Dwie piątki, ale nawet po meczu z San Marino jest jedynka. "Nie ma usprawiedliwienia" [OCENY]

Dawid Szymczak
Rozegrana zgodnie z planem pierwsza połowa i wstydliwa druga, w której nawet z przedostatnim zespołem w rankingu FIFA Polacy stracili gola, nie potrafili uporządkować gry i wyraźnie dominować. Dopiero w końcówce wrażenie poprawił Adam Buksa, który skompletował hat-tricka i ustalił wynik - 7:1. Sprawdźcie, jak oceniliśmy Polaków (skala 1-6).
Zobacz wideo

Wojciech Szczęsny: 3. Po tym meczu nie trzeba nawet prać jego stroju. Nie sądziliśmy, że oceniając występ Szczęsnego w meczu z San Marino wspomnimy o tym, że zachował czyste konto. Ale tak - w przeciwieństwie do broniącego w drugiej połowie Łukasza Skorupskiego nie najadł się wstydu i nie musiał wyciągać piłki z siatki. Powinien natomiast dokładniej podawać do kolegów. Zdarzyło mu się w prostej sytuacji wybić piłkę w aut.

Michał Helik: 3+. Po takim meczu wyliczamy obrońcom pojedyncze udane interwencje. No i Helik miał taką po rzucie rożnym na początku meczu, gdy wybił piłkę głową. Paulo Sousa zwracał środkowym obrońcom uwagę, by jak najszybciej rozgrywali piłkę. Do niego selekcjoner nie powinien mieć zarzutów. Nie przegrał żadnego pojedynku główkowego i dorzucił asystę przy golu Buksy. Przy straconym golu mógł zachować się nieco lepiej.

Siedem bramek Polaków, hat-trick Buksy! I zawstydzający błąd w meczu z San MarinoSiedem bramek Polaków, hat-trick Buksy! I zawstydzający błąd w meczu z San Marino

Kamil Piątkowski: 1. Jego niedokładne podanie, po którym Polacy stracili bramkę, przejdzie do historii. W końcu San Marino strzela gola raz na kilka lat. Nie ma dla niego usprawiedliwienia. Jest wstyd. W dodatku chwilę po tym błędzie popełnił kolejny - stracił piłkę na swojej połowie. Poza tym, gdy w pierwszej połowie po rzucie rożnym piłka przypadkowo spadła mu pod nogę, powinien trafić do bramki. Okazji do rehabilitacji w defensywie nie miał.  

Tomasz Kędziora: 3. Co ciekawe, nie był półprawym stoperem, ale półlewym. Na tej pozycji nie grało mu się zbyt wygodnie, tutaj z reguły lepiej radzą sobie lewonożni. Przytrafiło mu się kilka niecelnych podań, gdy próbował zagrać od razu do napastników. Generalnie poprawny, ale poprawność to w meczu z takim rywalem za mało. 

Tymoteusz Puchacz: 3. Energia i chęci na wysokim poziomie, atakował niemal w każdej akcji, ale znów zdecydowanie brakowało mu precyzji przy dośrodkowaniach. Z kim jeśli nie z San Marino? Płaskim podaniem w pole karne asystował przy golu Świderskiego.   

Jakub Kamiński: 2+. Nie był to wymarzony debiut. Brakowało mu przebojowości, dryblingu, odważniejszego wprowadzenia piłki w pole karne. Nie domagał się też piłki tak często, jak wahadłowi po drugiej stronie. Gdy już ją dostawał, uciekał w proste rozwiązania. Niepotrzebnie. Rywal pozwalał poszaleć. 

Jaki skład na San Marino? Będą zmiany, ale trzon zespołu pozostanieTak wygląda sytuacja w "polskiej" grupie po zwycięstwie nad San Marino

Karol Linetty: 4. Koledzy pewnie wypomną mu akcję, w której jeden z rywali przepuścił mu piłkę między nogami. A zupełnie poważnie - bardzo dobry mecz. Na początku asystował przy golu Lewandowskiego, w końcówce pierwszej połowy sam trafił do siatki. Jest w formie i należy się go spodziewać w meczu z Anglią.

Damian Szymański: 3+. Wiedząc, że jest na spalonym, przytomnie zostawił piłkę Linettemu, który strzelił gola na 4:0. Wszędobylski, aktywny, ale przede wszystkim w pierwszej połowie - z Moderem u boku.

Jakub Moder: 4+. Największe wrażenie robiło to, jak dostrzega przestrzenie i okazje do podania. Jego otwierające zagrania były ozdobą pierwszej połowy. Damy się pokroić za jedno takie podanie w meczu z Anglią. Zmieniony w przerwie. 

Karol Świderski: 3+. Dobre zachowanie przy golu - znalazł miejsce między środkowymi obrońcami i pewnie wykończył akcję. W końcówce pierwszej połowy zmarnował za to doskonałą okazję, bo przed strzałem nie spojrzał, gdzie stoi bramkarz i trafił prosto w niego. W drugiej połowie mniej widoczny.

Robert Lewandowski: 5. Licealista wyszedł pograć z dziećmi z podstawówki. Trochę postrzelał, trochę rozgrywał. Efektem dwa gole i asysta. Dawno nie miał tyle miejsca i czasu na boisku. Po pierwszej połowie został w szatni. Na szczęście obyło się bez kontuzji. Wilk syty i owca cała.

screen TVPRobert Lewandowski przegonił europejskie legendy! Wielki wyczyn Polaka

Zmiennicy: 

Łukasz Skorupski: 2+. Stanął w bramce po przerwie i nie miał tak spokojnego wieczoru jak Szczęsny. Już w pierwszej akcji pokonał go Nanni. Wina spada jednak na Piątkowskiego. Skorupski niewiele mógł zrobić. Później zaliczył kilka pewnych interwencji po strzałach z dystansu. 

Adam Buksa: 5. Drugi mecz w kadrze i już hat-trick. Klasyczny, bo zdobyty w trakcie jednej połowy. Dwa razy wyskoczył wyżej od obrońców San Marino i zdobył piątą i szóstą bramkę dla Polski. A w doliczonym czasie gry pewnie wykorzystał dośrodkowanie Zalewskiego.

Bartosz Slisz: 2+. Poprawny, nie szukał odważnych zagrać. W drugiej połowie Polacy nie mieli jednak nad meczem takiej kontroli, jak przed przerwą. I Slisz również ponosi za to odpowiedzialność.

Nicola Zalewski: 3+: Dobre przetarcie na początku reprezentacyjnej przygody. Zagrał niecałe pół godziny i był zdecydowanie odważniejszy od Kamińskiego. Próbował dryblować, pokazywał się do gry i w końcówce celnie dośrodkował do Buksy.

Przemysław Frankowski: bez oceny. Grał za krótko.

Więcej o: