastnikami i przykazem pressingu. A dwóch wielkich wygranych tego zgrupowania to Karol Linetty i Adam Buksa. No i przypomnijmy, że na Wembley nie zagrał Lewandowski.

Szczęsny - Helik (Dawidowicz, Kędziora), Glik Bednarek – Rybus, Moder, Krychowiak, Linetty (Frankowski), Jóźwiak - Lewandowski, Buksa

Więcej o pomyśle taktycznym na ten mecz przeczytacie w tekście Kacpra Sosnowskiego.

Więcej o: