Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Były reprezentant o konflikcie Brzęczek - Lewandowski. "Nie powinien go powoływać"

Temat byłego selekcjonera reprezentacji Jerzego Brzęczka powraca przed pierwszym meczem Polski na tegorocznych mistrzostwach Europy. Kilka miesięcy po zwolnieniu trenera głos w jego sprawie zabrał Maciej Terlecki. Były reprezentant Polski twierdzi, że "Brzęczka zwolnili dziennikarze", a Zbigniew Boniek "jest zbyt czuły na punkcie marketingu".

Maciej Terlecki w rozmowie z "WP Sportowe Fakty" przyznał, że nie był zwolennikiem zatrudniania Paulo Sousy na trenera reprezentacji Polski. Według niego Portugalczyk może odejść ze stanowiska, jeśli osiągnie sukces podczas Euro 2020, ponieważ traktuje to jako "trampolinę" w swojej karierze trenerskiej.

- Propozycja objęcia reprezentacji Polski to dla niego szansa. Nie jest jakimś rozchwytywanym trenerem i on to traktuje jako trampolinę, żeby się odbić, żeby być znanym. Prowadzenie na mistrzostwach Europy reprezentacji i osiągnięcie jakiegoś sukcesu będzie wielką sprawą. Jeśli tak się stanie Sousa będzie myślał o przejściu do mocnego klubu i zarobieniu wielkich pieniędzy. To jest najemnik, nie człowiek, który na lata będzie wiązał się z reprezentacji Polski - mówił.

Euro SekcjaDestabilizacja w reprezentacji Polski przed meczem ze Słowacją. "Sousa, mamy problem" [Euro Sekcja]

Jerzy Brzęczek nie powinien powoływać Roberta Lewandowskiego? "Zachowałby honor i byłby szanowany na całym świecie"

Były reprezentant Polski stanął też w obronie Jerzego Brzęczka, który został zwolniony z funkcji trenera polskiej kadry około pięciu miesięcy temu. Byłemu selekcjonerowi zarzucano między innymi to, że nie potrafi wykorzystać potencjału Roberta Lewandowskiego. W mediach coraz częściej zaczęły też pojawiać się informacje o potencjalnym konflikcie między napastnikiem Bayernu i Brzęczkiem. Maciej Terlecki uznał, że selekcjoner nie powinien powoływać wtedy Lewandowskiego do kadry.

Zobacz wideo „Bardzo współczuję Brzęczkowi". Michniewicz komentuje zmianę selekcjonera

- Jurek coś krzyczał w kierunku Roberta Lewandowskiego na stadionie w Chorzowie. Do końca nikt nie wie, jaka była prawda. Jeżeli rzeczywiście "Lewy" odwrócił się i powiedział coś złego do trenera, to powinien podjąć taką decyzję, że nie będzie więcej powoływać Roberta Lewandowskiego. Może by go zwolnili, ale zachowałby honor i byłby szanowany na całym świecie - stwierdził Terlecki.

Były piłkarz odniósł się też do zarzutów, że Lewandowski nie gra w reprezentacji tak, jak w Bayernie Monachium, co miało być winą trenera. - Robert Lewandowski nie gra tak jak w Bayernie? Przepraszam bardzo, jak ma grać, skoro w Bayernie są najlepsi piłkarze na świecie. Wydaje mi się, że bardzo dużą krzywdę zrobili Jurkowi Brzęczkowi dziennikarze - ocenił dalej.

Jerzy Brzęczek przerwał milczenie. Jerzy Brzęczek przerwał milczenie. "Nie wiem, co by ze mną zrobili po takim wyniku"

Według Terleckiego to właśnie media mają stać za zwolnieniem Jerzego Brzęczka z funkcji trenera. - Taki atak nastąpił już na początku, kiedy były informacje o powołaniu Jakuba Błaszczykowskiego (...). Trenerzy często padają ofiarą medialnego ataku. Brzęczek został zwolniony, bo nie pasował niektórym dziennikarzom. Prezes Boniek jest człowiekiem, który jest bardzo czuły na punkcie marketingu. Jeżeli kibice i dziennikarze zaczynają pisać, że coś jest nie tak, to wtedy tak to wygląda - podsumował.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ