Hit! Tak trener San Marino zareagował na gola straconego przez reprezentację Polski

Reprezentacja Polski wykonała zadanie i wysoko pokonała na wyjeździe San Marino. Na długo w pamięci miejscowych kibiców pozostanie jednak 48. minuta meczu, kiedy to jedna z najsłabszych drużyn w rankingu FIFA strzeliła gola. A reakcja jej trenera już jest hitem.

Zespół Paulo Sousy ma za sobą mecz, który trzeba było wygrać, najlepiej jak największą liczbą bramek. Udało się - biało-czerwoni strzelili rywalom siedem goli, a całościowy obraz tego starcia byłby zupełnie inny, gdyby nie sytuacja z początku drugiej połowy.

Zobacz wideo "Mam nadzieję, że Paulo Sousa nie rozkocha się w brzydkim wygrywaniu"

Plan wykonany, ale z rysą

W 48. minucie doszło do zupełnie nieplanowanej sytuacji. Kamil Piątkowski nie zrozumiał się z Michałem Helikiem i wystawił piłkę Nicoli Nanniemu, który bez większych problemów pokonał dopiero co wprowadzonego na murawę Łukasza Skorupskiego. Był to dopiero drugi gol strzelony przez San Marino w 2021 roku.

Cezary Kulesza podczas walnego zgromadzenia delegatów PZPN, 18 sierpnia 2021 r.Cezary Kulesza ostro ocenił grę Polaków. "Nie ma miejsca na proste błędy"

Na szczęście biało-czerwoni nie musieli drżeć o końcowy wynik. Wszystko za sprawą skutecznej pierwszej połowy. Przed zejściem do szatni worek z bramkami otworzyli Robert Lewandowski (dwa trafienia), Karol Świderski i Karol Linetty. W drugiej połowie skutecznością błysnął Adam Buksa, który zanotował klasycznego hat-tricka.

Trener San Marino niewzruszony golem dla swojej drużyny

Tak niespodziewany moment, jak bramka dla gospodarzy spotkania nie zadziwił nawet trenera San Marino. Tuż po strzelonym golu Franco Varrella był kompletnie niewzruszony, nie ciesząc się z, jakby nie było, historycznego momentu dla reprezentacji.

W swojej historii reprezentacja San Marino strzeliła co najmniej dwie bramki tylko trzem reprezentacjom. Po trzy trafienia notowała w pojedynkach z Belgią (46 straconych) i Liechtensteinem (sześć straconych), natomiast po dwa w meczach z Malta (trzy stracone) i właśnie Polską (40 straconych).

Jaki skład na San Marino? Będą zmiany, ale trzon zespołu pozostanieOstre komentarze po wygranej nad San Marino! "46 minut wstydu kadry"

Po niedzielnym zwycięstwie reprezentacja Polski pozostała na drugim miejscu w tabeli grupy I w ramach eliminacji do przyszłorocznych mistrzostw świata z 10 punktami na koncie. Biało-czerwoni mają jeden punkt przewagi nad Albanią, która wygrała w niedzielę 1:0 z Węgrami. Prowadzą Anglicy (15 punktów), z którymi zawodnicy Paulo Sousy zmierzą się na Stadionie Narodowym już w najbliższą środę.

Więcej o: