Skromność Kozłowskiego: W lidze też miałem takie asysty, dla mnie to nic nowego

Kacper Kozłowski jest przez wielu wymieniany jako jeden z największych pozytywów w grze reprezentacji Polski w ostatnim sprawdzianie przed mistrzostwami Europy z Islandią zremisowanym 2:2. Po spotkaniu 17-latek mówił bardzo skromnie. - W lidze też miałem takie asysty, więc dla mnie to w sumie nic nowego - powiedział o asyście przy golu Karola Świderskiego.

"Zmienił Zielińskiego i zaczął drugą połowę od niedokładnego przyjęcia piłki, co po chwili próbował ratować Krychowiak, który zobaczył żółtą kartkę. Później gdzieś zniknął, ale końcówkę meczu miał znakomitą, bo najpierw mógł, a nawet powinien doprowadzić do wyrównania (85. minuta), a potem zaliczył asystę przy golu Karola Świderskiego (88. minuta)" - tak ocenił występ Kacpra Kozłowskiego w meczu z Islandią dziennikarz Sport.pl, Barłomiej Kubiak.

Zobacz wideo Problemy Hiszpanów przed Euro 2020. "Przygotowania zostały storpedowane przez koronawirusa"

Skromne słowa Kozłowskiego o asyście: To już nic nowego

A jak ocenił swoją grę sam piłkarz? - Uważam, że zaliczyłem dobry występ, ale szukamy zwycięstw. Mam nadzieję, że na Euro pokażemy swoją siłę. Jak utrzymuję psychikę na dobrym poziomie? Nie powiedziałbym, że nie mam układu nerwowego, ale przed spotkaniem faktycznie myślę tylko o wyjściu na boisku - wskazał Kozłowski w rozmowie dla TVP Sport po spotkaniu.

8.06.2021, Poznań, mecz towarzyski Polska-IslandiaO tej kadrze wiadomo tylko jedno. Rywale na Euro już zacierają ręce [SPOSTRZEŻENIA]

O asyście przy golu Karola Świderskiego z 88. minuty Kozłowski mówił bardzo skromnie. - W lidze też miałem takie asysty, więc to już dla mnie w sumie już nic nowego - wskazał. - Nie myślę, że już daję coś ekstra drużynie. Mam nadzieję, że będę dawał jej jeszcze więcej z meczu na mecz - dodał Kozłowski. 

Karol Świderski zmienił Roberta Lewandowskiego i strzelił gola w meczu z Islandią"Zmiana miała być inna. Lewandowski zgłosił, że potrzebuje zmiany"

Drugi mecz Kozłowskiego dla reprezentacji Polski

Dla Kozłowskiego był to zaledwie drugi mecz w polskiej kadrze. W pierwszym - przeciwko Andorze w eliminacjach mistrzostw świata - zagrał przez 17 minut. Do startu tegorocznych mistrzostw Europy pozostały trzy dni, a pierwszy mecz reprezentacji Polski to spotkanie ze Słowacją w poniedziałek 14 czerwca, w Sewilli o godzinie 18:00.

Kandydat na nowego Milika oblał egzamin. Wydawało się, że na boisku nie ma go wcaleKandydat na nowego Milika oblał egzamin. Wydawało się, że na boisku nie ma go wcale

Więcej o: