Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Kolejna kontuzja w kadrze Sousy! Duża zmiana na Euro może pomóc

Reprezentacja Polski zagrała w sobotę sparing, który zakończył się wynikiem 0:0. Niestety urazu nabawił się Kacper Kozłowski, który opuszczał boisko w asyście lekarzy. Historia przygotowań kadry do ważnych imprez pokazuje, że kontuzje w czasie przygotowań zdarzają się niestety zawsze. Tym razem UEFA wprowadziła jednak zmiany, które sprawiają, że skreśleni przez wszystkich np. Szymański i Grosicki mogą jeszcze pojechać na Euro.

W ostatnich tygodniach przed Euro 2020 reprezentanci Polski zdają się łapać coraz wyższą formę. O kapitalnej dyspozycji Roberta Lewandowskiego, nawet nie ma co już wspominać. Najlepszy sezon pod względem ofensywnej gry notują przecież również Piotr Zieliński czy Grzegorz Krychowiak, którzy w ostatnich tygodniach szaleją z liczbą bramek, ale sen z oczu Paulo Sousy może spędzać sytuacja zdrowotna w kadrze

Zobacz wideo Historia przygotowań kadry nie jest dobra pod względem kontuzji

Urazy Milika i Kozłowskiego

Ale już w przypadku Arkadiusza Milika nie wszystko jest takie pewne. Napastnik zaliczył 10 bramek w rundzie wiosennej Ligue 1, a w przedostatni weekend popisał się hattrickiem, który zapewnił Marsylii europejskie puchary. Niestety, przy ostatnim strzale w sezonie w ligi francuskiej Polak został mocno zaatakowany w wyniku czego ucierpiała jego łąkotka. Niemal pewne jest, że Milik nie zagra w żadnych z dwóch sparingów Polaków, a do końca przygotowań będzie trwała walka, by postawić go na nogi przed mistrzostwami Europy.

Niestety, możliwe, że jakiegoś urazu nabawił się także kolejny reprezentant Polski. W trakcie sobotniego test-meczu między reprezentantami Polski, jakieś problemy mięśniowe miał Kacper Kozłowski, w którym Paulo Sousa widzi piłkarza, który w przyszłości może stanowić o sile kadry. - Zła informacja. Kacper Kozłowski schodzi z boiska pod rękę z lekarzami. Miał już delikatne problemy mięśniowe w ostatnich dniach - pisał na Twitterze obecny w Opalenicy Dawid Szymczak. (Spotkanie zakończyło się wynikiem 0:0, a mecz grany był w systemie 3x20 minut. 

Paulo Sousa z duszą na ramieniu

Choć wygląda, że siła ofensywna reprezentacji Polski jest być może nawet najlepsza w historii, to Paulo Sousa ma też bardzo dużo problemów, których na pozór jeszcze nie widać, ale wkrótce mogą dać o sobie znać. Chodzi oczywiście o kontuzje piłkarzy, które już teraz mocno przetrzebiły szeregi reprezentacji.  Krystian Bielik, Arkadiusz Reca, Jacek Góralski i Krzysztof Piątek to piłkarze, którzy niemal na pewno znaleźliby się w 26-osobowej kadrze Paulo Sousy na Euro 2020, ale urazy wykluczyły ich z gry. 

Soccer Champions League FinalKolejny pokaz hipokryzji UEFA. Kibice są wściekli. "To oburzające"

Uraz Arkadiusza Milika i kontuzja Krzysztofa Piątka, to bardzo zła informacja dla selekcjonera, bo w marcowych meczach nasza kadra najlepiej wyglądała w momencie, gdy na boisku przebywało dwóch lub nawet trzech napastników. Wydaje się zaś, że w pierwszych meczach Euro będzie to niemożliwe. No, chyba że Sousa zdecyduje się na wystawienie od pierwszej minuty np. Świderskiego czy Świerczoka. A to przecież nie jest niemożliwe, wszak Świderski wyszedł już w pierwszym składzie na mecz z Anglią na Wembley. 

Pierwszy tydzień zgrupowania bez dramatów 

Ostatnia historia przygotowań reprezentacji do ważnych imprez pokazuje, że niemal zawsze w ich czasie wypada ktoś ważny. Przed mundialem w Rosji kontuzji doznali m.in Kamil Glik i Łukasz Skorupski. Przed Euro 2016 kontuzja barku wykluczyła Macieja Rybusa, a już w czasie mistrzostw wypadł Wojciech Szczęsny. Przed Euro 2012 kontuzja wykluczyła m.in. Łukasza Fabiańskiego, a przed Euro 2008 choćby Jakuba Błaszczykowskiego i Tomasza Kuszczaka, a na mistrzostwach dość poważnej kontuzji doznał Maciej Żurawski.

Teraz mocno niepewna jest sytuacja Arkadiusza Milika i po sobocie znak zapytania pojawia się przy nazwisku Kozłowski. To tylko pokazuje, że przed kadrą Polski i Paulo Sousą dość nerwowy czas, a przy już czterech zauważalnych bramkach, każda kolejna ewentualna kontuzja może być dla polskiej kadry bardzo bolesną stratą. W odwodzie cały czas pozostają jednak piłkarze rezerwowi, czyli Robert Gumny, Rafał Augustyniak, Sebastian Szymański i Kamil Grosicki.

Może się więc tak zdarzyć, że skreśleni przez wszystkich Sebastian Szymański czy Kamil Grosicki jeszcze pojadą na mistrzostwa Europy. Doniesienia z kadry mówią jednak, że w przypadku kontuzji kogoś z ofensywnych zawodników, to pierwszy w kolejce do powołania jest nie Grosicki, a właśnie Sebastian Szymański, który w Rosji zanotował bardzo dobry sezon i znalazł się nawet w jedenaste sezonu. Paulo Sousa nie widział jednak dla niego miejsca w kadrze, bo uznał, że piłkarz nie odnalazł się na pozycji wahadłowego, a on ma innych faworytów do gry w środku pola. Z drugiej strony trzeba przyznać, że środek pola, to prawdopodobnie najlepiej obsadzona pozycja w kadrze Polski. 

Nowy trener zespołu Piotra Zielińskiego? Włoskie media wiedzą kto obejmie NapoliOficjalnie: Zieliński ma nowego trenera. "Razem wykonamy świetną robotę"

Zmiany w powołaniach na Euro 2020. Rezerwowi mają szansę przy pechu innych

Kilka tygodni temu UEFA potwierdziła zmiany w powołaniach na Euro 2020, które pozwalają wszystkim reprezentacjom powołać nie 23, a 26 piłkarzy na turniej. Ma to oczywiście związek z faktem, że piłkarze są po bardzo wyczerpującym, skondensowanym przez pandemie sezonie. A także nad każdą reprezentacją wisi widmo pozytywnych testów na koronawirusa, które mogą wykluczać kolejnych piłkarzy.

Selekcjoner każdej kadry musi podać ostateczną, 26-osobową kadrę najpóźniej 1 czerwca, ale właściwie jest to tylko umowna granica. UEFA w tym roku pozwoli wszystkim kadrom na nieograniczoną liczbę zmian w przypadkach wymuszonych absencją piłkarza (kontuzje czy choroby). Oznacza to, że Paulo Sousa może powołać dodatkowego piłkarza na Euro aż do 13 czerwca! Dodatkowo już w czasie samego turnieju będzie możliwość awaryjnego powołania kolejnego bramkarza. 

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ