Paulo Sousa dostał pytanie o Kamila Grosickiego. I odpowiedział. Bardzo dosadnie

Dawid Szymczak
- Kadra musi być priorytetem, musi być najważniejsza - podkreślał Paulo Sousa odpowiadając na pytanie o brak powołania dla Kamila Grosickiego. Selekcjoner nakreślił też plany na nadchodzące mecze. - Musimy być szybsi, mieć większą dynamikę i częściej grać wokół pola karnego naszych przeciwników. Chcemy też wyżej atakować pressingiem i odbierać piłkę jak najszybciej to możliwe. Na pewno nie odetniemy Euro grubą kreską.

W poniedziałek rozpoczęło się pierwsze po mistrzostwach Europy zgrupowanie reprezentacji Polski, podczas którego piłkarze Paulo Sousy rozegrają mecze eliminacji mistrzostw świata Katar 2022 z Albanią, San Marino i Anglią. W południe z dziennikarzami spotkał się selekcjoner, który zaczął od przekazania bardzo złych wieści w sprawie kontuzjowanych zawodników. Na zgrupowanie nie przyjadą Krzysztof Piątek, Kacper Kozłowski, Dawid Kownacki, Sebastian Szymański i Mateusz Klich, którzy znaleźli się na wstępnej liście powołanych. W ich miejsce dojadą Jakub Kamiński z Lecha Poznań i Kamil Piątkowski z Salzburga. Sousa mówił też o brakach w środku pola, słabych alternatywach dla kontuzjowanych piłkarzy, ostatnich błędach Wojciecha Szczęsnego, powołanym po raz pierwszy Nikoli Zalewskim i niepowołanym po raz kolejny Kamilu Grosickim. Przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi Portugalczyka.

Zobacz wideo Łukasz Fabiański żegna się z reprezentacją Polski. "Ten mecz może oprawić w ramkę"

Paulo Sousa o kontuzjowanych piłkarzach: 

- To spory problem, bo chciałbym wreszcie powołać najsilniejszą kadrę, a nie znów wprowadzać nowych zawodników i zapoznawać ich od początku z naszymi pomysłami. W dodatku nie jesteśmy Włochami, Niemcami, Hiszpanią czy Portugalią, że w miejsce kontuzjowanego zawodnika możemy powołać kogoś innego na podobnym poziomie. Kacper Kozłowski i Sebastian Szymański mają zapalenie mięśnia. Chcemy uniknąć pogłębienia tych urazów. Podobnie wygląda sytuacja Dawida Kownackiego. Przemysława Płachety nie było na naszej pierwszej liście powołanych, ale wiadomo, że mamy go na oku. Ma problemy zdrowotne. Podobnie jest z Rafałem Augustyniakiem. Chciałem go powołać, ale ma kontuzję. Piotr Zieliński przyjechał z problemem mięśniowym. Sytuacja jest trudna, jesteśmy w kontakcie z Napoli, ale mamy nadzieję, że przygotujemy go na ostatni mecz z Anglią. Wtedy będzie nam najbardziej potrzebny. Nie powołaliśmy też Jakuba Świerczoka, bo były problemy z jego przylotem z Japonii, a Michał Karbownik zmienia klub, więc chcieliśmy, żeby skupił się na tym. Są też Krzysztof Piątek i Arkadiusz Milik. Jak pamiętacie, od początku mówiłem, że atak to najsilniejsza formacja naszej kadry. Mamy bardzo dobrych napastników, znamy ich jakość, wiemy, jak bardzo mogliby nam pomóc. Cóż, musimy sobie radzić bez nich. Być może Piątek będzie gotowy, by zagrać w meczach po 5-10 minut. Dla nas to ważne, to już byłby krok naprzód. 

Pierwszy szerszy wywiad Paulo Sousy po Euro 2020. 'Zmnieniłbym kilka decyzji'Alarm w reprezentacji Polski! Pięciu piłkarzy opuszcza zgrupowanie. Dwa dodatkowe powołania

O zmianach po Euro:

- To nie jest kwestia odcięcia niepowodzenia grubą kreską. Nie możemy zbudować czegoś, jeśli nie będziemy bazować na naszych porażkach. Chodzi mi o mentalność i tożsamość polskiej piłki nożnej. To staramy się budować. Zrobiliśmy postęp, ale jest jeszcze duży margines do poprawy. Strzeliliśmy cztery gole w grupie, ale mimo to nie wyszliśmy z grupy. Musimy nad tym dalej pracować, musimy tworzyć szereg nowych możliwości, strzelać więcej goli. Musimy być agresywniejsi po stracie piłki, musimy lepiej bronić i lepiej kontrolować cały mecz. Ale najbardziej chodzi mi o mentalność i o wykorzystywanie kluczowych momentów. Zawsze nalegam na to, żeby zachować się lepiej mentalnie. Można popełnić błąd indywidualny, ale później możemy jeszcze go naprawić. Nie możemy po błędach tracić bramek. Tego da się uniknąć zmieniając nastawienie.

O spotkaniu z Cezarym Kuleszą, nowym prezesem PZPN:

- To, o czym rozmawialiśmy zostanie między nami. Chciałem przede wszystkim powiedzieć jak najwięcej o moim zespole, żeby prezes zyskał pewność co do tego, jak pracuję z kadrą. Prezes pokazał mi, że chce zrobić wszystko, co możliwe dla kadry i całej polskiej piłki. Jestem o tym przekonany.

O meczu z Albanią:

- Albania stworzy nam problemy. To bardziej kompaktowy zespół i lepiej zorganizowany w obronie niż Węgry. Przestrzenie między ich liniami jest bardzo mała, musimy podejmować szybkie decyzje i dobrze podawać. I znów - będzie nam potrzebna dobra mentalność, bo biegania będzie bardzo dużo. Wiem, że przeciwko Anglii będzie nas dopingował cały stadion, ale na mecz z Albanią jeszcze są bilety. W tym meczu też chciałbym zobaczyć komplet publiczności. Będziemy walczyć o mistrzostwa świata, dlatego to ważne, żebyśmy mieli za sobą kibiców i ich energię. 

O Robercie Lewandowskim:

- Robert zaczął ten sezon tak, jak skończył poprzedni sezon, czyli strzelając kolejne gole. Nie będziemy go oszczędzać. Nie chcemy go chować w meczu z San Marino, żeby nie dostał kontuzji. To nie jest dmuchanie na zimne. Jemu wystarczy pozwolić robić to, co kocha, czyli strzelać gole. Rozmawiałem dzisiaj z moimi asystentami o graniu co trzy dni. Nie mamy wielu piłkarzy przyzwyczajonych do tego. Właściwie chyba tylko jego. Robert rozumie, że w reprezentacji jego gra się zmienia, bo tutaj nie ma 6-7 sytuacji w meczu, jak w Bayernie. Musimy zintegrować z nim resztę piłkarzy. Poprawić ich. On będzie strzelał zawsze.   

O zakończeniu kariery przez Łukasza Fabiańskiego: 

- Rozmawiałem z nim, zadzwonił do mnie przed decyzją. Nie wiem, czy należało go przekonywać do zmiany zdania. To nigdy nie jest łatwa decyzja, sam tego doświadczyłem. Pamiętam, jak sam ogłosiłem odejście z reprezentacji i jak to później przeżyłem. Łukasz miał swoje powody, powiedział, dlaczego podejmuje taką decyzję.  Jest fantastyczną osobą, nie tylko fantastycznym bramkarzem. Zawsze będzie z nami, jest częścią tej kadry. Na pewno wciąż dużo będzie robił dla kadry i całej Polski. To mądry facet, fantastyczna osoba, wielkie serce. Będziemy korzystać z jego doświadczenia.

Paulo Sousa w przeszłości przeżył koszmar. Pierwsza żona okrutnie złamałaPaulo Sousa znów wybrał bramkarza numer jeden w kadrze! Jasna deklaracja

O Wojciechu Szczęsnym:

- Nic się nie zmieniło, jeśli chodzi o bramkarzy. Wojciech Szczęsny nadal będzie podstawowym bramkarzem reprezentacji Polski. Dla mnie jest to kluczowy piłkarz tej drużyny. U Wojtka musi pojawić się większa koncentracja i w trakcie meczów. To musi się u niego pojawić. 

O powołaniu dla Nicoli Zalewskiego: 

- Obserwowałem go już w młodzieżowych drużynach i rozmawiałem o nim z Paulo Fonsecą, poprzednim trenerem Romy. Pytałem, jakie mają wobec niego plany, czy są z niego zadowoleni. Rozmawiałem też z Jose Mourinho. Nicola dostał od niego szansę przed tym sezonem nie tylko w treningach, ale też meczach sparingowych. Jak powołuję zawodników patrzę zawsze na trzy podstawowe rzeczy: jakość podczas treningów, współpraca z kolegami, a później sama gra. To jest najważniejsze. Wiadomo, że Nikola nie jest zintegrowany z tą kadrą, ale to zawodnik, który ma bardzo duże zdolności i szybko się adaptuje. Ma szybkość, jest dobrze wyszkolony technicznie, z piłką potrafi wiele. Poza tym, na boisku łatwo się dogaduje z innymi, więc kolegom dobrze się z nim gra. Myślę o tym, żeby wystawiać go na skrzydle. To wszechstronny piłkarz. Dużo myślę o nowym pokoleniu piłkarzy w Polsce, które w przyszłości mogą być bardzo ważni, dlatego chcemy go zobaczyć na zgrupowaniu.

O braku powołania dla Kamila Grosickiego:

- W marcu zagrał ostatni mecz, 10-15 min, śledziliśmy jego postępy i podjęliśmy decyzję o braku powołania. Kadra musi być priorytetem, musi być najważniejsza. Nie można myśleć egoistycznie, tylko zespołowo. Nie mówię, że tu tak było, ale każdy musi zawsze dawać z siebie dla kadry. 

Reprezentacja Polski już w czwartek o 20:45 zagra na Stadionie Narodowym w eliminacjach do mistrzostw świata w Katarze z Albanią. To będzie pierwszy mecz kadry po Euro 2020 i czwarte spotkanie w eliminacjach do mundialu. Polska zajmuje aktualnie czwarte miejsce z dorobkiem czterech punktów po trzech meczach (3:3 z Węgrami, 3:0 z Andorą i 1:2 z Anglią).

Po meczu z Albanią Polaków czekają jeszcze dwa spotkania. W niedzielę 5 września zagrają na wyjeździe z San Marino, a w środę 8 września podejmą Anglię. Relacje na żywo z tych meczów na Sport.pl oraz w aplikacji Sport.pl LIVE.

Wiadomo, ile Manchester United zapłacił za Ronaldo. PromocjaTransferowe okno wszech czasów to żenująca parada. Szejkowie śmieją się w twarz ludzkości

Więcej o: