Boniek zaskoczył dziennikarzy pytaniem na konferencji. "Wiecie, jak działa szwajcarski zegarek?"

Dawid Szymczak
- Wiecie, jak działa szwajcarski zegarek? To tak właśnie działa ta reprezentacja - stwierdził na konferencji prasowej Zbigniew Boniek, prezes PZPN. Odniósł się też do plotek o ofercie z Fenerbahce dla Paulo Sousy i atmosferze w reprezentacji.

- Zanim przejdziemy do pytań, chciałbym podziękować za robotę, którą wykonujecie: za promowanie kadry, za reportaże i komentarze. To pomaga budować dobrą atmosferę przed Euro. Dziękuję też władzom Opalenicy i właścicielom hotelu REMES. Jestem od środy i będę do piątku. Bardzo podoba mi się atmosfera, jest tutaj bardzo miło, naprawdę niczego nam nie brakuje - zwrócił się do dziennikarzy prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

O tym, czy z Jerzym Brzęczkiem byłoby w Opalenicy równie było i atmosfera byłaby równie dobra:

- Trener Brzęczek nie jest już selekcjonerem reprezentacji Polski. To nie do sprawdzenia.

Zobacz wideo "Świerczok przeskoczył w hierarchii napastników Świderskiego i Kownackiego"

O sparingowym meczu z Rosją (1:1):

- Nie jestem od tego, żeby publicznie oceniać mecze i grę reprezentacji. Chcę tylko zauważyć, że takie ogólnie wnioski mam inne niż wy. Moim zdaniem, druga połowa była lepsza, mieliśmy 60 proc. posiadania piłki, Rosjanie oddali tylko jeden strzał. W pierwszej połowie było odwrotnie, mieliśmy 43 proc. posiadania. Rozmawiałem z Paulo Sousą i wiem, że pod względem szkoleniowym jest z tego meczu bardzo zadowolony. Politycznie 1:1 jest w porządku, zawsze chcemy dobrych wyników, chociaż to nie było najważniejsze. Wreszcie wszyscy zaśpiewaliśmy razem hymn, było trochę atmosfery meczowej. Zaczęliśmy się przyzwyczajać do pustych trybun, a nie powinniśmy tego robić. Wszystkie mecze kadry powinny być rozgrywane przy kibicach.

"Złoty trójkąt" wszedł do gry. Oni są wielkim faworytem Euro 2020! Kompletna dominacja

O tym, czy potrafi wytypować jedenastkę na pierwszy mecz Euro:

- Ta reprezentacja ma selekcjonera i dobrze funkcjonuje. Niech trener wybiera skład. Wiadomo, że każdy z nas ma w głowie swoje przemyślenia, marzenia, ale nie będziemy o tym teraz rozmawiać. Gdy zobaczyłem skład na Rosję, pomyślałem, co było pół roku temu. Zagrał Świerczok, Świderski, Kownacki, Puchacz. Nikt pół roku nie uwierzyłby, że tak może wyglądać nasza ofensywa. A oni zagrali, mieli pomysł i wyglądali nieźle. Każdy tutaj czuje się gotowy do gry, nie ma w kadrze rezerwowych i piłkarzy pierwszego składu. A ja nie żyję znakami zapytania, nie zaprzątam sobie nimi głowy.

O tym jak idą przygotowania w porównaniu do głośnego Arłamowa przed mundialem 2018:

- Jest różnica, ale to życie nas do tego zmusiło. Wy też codziennie przechodzicie testy covid, wszyscy psychicznie inaczej odbieramy świat. W 2016 roku było trochę zamieszania: helikoptery, lądowania, transmisje. Postawiliśmy na coś innego. Jesteśmy w innym miejscu, mamy inny sposób przygotowań, na nic nie możemy tutaj narzekać. 

O przygotowaniach i atmosferze wewnątrz kadry:

- Paulo Sousa jest dobrym trenerem, treningi są bardzo dobre, ułożone, wymagające i intensywne. Niektórzy trenerzy wolą bieganie, inni jakieś agresywne gierki, każdy stawia na coś innego. W czwartek byłem na treningu i podobało mi się dosłownie wszystko: gole, uśmiechy, intensywność, żarty, komentarze, poziom gry. Jestem w tej drużynie zakochany. Jestem w niej od pięciu lat. Wszystko jest w niej poukładane, nie ma z nią problemów. 

O wyniku na Euro:

- Na Euro jadą 24 zespoły, jakbym miał powiedzieć, kto może wygrać, to wymieniłbym 14, 15, może 16 zespołów. Każdy może wygrać. Nasz plan minimum to wyjście z grupy, później wszystko się może zdarzyć, dużo zależy od dnia i od tego na kogo się trafi. Widełki między planem minimum a maksimum są bardzo szerokie.

O mniejszych oczekiwaniach i spokojniejszych przygotowaniach niż przed Euro i mundialem:

- Nowy piłkarski ład. Tej presji jest mniej, deklaracji jest mniej. Ale pamiętajcie, że to zawsze wychodziło od dziennikarzy, a nie od selekcjonerów czy piłkarzy. Takie podejście z dystansem do wszystkiego jest zdrowsze, lepsze. Ale mogę zapewnić, że piłkarze w odpowiednim momencie sami na siebie nałożą presję. Będą chcieli wygrać i dobrze się pokazać. Nie potrzebują do tego głosów z zewnątrz.

O tym, czy nie jest za późno na zmianę systemu i granie trójką środkowych obrońców:

- To zależy. Można by się za tym schować, ale to byłoby łatwe alibi. Musimy dobrze grać w obronie. Kto jest mocny w tyłach, na koniec coś podnosi. Nasz potencjał w ofensywie jest duży, więc jeśli będziemy skutecznie bronić, to z przodu coś nam wpadnie. Ale nasz selekcjoner chce ofensywnej piłki, nie chce tylko czekać na swojej połowie i kontraatakować. Ma inny styl. 

O swoich rozmowach z Paulo Sousą:

- Rozmawiam z Sousą tak samo często, jak rozmawiałem Nawałką i Brzęczkiem. Zawsze byłem prezesem, który lubi porozmawiać z piłkarzami i trenerami, zapytać ich o zdanie. Moim zdaniem to potrzebne. Drużyna musi czuć, że ktoś się nią opiekuje. Ale nie rozmawiamy o pozycjach, o personaliach. To zadanie trenera.

O przyjeździe na zgrupowanie kontuzjowanych piłkarzy - Piątka, Góralskiego i Bielika: 

- Są częścią tej drużyny, pewnie byliby w niej, gdyby byli zdrowie. Rozmawiałem z nimi. Oni są przywiązani do tej drużyny, do tych barw. Będą kibicowali drużynie, a jak wyleczą kontuzje, znów będą do niej pukać.

Był wyśmiewany, a stał się odkryciem ekstraklasy. Był wyśmiewany, a stał się odkryciem ekstraklasy. "Po Euro może go już nie być"

O sile tej kadry w porównaniu do tej z 2016 i 2018 roku:

- Drużyna w 2016 i 2018 roku była podobna, tyle że dwa lata wcześniej ci piłkarze byli na zupełnie innym etapie swoich karier. W 2018 r. albo nie grali, albo nie byli w najlepszej formie. Ta drużyna jest inna, potencjał w niej jest. Podoba mi się ta mieszanka: światowe gwiazdy i piłkarze aspirujący. Nie ma kogoś od grania na fortepianie i kilku, którzy noszą ten fortepian. Każdy tutaj czuje się ważny i potrzebny. Wiecie, jak działa szwajcarski zegarek? To tak właśnie działa ta reprezentacja.

O możliwej ofercie dla Paulo Sousy od Fenerbahce:

- Każdy dobry piłkarz i trener dostaje różne propozycje. Zobaczcie Carlo Ancelottiego - był w Evertonie, ale już jest w Realu Madryt. Paulo Sousa ma kontrakt, myśli tylko o Euro i reprezentacji Polski. A że propozycje dostaje? Słyszałem o tym, że pewne kluby się nim interesują. Nie dziwi mnie to, bo to dobry trener. 

Więcej o: