Paulo Sousa komentuje mecz Polska - Albania. Ciekawe słowa o Lewandowskim

- Robert Lewandowski robi różnicę. Ale drużyna nie jest na tym samym poziomie. To jest różnica, którą staramy się niwelować. Przez to potrzebujemy od Lewandowskiego dużo więcej niż on prezentuje w Bayernie - mówił na konferencji prasowej po meczu z Albanią (4:1) selekcjoner Paulo Sousa.

Reprezentacja Polski pokonała Albanię 4:1 w pierwszym z trzech wrześniowych meczów eliminacji do MŚ 2022 w Katarze. Mimo wysokiego wyniku, to nie był łatwy mecz dla Polaków, którzy przez długi czas męczyli się w starciu z ambitnymi Albańczykami. Kadra Paulo Sousy głównie za sprawą znakomitej postawy Roberta Lewandowskiego sięgnęła jednak po arcyważne trzy punkty. Na konferencji prasowej po spotkaniu Paulo Sousa przyznawał, że w pierwszej połowie jego drużyna miała trochę problemów na boisku. Oto, co mówił selekcjoner reprezentacji Polski.

Zobacz wideo

O meczu z Albanią:

Wiedzieliśmy, że to będzie bardzo intensywny mecz, z dużą ilością walki. W pierwszej połowie brakowało kreowania przestrzeni. Czasami byliśmy za daleko od siebie, zbyt szeroko. Czasami nie najlepiej się rotowaliśmy i nie tworzyliśmy przewagi w ofensywie. Ponadto w środku pola musimy być dużo silniejsi. Lepiej wyglądaliśmy pod tym względem w drugiej połowie. Wcześniej brakowało nam blokowania ich stoperów w rozgrywaniu piłki, szczególnie po lewej stronie, która była bardzo groźna. W drugiej połowie było nam łatwiej, ponieważ byliśmy regularni w swojej grze.

Po meczach adrenalina jest ogromna, ale już skupiamy się na analizie i pracy z zawodnikami w kontekście kolejnych spotkań. Chcemy przede wszystkim, aby podejmowali oni indywidualnie lepsze decyzje. 

Zwycięstwo zawsze jest ważne. Dla mnie najważniejsze jest to, że jesteśmy skoncentrowani na naszej tożsamości i mentalności. Gdybyśmy mieli ciągle tych samych zawodników, ten proces byłby szybszy i łatwiejszy. Ale musimy się dostosować. Mentalność naszej drużyny od początku zgrupowania jest świetna. Jestem dumny z tego, co widzę ze strony naszych zawodników.

O tym, dlaczego Linetty rozpoczął jako rezerwowy:

Karol Linetty prezentuje się na zgrupowaniu najlepiej z pomocników, ale ze względów taktycznych na ten mecz podjęliśmy decyzję o grze Modera i Krychowiaka. W przerwie pewne rzeczy skorygowaliśmy, po czym środek pomocy spisywał się lepiej. Gdy mecz wymagał wprowadzenia dodatkowego pomocnika, by lepiej kontrolować grę, tak zrobiliśmy i staliśmy się silniejsi. Później mój kolega Edoardo Reja podjął decyzję o odkryciu się, wtedy my zareagowaliśmy wprowadzeniem świeżych zawodników z przodu, jak Świderski.

O postawie Roberta Lewandowskiego:

Robert Lewandowski robi różnicę. Ale drużyna nie jest na tym samym poziomie. To jest różnica, którą staramy się niwelować. Przez to potrzebujemy od Lewandowskiego dużo więcej niż on prezentuje w Bayernie. Dzisiaj miał dobrą współpracę z Adamem i strzelił gola. To fantastyczne, że strzelił go po tym, co ćwiczyliśmy na treningach. Z takim zawodnikiem jak Robert wszystkiego można się spodziewać i oby tak było w kolejnych meczach. 

O taktyce z trójką obrońców:

Widziałem czterech obrońców, więc może źle oglądałem mecz. 

O kontuzji Bartosza Bereszyńskiego:

Na rozgrzewce odezwał się mu przywodziciel. Potem w trakcie meczu się to pogorszyło i zdjęliśmy go boiska. To zawodnik, który za każdym razem potrzebuje trochę więcej czasu do regeneracji, dlatego oszczędzimy go przeciwko San Marino, aby był gotowy na Anglię. 

O tym, dlaczego w jego miejsce wprowadził Pawła Dawidowicza, a nie Tomasza Kędziorę:

Albania to drużyna bardzo kompaktowa, waleczna i zaangażowana, grająca bardzo fizycznie. Dlatego podjąłem decyzję o wpuszczeniu Pawła.

O tym, co powinno się poprawić, aby atak pozycyjny był lepszy:

Od początku pracy mówię, że mamy zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę, ale musimy być silniejsi na bokach. Wszystko jednak zaczyna się od wprowadzenia piłki. Zawodnicy nie zawsze prezentują w klubach to, czego my wymagamy w reprezentacji. Czasami jest to widoczne, ale to proces, który potrzebuje czasu, aby zbudować pewność siebie i lepiej kontrolować i kreować grę. Nie zawsze jesteśmy regularni, ale musimy ciągle iść tą samą drogą. Zawodnicy pokazują, że chcą tu być i to robić, a to jest dla mnie bardzo ważne.

O perspektywie meczu z Anglią:

Od pierwszego dnia mówimy, że chcemy mieć w naszej mentalności chęć gry przeciwko najlepszym, ale wiemy też, że nie jesteśmy na tym samym poziomie, co Anglia. Gdy oni tracą jednego zawodnika z powodu kontuzji, mają trzech kolejnych na jego miejsce.

Więcej o: