Reprezentacja Polski rozpocznie 14 czerwca zmagania w mistrzostwach Europy. W pierwszym meczu Polacy zmierzą się ze Słowacją w Sankt Petersburgu. Na temat szans naszej reprezentacji na Euro 2020 wypowiedział się Raymond Domenech w rozmowie z WP Sportowe Fakty.
Były selekcjoner reprezentacji Francji zaznaczył, że grupa E, do której trafili Polacy jest bardzo wyrównana, stąd trudno przewidzieć, jakimi wynikami zakończą się poszczególne spotkania. – Potrafię sobie, w różnych konfiguracjach, wyobrazić awans każdej z drużyn. Pierwszy mecz gracie ze Słowacją. Według mnie to absolutnie kluczowe spotkanie. Potem Hiszpania... Jeszcze niedawno powiedzielibyśmy, że murowany faworyt starcia z Polską, ale... pojawił się problem z COVID-em w zespole. Szwecja? Niewygodny rywal. W tej grupie nie ma nic pewnego – zaznaczył.
Domenech wypowiedział się także na temat selekcjonera reprezentacji Polski Paulo Sousę, którego kojarzy z prowadzania Girondins Bordeaux. 69-letni Francuz złożył także ciekawą deklarację.
Sousa? Pamiętam, że pracował w Bordeaux. Z przyjemnością znalazłbym się na jego miejscu... w reprezentacji Polski! Generalnie od pewnego czasu obserwujemy w futbolu coś na kształt mody na portugalskich trenerów. Powiem tak: widać, że mają skutecznych agentów
– stwierdził Domenech.
Francuz ocenił także szanse Roberta Lewandowskiego na zdobycie korony króla strzelców europejskiego czempionatu. Według niego reprezentacja Polski może okazać się na to "za krótka". – Gdyby Robert grał w reprezentacji Anglii, Hiszpanii czy Niemiec to w ciemno stawiałbym, że zostanie królem strzelców. [...] W dużym turnieju, bez odpowiedniego wsparcia, nawet on może niewiele zdziałać – stwierdził.