Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

18-latek może zaskoczyć Polaków. "Podpatrujcie go. Przykuł uwagę kilku klubów"

Jakub Balcerski
- Czy Islandia w meczu z Polską skupi się na zatrzymaniu Roberta Lewandowskiego? A ktokolwiek wie, jak go zatrzymać? - zastanawia się Matt McGinn, autor książki "Against The Elements" o piłce na Islandii. Początek meczu Polska - Islandia we wtorek o 18:00. Relacja na żywo na Sport.pl.

Matt McGinn to doktorant na Uniwersytecie Nottingham, specjalizuje się w związkach między sportem, tożsamością narodową i pamięcią. Teksty o piłce nożnej publikował w ESPN i "The Guardian". McGinn jest także autorem książki "Against The Elements. The Eruption of Icelandic Football" o fenomenie islandzkiego futbolu.

Jakub Balcerski: W jakim miejscu jest teraz islandzka piłka? Po kilku latach niespodziewanego rozwoju i wejściu do europejskiej czołówki teraz się zatrzymała. Wydaje ci się, że to kluczowy moment dla jej przyszłości?

Matt McGinn: Islandzka piłka jest w bardzo dobrej kondycji. To tutaj przypada najwięcej trenerów z licencjami UEFA na jednego mieszkańca wśród krajów całej Europy. Przez ostatnie 20 lat inwestowano także mnóstwo pieniędzy w sztuczne i kryte boiska. Te dwa aspekty oznaczają, że dobrze ma się tutaj poziom amatorski, który współtworzy silną kulturę fascynacji piłką w Islandii. Reprezentacja wkroczyła w okres przejściowy. Kadra miała ten sam kręgosłup, tych samych podstawowych zawodników przez około dziesięć lat. I ci piłkarze teraz zakończą kariery, a Islandia zmierzy się z wyzwaniem zastąpienia ich kolejnym pokoleniem piłkarzy. Jednocześnie będzie chciała kontynuować grę na wysokim poziomie, do jakiego przyzwyczaiła w ostatnich latach. 

Zobacz wideo Paulo Sousa podjął ważną decyzję. "Chce budować dobrą atmosferę"

Jak Islandczycy odbierają swoją reprezentację? Nadal są z niej tak dumni jak pięć lat temu?

- Nadal są dumni zarówno z męskiej, jak i kobiecej kadry. Kibice naciskali na to, żeby więcej młodych zawodników dostało szansę i tak właśnie stanie się w meczu przeciwko Polsce.

Spełnił się czarny scenariusz Hiszpanów. Spełnił się czarny scenariusz Hiszpanów. "W takich warunkach trenować się nie da"

Ten sukces - dojście do ćwierćfinału mistrzostw Europy w 2016 r. i awans do fazy grupowej mistrzostw świata po raz pierwszy w historii - uważasz za niespodziewaną "erupcję", jak opisujesz w książce, czy coś, do czego dążyli ludzie związani z tutejszą piłką?

- Ten sukces to rezultat setek dobrych, bardzo wrażliwie podejmowanych decyzji ostatnich kilku lat. Islandzki związek obrał sobie długofalowy kierunek i miał coś, czego często brakuje w nowoczesnej piłce: cierpliwość. Jednak nie sądzę, że ci, którzy podejmowali najważniejsze decyzje, twierdzili, że to kiedyś zabrnie tak daleko i nadejdą tak ogromne osiągnięcia.

Co chciałeś pokazać w swojej książce: bardziej proces budowy tego sukcesu, czy po prostu jak wygląda piłka w Islandii w bardziej ogólny sposób, skoro nie wszyscy mają do niej tak dobry dostęp?

W zasadzie obie te rzeczy były dla mnie ważne. Chciałem wyjaśnić różne czynniki, które pozwoliły tak małemu krajowi osiągnąć tak wiele. Jednocześnie chciałem odkryć, jak ich futbol łączy się albo wpływa na islandzką kulturę i społeczeństwo. To dlatego część książki jest napisana jak dziennik - żeby oddać koloryt ludzi i miejsc, które wpłynęły na odniesienie tego sukcesu. Współpracowałem z Josephem Foxem, czyli fotografem, który swoimi zdjęciami stara się pokazać czytelnikowi piękno tego kraju, ale i to, jak szorstka potrafi być Islandia. To czasem trudno oddać słowami. 

Ćwierćfinał mistrzostw Europy to coś, co w 2016 roku osiągnęły zarówno Islandia, jak i Polska. Obie kadry odpadły też po fazie grupowej mistrzostw świata dwa lata później. Ale teraz Polska jedzie na tegoroczne Euro, a Islandia nie - to dużo zmienia w jej sytuacji?

Myślę, że nie do końca. Przede wszystkim Islandia nawet po takich sukcesach nie może teraz oczekiwać, że awansuje na każdą kolejną wielką imprezę. Oczekuję, że dalej będzie osiągać znacznie więcej niż by się po niej spodziewano, ale trudno będzie powtórzyć złote lata od 2014 do 2018 roku. 

A przegrana w barażach Euro z Węgrami była szokiem?

Tak, ale zwłaszcza w kontekście tego, że Islandczycy prowadzili 1:0 do 88. minuty i stracili jeszcze dwa gole przed końcem meczu. To było do nich niepodobne, bo Islandia przez ostatnie lata zyskała renomę drużyny z bardzo solidną grą w obronie i umiejętnością zachowywania spokoju pod presją. Zatem sposób, w jaki stracili ten awans, na pewno był sporym zaskoczeniem, ale nikogo nie zdziwił chyba sam fakt porażki w tym dwumeczu. Prawie nikt nie miał tutaj wielkich oczekiwań, większość osób wskazywała, że Węgrzy to o wiele silniejsza drużyna i trudny przeciwnik.

Jak wygląda zespół podczas tej przerwy reprezentacyjnej - to jeszcze wciąż mieszanka bardziej doświadczonych zawodników z młodszymi, czy momentami zupełnie debiutanci?

Arnar Vidarsson, nowy trener kadry Islandii, wybrał raczej niedoświadczony skład. I myślę, że to dobry kierunek, a teraz najwyższy czas na przebudowanie struktury zespołu i wprowadzenie młodych zawodników, a to będzie trudny proces. Kiedy Gylfi Sigurdsson i jego generacja zawodników debiutowała w reprezentacji około 2010 roku, wchodzili do zespołu, który nie był pod presją wielkich oczekiwań. Dano im szansę na zapoznanie się z tym, jak wygląda piłka na poziomie międzynarodowym i rozwój dobrych i silnych relacji boiskowych pomiędzy zawodnikami. Teraz kolejna generacja nie będzie miała takiego przywileju, bo oczekiwania przez ostatnie dziesięć lat zdecydowanie wzrosły. Będą musieli ruszyć z kopyta.

Euro 2021. Kto znalazł się w kadrze Polski na turniej?Sousa zdradził plan na mecz z Islandią. "Mogą być duetem najlepszych atakujących"

Jakim przeciwnikiem dla Islandii może być Polska? Jaki wynik we wtorek by ją zadowolił?

Skoro to mecz towarzyski, to Islandia powinna się skupić tak samo na jakości i swoim stylu gry, jak na wyniku. Jeśli młody islandzki zespół będzie umiał rywalizować z Polską, to pokaże, że jest gotowy na wyzwania, które postawi przed nim świat piłki. Pojawiłaby się bardzo pozytywna reakcja na taki poziom gry.

Wydaje ci się, że Islandczycy skupią się na tym, jak zatrzymać Roberta Lewandowskiego, czy jednak uwidocznieniu swoich zalet bez patrzenia na polskich zawodników?

A to ktokolwiek wie, jak go zatrzymać? Na pewno Islandia skoncentruje się na utrzymywaniu organizacji gry w defensywie w taki sposób, żeby ograniczać Lewandowskiemu przestrzeń, gdzie będzie musiał grać. Islandia zazwyczaj jest zespołem, który dobrze reaguje na grę rywali i stara się ich frustrować. Mają przewagę w liczbie stałych fragmentów gry i kontrataków. Myślę, że będą chcieli zagrać podobnie i wtedy nie będzie liczyło się to, czy Lewandowski będzie na boisku, czy nie. 

Jest taki zawodnik, który może zaskoczyć Polaków swoją grą?

Podpatrujcie, jak zagra Isak Bergmann Johannesson. To 18-letni pomocnik, który zrobił duże postępy i miał wielki wpływ na grę swojego zespołu w Szwecji, IFK Norrkoeping. Przykuł uwagę kilku klubów, które zagrają w Lidze Mistrzów i mogą wkrótce po niego sięgnąć. 

Polska-Rosja. Ostatnia prosta do Euro 2020. Gdzie i o której oglądać mecz? [TRANSMISJA]Polska gra ostatni sparing przed Euro 2020. Uwaga na godzinę meczu!

Jaki wynik wydaje ci się realny dla polskiej kadry podczas mistrzostw Europy? 

Widzieliśmy już "underdogów", którzy spisywali się dobrze na Euro wiele razy - choćby Danię z 1992 i Grecję z 2004 roku, a później także właśnie Islandię. Nie sądzę, że dużo osób wróży Polsce świetny wynik, ale nie byłbym zaskoczony, gdyby wypadli dobrze. Dobrze zorganizowane na boisku, solidne zespoły często odnoszą sukces na wielkich turniejach, zwłaszcza teraz, gdy tak dużą rolę odegra zmęczenie. Oczywiście Polsce nie może nie pomóc też fakt, że ma najlepszego napastnika na świecie. 

Spotkanie reprezentacji Polski z Islandią odbędzie się we wtorek 8 czerwca o godzinie 18:00. Transmisja z tego meczu będzie dostępna do obejrzenia w TVP 1, TVP Sport oraz w Polsacie Sport. W internecie z kolei można go obejrzeć na stronie Ipla.tv, sport.tvp.pl oraz w aplikacji mobilnej TVP Sport. Relacja tekstowa na żywo na Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ