Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Paulo Sousa zdradził plan na mecz z Islandią. "Mogą być duetem najlepszych atakujących"

Dawid Szymczak
- Wszystko może się jeszcze zmienić, zależy czy będziemy mieli do dyspozycji Arka Milika. Od początku mówiłem wam, jak bardzo go doceniam. On razem z Robertem Lewandowskim mogą być najlepszym duetem atakujących w Europie - mówił na konferencji prasowej Paulo Sousa przed meczem z Islandią. Pytany był o to, na ile jest już pewny składu, który wystawi w pierwszym meczu Euro ze Słowacją.

O zgrupowaniu w Opalenicy:

- Jak do tej pory pod każdym względem idzie nam nieźle. Zrealizowaliśmy wszystko, co mieliśmy zaplanowane. Mecz z Rosją miał być zwieńczeniem naszych procesów z pierwszego tygodnia i już podczas meczu widzieliśmy, że pewne rzeczy się sprawdzają, a inne wychodzą nam za rzadko. Ale to proces, czasami wracała nasza stara mentalność. Musimy nad tym pracować. W drugim tygodniu treningów było mniej, ale były bardziej intensywne i szybsze. Obciążenia były duże. Jeżeli chodzi o wtorkowy mecz wszyscy piłkarze są gotowi fizycznie. Chcę podkreślić, że organizacja była doskonała. Co bardzo ważne poprawiliśmy interakcje poza boiskiem, więcej widzimy relacji przyjacielskich, a nie koleżeńskich. Po to chcieliśmy mieć tutaj rodziny. Przyjechało tutaj bardzo dużo rodziców, którzy często nie mieli okazji widzieć, jak ich dzieci ćwiczą. To było fantastyczne, ja tego nie zapomnę, mam nadzieję, że piłkarze też.

Zobacz wideo "Świerczok przeskoczył w hierarchii napastników Świderskiego i Kownackiego"

O kontuzjach:

- Na początku było za dużo kontuzji. Głównie Macieja Rybusa i Arkadiusza Milika. Na szczęściem u Rybusa mamy wielki postęp. Straciliśmy już Piątka, więc dla mnie Milik jest bardzo ważny. To jeden z najlepszych napastników w Europie. On z Robertem Lewandowskim mogą być najlepszym duetem w Europie. Ale musimy jeszcze skonsultować z lekarzami, czy możemy go wysłać na boisko. Na pięć minut, czy dziesięć, czy piętnaście. Na tyle ile będzie można, na tyle się zgodzimy. 

O dbaniu o psychiczny komfort piłkarzy:

- Jestem liderem tego zespołu, przekuwam na praktykę pewne pomysły federacji. Federacja już wcześniej wybrała bazę, w której się przygotowujemy. I to był bardzo dobry wybór. Ja musiałem poskładać resztę elementów w całość. Najważniejsze są odczucia piłkarzy. Wszyscy musimy zrobić wszystko, żeby czuli się jak najlepiej. Ich psychika jest bardzo ważna, bo to wpływa na wszystko inne: na koncentrację podczas meczów, na nastrój, na szybkość myślenia, na odpowiedzialność, na pewność siebie. Na razie nie potrzebowaliśmy dodatkowego ciśnienia. Ono i tak będzie podczas meczów. To naturalne. 

O tym, czy Islandia może przypominać któregoś z turniejowych rywali:

- Częściowo tak. Pewne podobieństwa będą: Islandia broni kompaktowo, w 2016 dzięki temu odnieśli wielki sukces w Euro, działają z przekonaniem, grają w określony sposób w defensywie. Przechwytują i wyprowadzają dobre kontrataki i to jest podobne do Słowacji. W kolejnym tygodniu, gdy będziemy przygotowywać się do meczu ze Słowacją, podeprzemy się naszymi zachowaniami właśnie z tego meczu z Islandią. Fundament już mamy, teraz będziemy robić nadbudowę.

O Kamilu Gliku:

- Gdy w styczniu zacząłem pracować, porozmawiałem z Glikiem na początku, by wyraźnie go docenić. Wszystko to, co zrobił dla reprezentacji w ostatnich 10-15 latach. Ale chciałem też wprowadzać nowych ludzi do obrony jako alternatywy o innych charakterystykach. Doświadczenie Glika jest dla nas bardzo ważne. Wszedł w trudnym meczu z Węgrami i robił to, o co go prosiliśmy. Nasza linia była wtedy zbyt głęboka i zrobił dobrą robotę. Jest liderem.

O Piotrze Zielińskim:

- Tak, rozmawiam z nim, daję mu różne wskazówki, chcę mu dawać większą swobodę i odwagę. On może mieć więcej goli i asyst. Widać to po nim. Cieszy się na boisku z gry, ale mamy też wobec niego pewne oczekiwania fizyczne, bez względu na jego poziom techniczny. Zieliński wie jak ważny jest dla zespołu. 

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ