Paulo Sousa tłumaczy zmiany na mecz z San Marino. "Robimy to inaczej"

Paulo Sousa wykorzystał mecz z San Marino, aby sprawdzić, jak w reprezentacji Polski odnajdą się nowi zawodnicy. Selekcjoner wymienił ośmiu zawodników w porównaniu ze składem, który grał z Albanią. Przed meczem wytłumaczył swoją decyzję.

Paulo Sousa dokonał zmian niemal na każdej pozycji. - Zagramy trochę inaczej w środku pola. Z jednym zawodnikiem bardziej defensywnym i dwoma środkowymi pomocnikami. Na początku będzie nim Karol Linetty, ale być może Jakub Moder też odnajdzie się w tej roli - powiedział Portugalczyk w rozmowie z "TVP Sport" dodając, że liczy na porozumienie między obydwoma pomocnikami. Ma to im również pomóc w walce o miejsce w składzie w przyszłości. 

Zobacz wideo Czy Lewandowski powinien zagrać z San Marino?

Paulo Sousa dokonał szeregu zmian na mecz z San Marino. "Niektórzy potrzebują odpoczynku"

W reprezentacji Polski w meczu z San Marino zadebiutuje Jakub Kamiński, pomocnik Lecha Poznań, który świetnie spisujący się w polskiej ekstraklasie. Zdaniem Sousy jest to jeden z piłkarzy, który "powinien sobie poradzić". - Musi poszukać sposobu, aby opanować pierwsze momenty budowania ataku, bo robimy to inaczej. Drybluje, kontroluje szybkość i dobrze dośrodkowuje. Może być też dodatkowym napastnikiem w polu karnym - komentował selekcjoner reprezentacji Polski.

Sensacja w meczu Sensacja w meczu "polskiej" grupy! Znakomite wieści dla reprezentacji Polski

Polacy wyszli również zupełnie inaczej w defensywie. To była pierwsza linia, którą gruntownie zmienił Paulo Sousa. - Zrobiłem to, żeby dać innym zawodnikom szansę odnalezienia się w tym systemie i zaangażowania się w dynamikę zespołu. Rywalizacja w zespole jest ważna, ale niektórzy potrzebują też odpoczynku - zakończył. 

Reprezentacja Polski bardzo dobrze weszła w mecz z San Marino. Nasi kadrowicze objęli prowadzenie już w 4. minucie po strzale kapitana Roberta Lewandowskiego. Drugiego gola strzelił Karol Świderski. Spotkanie wciąż trwa. Relacja na żywo jest dostępna na portalu Sport.pl i w aplikacji Sport.pl LIVE

Więcej o: