Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PZPN odpowiada na informacje Tomasza Smokowskiego. "Tylko jeden piłkarz"

Dawid Szymczak
- Widziałem markery zmęczeniowe jednego z piłkarzy. Norma dla zwykłego amatora to jest 170, a dla zawodowego piłkarza to jest 300. A on dwa dni po meczu z Islandią miał 900! - powiedział Tomasz Smokowski w "Kanale Sportowym". Teraz PZPN odpowiedział: - Ten zawodnik nie trenował przez ponad tydzień z drużyną, bo był kontuzjowany, a w przypadku kontuzjowanych zawodników te wyniki zawsze są wysokie. Niepotrzebne zamieszanie - powiedział Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy.

Po meczu Polska - Słowacja (1:2) pojawiło się sporo dyskusji o przygotowaniu fizycznym Polaków do tego spotkania. Tomasz Smokowski, dziennikarz "Kanału Sportowego" zdradził szczegółowe wyniki zmęczenia jednego z piłkarzy. - Dwa dni po meczu z Islandią on miał 900. Norma dla zwykłego amatora to jest 170, a dla zawodowego piłkarza to jest 300. A on miał 900! Może nie powinniśmy robić niepotrzebnej afery, ale wiem to z dobrych źródeł. Dwa ostatnie dni przed meczem ze Słowacją było treningowo wyjątkowo trudne dla piłkarzy. Poszli do Sousy i prosili go, by odpuścił. A on nie odpuścił.

Zobacz wideo

Zmęczenie piłkarzy? "Tylko jeden zawodnik miał tak wysoki wynik. Wcześniej był kontuzjowany" 

Złe przygotowanie fizyczne jako jedna z przyczyn porażki w przypadku Polaków pojawia się właściwie na każdym nieudanym turnieju. Po meczu ze Słowacją trudno było jednoznacznie stwierdzić, że kadrowicze Paulo Sousy byli zmęczeni i brakowało im sił, ponieważ w drugiej połowie, a już szczególnie w końcówce, biegali znacznie żwawiej od grających w przewadze Słowaków. Do informacji Smokowskiego na poniedziałkowej konferencji odniósł się rzecznik PZPN, Jakub Kwiatkowski. 

Hiszpanie drżą przed Hiszpanie drżą przed "ustawieniem" meczu. To może mieć wpływ też na Polskę

- Zawodnicy mają robioną kinazę kreatynową, która pokazuje poziom zmęczenia. Ostatni raz badaliśmy ich dwa dni po meczu z Islandią, czyli cztery dni przed meczem ze Słowacją. W przypadku jednego z zawodnika pojawiła się informacja z dokładnym wynikiem. Tylko jeden piłkarz miał tak wysoki wynik, więc wiedzieliśmy, o którego chodzi. Ten zawodnik nie trenował z drużyną przez ponad tydzień, bo był kontuzjowany, a w przypadku kontuzjowanych zawodników te wyniki zawsze są wysokie - powiedział Kwiatkowski.

- Zrobiło się wokół tych wyników niepotrzebne zamieszanie. Powtórzę: dotyczyły tylko jednego piłkarza, który był kontuzjowany i dwa dni po meczu. Zmęczenie to zresztą indywidualna kwestia. Czasami ktoś ma wyższe wyniki, a wcale nie oznacza to przemęczenia. Po prostu organizm jego może się wolniej regenerować. Zaufajcie naszemu sztabowi medycznemu, który jest bardzo doświadczony - apelował rzecznik PZPN.

Euro 2020. Hiszpania - Polska. Z prawej Jakub Moder, obok KokeAlarm w reprezentacji Polski przed meczem ze Szwecją! Kolejna kontuzja

Tymoteusz Puchacz: "Czujemy się bardzo dobrze" 

Na pytanie o markety zmęczeniowe zabawnie odpowiedział Tymoteusz Puchacz, lewy obrońca reprezentacji Polski. - Jedyne markery widziałem, jak podpisywaliśmy piłki albo koszulki - uśmiechnął się. Po chwili, już poważniej, zapewniał, że chociaż sezon był długi i ciężki, to w kadrze jest tak wielu profesjonalistów, którzy doskonale znają swoje organizmy, że problemu ze zmęczeniem nie ma. - Jesteśmy gotowi do następnego meczu ze Szwecją, czujemy się bardzo dobrze - powiedział Puchacz.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ