Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Lewandowski przeciwko przyjacielowi. Połączył ich Bayern. "Nienawidzę nowoczesnej piłki"

Jakub Kręcidło
Nienawidzę nowoczesnego futbolu - przekonuje Thiago Alcantara. Pomocnik Liverpoolu i reprezentacji Hiszpanii tłumaczy, jak kulturowy miks i inteligentni trenerzy wpływają na piłkarzy, którzy muszą zmieniać swoje podejście, a także opowiada o swoim bliskim przyjacielu Robercie Lewandowskim.

Korespondencja z Madrytu

Są piłkarze, którzy futbol traktują jak pracę i są tacy, którzy nim żyją. Thiago Alcantara należy do tej drugiej grupy. Hiszpan jako dziecko nie rozstawał się z piłką nawet podczas snu i dziś jest jednym z najlepszych pomocników na świecie. Ale też nie ukrywa: – Najwspanialszym aspektem tego sportu jest fakt, że pozwala nawiązywać cudowne przyjaźnie. Takie jak ta z Robertem Lewandowskim.

Zobacz wideo Co w Hiszpanii piszą o nadchodzącym meczu z Polską? Jakub Kręcidło z Sewilli

Thiago i Robert Lewandowski. Połączył ich Bayern, scaliły rozmowy o ojcostwie

Nie od dziś wiadomo, że napastnik Bayernu najlepiej dogaduje się właśnie z piłkarzami z Ameryki Południowej lub z krajów iberyjskich. A Thiago, który latem ubiegłego roku odszedł do Liverpoolu, był jednym z jego najbliższych przyjaciół. – Cały czas utrzymujemy kontakt – zapewnia pomocnik, z którym, wraz z dziennikarzami "La Gazzetty dello Sport", "The Guardian", "L'Equipe" i "Süddeutsche Zeitung", spotkaliśmy się w podmadryckim Las Rozas. – Przed sobotnim meczem na pewno też pożartujemy, ale nasza relacja wykracza daleko poza futbol. Ja pytam go o Bayern, którego sytuacja ciągle mnie interesuje. On wypytuje o Jürgena Kloppa, z którym pracował w Borussii. Ale i tak najwięcej czasu spędzamy na rozmowach o rodzicielstwie – śmieje się Hiszpan.

Jakkolwiek to nie zabrzmi, ich rodziny połączyło macierzyństwo. Córka Roberta i Ani, Klara, urodziła się 4 lipca 2017 roku. Syn Thiago i Julii, Gabriel, przyszedł na świat kolejnego dnia. – Nasze rodziny są ze sobą bardzo blisko – przyznał piłkarz Liverpoolu. Anna i Julia, które drugie dzieci urodziły w krótkim odstępie czasowym (odpowiednio maj i styczeń 2020 roku), to bliskie przyjaciółki. Razem spędzały mnóstwo czasu, tak samo jak ich dzieci. Gdy Thiago odchodził do Liverpoolu, w mediach społecznościowych oczywiście żegnał go Robert, ale żalu nie ukrywała też i jego partnerka, która udostępniła zdjęcie Klary i Julii.  

Wpis Anny Lewandowskiej, żegnającej Thiago i Julię po transferze piłkarza do LivepooluWpis Anny Lewandowskiej, żegnającej Thiago i Julię po transferze piłkarza do Livepoolu Instagram

Dowodów znakomitych relacji obu panów nie trzeba daleko szukać. W głosowaniu FIFA The Best Polak uznał Hiszpana najlepszym zawodnikiem na świecie. – Głosy od kumpli się nie liczą – śmiał się Thiago w rozmowie z Cadena SER. Ale on, odpowiadając na nasze pytania, nawet nie próbował ukrywać podziwu dla Lewego. –  Szkoda, że nie dostał Złotej Piłki. Tak bardzo na nią zasłużył... – rozkładał ręce pomocnik.

Przed sobotnim meczem Lewandowski jest jedynym piłkarzem cieszącym się szacunkiem u hiszpańskich ekspertów. – Nie możemy się skupić tylko na nim – twierdzi Thiago. I mówi, że choć od napastników należy wymagać goli, to odpowiedzialność za (nie)skuteczność ponosi cały zespół. – Mamy gotowy schemat bronienia jako zespół i go nie zmienimy. Robert to jeden z najlepszych napastników w historii futbolu. Bardzo go szanujemy, ale też wiemy, iż każdego da się zatrzymać. Albo mocno ograniczyć – uważa wychowanek Barcelony, który zapowiedział, że przekaże Pau Torresowi i Aymericowi Laporte wskazówki, jak należy podchodzić do rywalizacji z Lewandowskim.

Spain Sweden Euro 2020 SoccerMorata zachwycony Robertem Lewandowskim. "Jeden z największych w historii"

Młodzi chcą być jak Lewandowski. "Nikt nie powiedział nam, że trzeba zachowywać się inaczej".

 – Robert jest fenomenalnym piłkarzem, który nie przestaje się rozwijać. To klucz do sukcesu. On co roku zdobywa ponad 30 bramek, ale ciągle widzi w swojej grze jakieś wady i skupia się na ich poprawie. Jest urodzonym zwycięzcą. Perfekcjonistą! – zachwycał się 30-latek, który zaznacza jednak, iż nie należy mówić w negatywnym kontekście o obsesyjnym podejściu Roberta. – Moim zdaniem początkiem obsesji jest start procesu nauczania – tłumaczy. – Obsesyjna chęć rozwoju pomaga w stworzeniu nawyku. A nawyk sprawia, że stajesz się lepszy. Większość napastników ma obsesję na punkcie zdobywania bramek. Ale Roberta już to nie dotyczy. Strzelanie goli stało się dla niego nawykiem, rutynową czynnością, która przychodzi mu z łatwością – uważa Thiago.

Lewandowski należy do grupy sportowców, których określa się jako "piłkarzy świadomych". Ludzi, którzy dla kariery poświęcają wiele, próbując maksymalizować swoje szanse na sukces i kontrolując wszelkie szczegóły treningu, diety czy rekonwalescencji. – Młode pokolenie zawodników też takie jest – twierdzi Thiago.  – Chłopacy, którzy przyjeżdżają na zgrupowania reprezentacji, są szybcy. Pełni pasji, "ganas" (pragnienia). Żądzy sukcesu. Są znacznie lepiej przygotowani. Gdy przypomnę sobie, jaki ja byłem, gdy miałem osiemnaście lat... Szedłem po kawkę, siadałem i gadałem z chłopakami, a pięć minut przed treningiem brałem buty i szedłem na trening. To była głupota. Ale nikt nie powiedział nam, że trzeba zachowywać się inaczej. Teraz sportowcy są znacznie bardziej świadomi, co naturalnie prowadzi do wzrostu poziomu gry – twierdzi Thiago, zaznaczając, że świat futbolu to dobrze funkcjonujący ekosystem. – Młodzi widzą w nas, weteranach, motywację. Nakręcają się, że też muszą być na tym poziomie. My z kolei się otwieramy na nowe idee. Nawzajem się żywimy – uśmiecha się Thiago, który żartował, iż byłby naprawdę bezczelny (caradura), gdyby umieścił siebie w grupie młodszych graczy.

Hiszpania zagra z Polską bez swojego kapitana? Zabrakło go na treningu"Kur..., znowu nie działa". Kuriozalna konferencja Luisa Enrique przed meczem z Polską

Thiago Alcantara i wykład o romantyzmie futbolu. "Nienawidzę nowoczesnej piłki"

Tuż przed wywiadem jeden z hiszpańskich dziennikarzy powiedział nam: "Zazdroszczę wywiadu z Thiago, ale i tego, że jesteś z zagranicy. Nas traktuje inaczej, gorzej". I to się potwierdziło. 30-latek ujawnił, iż z rzecznikiem kadry dyskutował o zaniku umiejętności formułowania pytań przez hiszpańskich żurnalistów, za to z Polakiem, Francuzem, Włochem, Anglikiem i Hiszpanem reprezentującym niemiecką gazetę czuł się jak ryba w wodzie. Sprawiał wrażenie profesora, który udziela wykładu na temat futbolu. Na początku wydawał się stremowany, ale z każdą minutą coraz bardziej się otwierał i otwierał. Aż dotarliśmy do momentu, w którym padł temat kierunku, w którym zmierza piłka. Wówczas Thiago odsunął fotel, wygodnie się oparł, założył nogę na nogę i zaczął wywód o zmieniającym się sporcie oraz tym, że zdecydowanie bardziej podobał mu się ten stary, klasyczny futbol.

– Nienawidzę nowoczesnego futbolu – przyznał Thiago. – Sport traci magię. Nie ma już tylu przebłysków geniuszu. Szybkość zastąpiła technikę. Nikt nie sili się na gambety czy inne dryblingi, wystarczy kogoś wyprzedzić. W obronie, zamiast interwencji na ostatnią chwilę, działasz z wyprzedzeniem. Sportowcy są bardziej rozwinięci, lepiej przygotowani, ale też straciliśmy piłkarzy, którzy żyli chwilą i byli w stanie zrobić coś z niczego. Futbol rozwinął się w stronę bardziej zespołowego sportu. Nie potrzebujesz magii, gdy drużyna funkcjonuje, a na najwyższym poziomie zazwyczaj wszyscy są doskonale przygotowani. Wiesz, gdzie się poruszać, jak podawać, jak bronić. Teraz bardziej niż na improwizację i próby gry w inny, stawia się na pomoc koledze. Powtarza się, że w takiej sytuacji należy działać tak, a w takiej inaczej. Ale ja dalej lubię chwile, gdy nie mam innego wyjścia, niż dryblowanie. Gdy jestem zależny od samego siebie i muszę działać.

Paulo Sousa podczas meczu Polska - Słowacja na Euro 2020. St. Petersburg, 14 czerwca 2021Paulo Sousa zapowiedział zmiany na mecz z Hiszpanią! "Nie tylko personalne"

Dziś gra się jednak w innym, szybszym tempie, bardziej fizycznie – kontynuował reprezentant Hiszpanii. – Piłkarze w stylu klasycznych "dziesiątek" zniknęli wraz z pojawieniem się stoperów, którzy nie boją się utalentowanych technicznie graczy, którzy wywierają presję i nie pozwalają wolniejszym "dziesiątkom" na obrócenie się z piłką. Ci z nas, którzy nie mają szybkich nóg, muszą mieć szybkie umysły.  Masz dwie opcje: albo dostosujesz się do wymagań, albo znikasz. W trakcie pandemii oglądaliśmy inny futbol. Przez nieobecność kibiców było mniejsze poczucie rywalizacji, ale położono znacznie większy nacisk na aspekty taktyczne, bo łatwiej było się kontaktować, a dzięki możliwości przeprowadzania pięciu zmian drużyny atakujące mogą wywierać presję aż do 90. minuty, tak samo jak te broniące mają siły na walkę do końca...

A do tego jeszcze VAR... Jego idea nigdy mi się nie podobała. I wolałbym, by go nie było. Zabiera esencję futbolu, picardíę, spryt. Błędy zawsze się zdarzają, popełniają je też sędziowie. Straciliśmy ten szelmowski element, który dodawał kolorytu grze. Gdyby VAR istniał wcześniej, stracilibyśmy tyle historycznych momentów... A najgorsze jest to, że po strzeleniu gola zostaje ci po prostu czekać. Przy rzucie wolnym nie ma problemu, gol, biegniesz celebrować z kolegą. Ale gdy bramka pada po centrze, z jednej strony się cieszysz, z drugiej myślisz: Oby nie było faulu w środku, oby nie było ręki, oby nie było spalonego..." – mówi Thiago.

Kamil Glik podczas meczu Polska - Słowacja na Euro 2020. St. Petersburg, 14 czerwca 2021"Mamy oczy i potrafimy liczyć". Kamil Glik mocno o szansach Polaków na Euro

Thiago i wyjątkowa mieszanka. "Jesteśmy uosobieniem miejsc, które nas ukształtowały"

W klubowej karierze, pomocnik wygrał wszystko. Ale jego kariera reprezentacyjna była do tej pory rozczarowaniem. 30-latek widzi Hiszpanię w gronie faworytów wyjątkowo kosmopolitycznych Euro, w których wystąpi aż 65 piłkarzy nie urodzonych w krajach, które będą reprezentować. Thiago będzie jednym z nich, tak samo jak Aymeric Laporte, którego powołanie wzbudziło spore kontrowersje. – Ja pomyślałem tylko, że trafił do nas znakomity piłkarz. Tyle. Każdy z nas jest mieszanką kultur, mieszanką światów, w których się wychowywał. I nie wydaje mi się, byśmy mogli mówić, że reprezentacje stają się jak kluby i że dokonują transferów. Mogą powoływać zawodników, którzy chcą grać dla danego kraju i mają jego paszport, tak jak Aymeric – argumentuje starszy z braci Alcantara, dodając: – Świat zawsze był mieszanką kultur. A w piłce też tak jest. Jesteśmy uosobieniem miejsc, które nas ukształtowały. Tych, gdzie się wychowywaliśmy, gdzie mieszkaliśmy. Dziś futbol, tak jak świat, jest pełen możliwości dla każdego, bo każda liga, w której grasz cię kształtuje. 

Thiago opowiada o mieszankach z lekkością, bo sam pod też nią jest. Jego ojciec, Mazinho, to były brazylijski piłkarz. Thiago urodził się we Włoszech. Wychował w Hiszpanii. Grał w Barcelonie, Bayernie i Liverpoolu. W karierze prowadziło go mnóstwo fenomenalnych szkoleniowców – Pep Guardiola ("Fakt, że najlepszy trener na świecie bardzo zabiegał o mój transfer, to dla mnie wielkie wyróżnienie"), Jürgen Klopp, Carlo Ancelotti, Luis Enrique... – Łatwo jest zaadaptować się do stylu Luisa, bo ma analityczne podejście Pepa, agresywność Kloppa i mnóstwo rzeczy, które widziałem w Bayernie – twierdzi piłkarz, dodając, iż nie ma problemu z przyzwyczajeniem się do gry w kilku różnych stylach na przestrzeni krótkiego okresu. – Lucho to szkoleniowiec, który ciągle się rozwija. Wie, czego chce i umie o tym mówić. Przejął kadrę przed trzema laty i od tego czasu stale zmierzamy w tym samym kierunku. Fundament grupy powstał po mundialu w Rosji, ale nowi szybko łapią o co chodzi. Luis nie tylko powołuje bardzo dobrych piłkarzy, ale też inteligentnych ludzi – tłumaczy Thiago, który nie ukrywa też, że ogląda futbol w nieco inny sposób niż większość obserwatorów.

Dlaczego Ramos i Real się rozstają? Dlaczego Ramos i Real się rozstają? "Nie poszło o pieniądze". W Madrycie czegoś takiego nie było od 117 lat!

– Skupiam się na analizowaniu taktyki i tego, jakie są efekty poszczególnych zachowań – przyznaje Thiago, który - jak mawiają Hiszpanie - jest wielkim futbolero, człowiekiem zakręconym wokół piłki. – Oglądając Euro, mógłbym pewnie stworzyć cztery czy pięć jedenastek zawodników, którzy mi zaimponowali. Faworyci? Włosi świetnie zaczęli turniej i mają bardzo solidną ideę tego, jak grać. Francja jest mocna. Nie oglądam jej dla przyjemności z oglądania, ale by zrozumieć, jak ich pokonać. Podobają mi się drużyny mające tożsamość. Portugalia ma. Niemcy też. Anglicy mają wielką jakość, ale ciągle rozwijają pomysł na siebie. No i my. Filozofia Hiszpanii nie powstała trzy lata temu z Luisem Enrique, ale wiele, wiele lat temu. Ale na koniec i tak wszystko zależy od tego, czy piłka wpadnie do siatki – uśmiecha się Thiago. W meczu ze Szwecją (0:0) do tego nie doszło. Oby i po starciu z Polską La Roja nie miała powodów do radości.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ