Świderski uratował Polaków przed porażką w próbie generalnej przed Euro

Po remisie z Rosją (1:1), reprezentacja Polski zremisowała także z Islandią w swoim ostatnim sprawdzianie przed rozpoczęciem mistrzostw Europy. Polacy dwukrotnie przegrywali, ale za sprawą bramek Piotra Zielińskiego i Karola Świderskiego mecz w Poznaniu zakończył się remisem 2:2.

Mimo że to było ostatnie spotkanie drużyny Paulo Sousy przed inauguracją Euro, trudno nazwać je było "próbą generalną" przed turniejem. Wszystko dlatego, że portugalski selekcjoner znów nie wystawił optymalnej jedenastki. Zabrakło między innymi Jana Bednarka, Mateusza Klicha, Kamila Jóźwiaka, Bartosza Bereszyńskiego czy Macieja Rybusa, a szansę gry ponownie otrzymali Jakub Świerczok, Przemysław Frankowski, Tomasz Kędziora i Tymoteusz Puchacz, czy też Paweł Dawidowicz. 

Zobacz wideo Ile polscy piłkarze mogą zarobić na Euro? Zdradzamy stawki i zasady [Studio Biznes]

Polacy rozpoczęli ten mecz aktywnie i chcieli szybko objąć prowadzenie. W ich poczynaniach brakowało jednak dokładności, przez co jedynym groźniejszym uderzeniem była próba Jakuba Modera z kilkunastu metrów, którą spokojnie obronił rezerwowy bramkarz londyńskiego Arsenalu - Runar Runarsson. 

W 25. minucie piłka wpadła już do bramki, ale do tej, której bronił Wojciech Szczęsny. Zamieszanie w polu karnym wykorzystał Albert Gudmundsson, który intuicyjnym strzałem z bliska zaskoczył polskiego bramkarza. Sędziowie pierwotnie zasygnalizowali spalonego, ale po analizie VAR decyzja ta została słusznie zmieniona, a bramka uznana. 

Co gorsza, po tej sytuacji kłopoty ze zdrowiem sygnalizował Kamil Glik. Na szczęście Paulo Sousy, najbardziej doświadczony z polskich obrońców był w stanie kontynuować grę

Reprezentacja Polski zdołała odpowiedzieć bardzo szybko. Już w 34. minucie po akcji i podaniu Roberta Lewandowskiego świetnie z lewej strony dośrodkował Tymoteusz Puchacz, a akcję celnym strzałem z pola karnego sfinalizował Piotr Zieliński

Kontuzja Kamila Glika w trakcie meczu Polska - IslandiaKamil Glik złapał się za lewą nogę. Polacy wstrzymali oddech, gdy padł na murawę

Dzięki tej akcji Polska do przerwy remisowała z Islandią 1:1, a na drugą połowę Zieliński już nie wyszedł, a na placu gry zastąpił go 17-letni Kacper Kozłowski. To jednak nie poprawiło gry Polaków. Co więcej, tuż po zmianie stron Islandia znów była na prowadzenia, a antybohaterem polskiej reprezentacji był Grzegorz Krychowiak, który najpierw sprowokował rzut wolny, a następnie nie przykrył w polu karnym Brynjara Bjarnasona, a ten efektownym uderzeniem z kilkunastu metrów pokonał Szczęsnego. 

Paulo Sousa denerwował się na kolejnych swoich zawodników, dokonywał zmian, ale nie przynosiło to żadnych efektów. W drugiej części gry, przez niemal 40 minut, Polacy oddali jeden strzał celny, a próba Jakuba Świerczoka była zdecydowanie zbyt mizerna, żeby mogła zaskoczyć islandzkiego bramkarza. 

Dopiero w 85. minucie, już bez m.in. Roberta Lewandowskiego, było naprawdę groźnie pod islandzką bramką. Najpierw Kristinsson "wypluł" przed siebie piłkę po uderzeniu z kilkunastu metrów Kacpra Kozłowskiego, ale chwilę później zdołał zatrzymać dobijającego Karola Świderskiego. Sekundy później Tomasz Kędziora dokładnie dośrodkował na głowę wbiegającego w pole karne Kozłowskiego, jednak ten uderzył obok bramki. 

Co nie udało się wtedy, udało się trzy minuty później. Ponownie za sprawą duetu Kozłowski - Świderski. Po dośrodkowaniu zawodnika Pogoni Szczecin, napastnik PAOK-u świetnie przyjął piłkę na klatkę piersiową i strzałem słabszą, prawą nogą w długi róg bramki doprowadził do remisu. 

W swoim ostatnim meczu sparingowym przed Euro 2020 reprezentacja Polski zremisowała z Islandią 2:2. Wynik, skład i gra piłkarzy Paulo Sousy w tym spotkaniu sprawiają, że przed pierwszym meczem mistrzostw ze Słowacją (14 czerwca) wiemy bardzo niewiele, na co tak naprawdę stać polski zespół pod przewodnictwem portugalskiego szkoleniowca.

Polska - Islandia 2:2 (1:1)

Bramki: Zieliński 34', Świderski 88' - Gudmundsson 27', Bjarnason 47'.

Polska: Szczęsny - Kędziora, Glik, Dawidowicz, Puchacz (81' Rybus) - Frankowski (64' Płacheta), Krychowiak (64' Linetty), Moder, Zieliński (46' Kozłowski) - Świerczok (58' Jóźwiak), Lewandowski (81' Świderski).

Islandia: Runarsson (46' Kristinsson) - Sampsted, Hermannsson, Br. Bjarnason, Thorarinson - Gunnarsson - Anderson (74' Eyjolfsson), Baldursson (78' Thordarson), Bi. Bjarnason, Gudmundsson (90' Thorsteinsson) - Bodvarsson.

Żółte kartki: Krychowiak - Baldursson
Sędzia: B. Berke (Węgry).

Więcej o: