Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Krychowiak zagrał sezon życia, ale Paulo Sousa ma inną wizję. Klucz do sukcesu leży gdzie indziej

Dawid Szymczak
Gdy w 2016 roku Polacy doszli do ćwierćfinału Euro, Grzegorz Krychowiak był po znakomitym sezonie w Sevilli. Dwa lata później pojechał na mundial po kiepskiej grze w WBA, a reprezentacji nie poszło. Teraz Krychowiak znów błyszczy, ale z przełożeniem tego na reprezentację będzie problem.

Chwilami sam Grzegorz Krychowiak czuje się niedoceniany przez kibiców i dziennikarzy. A może właściwiej byłoby napisać, że czuje się oceniany pobieżnie, bo bez znajomości założeń taktycznych, trudno o właściwą ocenę jego gry. W marcu, przed meczem z Andorą, stwierdził, że po każdym słabszym meczu chce się go wyrzucać z kadry i zastępować młodymi piłkarzami, do których podchodzi się z większą przychylnością. W maju dodał w rozmowie ze Sport.pl, że w reprezentacji ocenia się go głównie za to, czego nie zrobił. - Zero z tyłu? Okej, ale nie dał nic do przodu - ironizował na swój temat.

Nie ma sensu debatować nad zmianą pozycji Krychowiaka w reprezentacji Polski. Utarło się już, że dobry był ten Krychowiak z Sevilli i Euro, zły - ten z mundialu i ostatnich meczów za Jerzego Brzęczka. Co zatem decyduje o jego grze w reprezentacji? Kluczowa jest nie pozycja, ale jego forma fizyczna. I to akurat dobra informacja przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy.

Świetny sezon Grzegorza Krychowiaka w Lokomotiwie Moskwa - 11 goli, 4 asysty

Trudno bowiem będzie wykorzystać ofensywne umiejętności Grzegorza Krychowiaka, do których uciekł się w drugiej połowie sezonu odkrył nowy trener Lokomotiwu Moskwa. Jesień w wykonaniu jego zespołu była bardzo słaba: ósme miejsce w lidze, przegrane 1:5 derby z Dynamem i tylko dwa gole grającego defensywnie Krychowiaka. Forma wystrzeliła dopiero w 2021 roku. Lokomotiw zaczął seryjnie wygrywać, awansował do Ligi Mistrzów i wygrał Puchar Rosji. A jedną z kluczowych decyzji trenera Marko Nikolicia było ustawienie Krychowiaka wyżej i zwolnienie go z części zadań w defensywie. Ale z kilku powodów trudno będzie ten pomysł skopiować w reprezentacji Polski.

Grzegorz KrychowiakKrychowiak został zapytany o zwolnienie Brzęczka. Nagle wypalił: Wszystko było źle, a teraz...

Nie dość, że czasu na wdrożenie takiej zmiany jest bardzo mało, to po kontuzjach Krystiana Bielika i Jacka Góralskiego brakuje też piłkarza, który zastąpiłby Krychowiaka w roli defensywnego pomocnika. Za to środkowych pomocników usposobionych ofensywnie jest w kadrze kilku - Jakub Moder, Mateusz Klich, Piotr Zieliński czy wszechstronny Karol Linetty. Przestawianie Krychowiaka byłoby robione nieco na siłę. Sam Krychowiak raczej w to nie wierzy. - Z Paulo Sousą jeszcze o tym nie rozmawiałem. Trudno mi powiedzieć, czy trener widzi mnie ustawionego wyżej. Patrząc jednak na to, jakich mamy zawodników w zespole, wydaje mi się, że będę grał jako defensywny pomocnik. Jestem wystarczająco doświadczony, żeby wyważyć to co chce, a co potrzebuje reprezentacja. Czasami trudno jest przenieść dyspozycję z klubu na reprezentację. Dla mnie najważniejszy jest zespół, więc zrobię to, czego będzie chciał ode mnie trener - mówił w środę na konferencji prasowej. 

"Dobrze przepracowany okres przygotowawczy to dla mnie absolutny fundament"

Nie znaczy to jednak, że reprezentacja nie będzie miała żadnego pożytku z dobrej gry Krychowiaka w Lokomotiwie. Na zgrupowanie przyjechał doskonale przygotowany fizycznie. A to w jego przypadku od lat jest kluczowe. Przed Euro rozegrał 42 mecze w Sevilli, przed mundialem miał ich raptem 31 w West Bromwich Albion. W 2016 fruwał po boisku, dwa lata później miał w nogach blisko 1000 minut mniej i odbudowywał się w WBA po nieudanym sezonie w PSG. Jesienne mecze za Jerzego Brzęczka w 2020 roku, po których Krychowiak był szczególnie krytykowany? Cały Lokomotiw przechodził wtedy fizyczny kryzys, a Polak nie był wyjątkiem. Wyszedł wtedy brak letniej przerwy między sezonami, intensywna gra w lidze i Lidze Mistrzów. Piłkarze wypadali jeden za drugim przez kontuzje, pozostali obniżyli loty, zabrakło wzmocnień. Kibice Lokomotiwu zarzucali zespołowi brak zaangażowania. Trener Nikolić poprawiał: to był brak sił.

Dopiero w styczniu mógł zabrać swoich piłkarzy na obóz do Marbelli, by przez kilkanaście dni przygotować ich fizycznie i wdrożyć nowy system gry. - Pierwsza część sezonu pokazała nam, że jesteśmy uzależnieni od treningu. Kiedy ćwiczyliśmy we właściwym tempie, wyniki były niezłe. Gdy tylko jakość treningów spadała, wyniki również były coraz gorsze. Na obozie wreszcie mieliśmy czas trenować, więc byłem pewien, że po nim nasza gra się poprawi. I tak się stało: pierwszy trening był znakomity, kolejne też. Poprawę było widać już w sparingach, piłkarze nabierali pewności siebie - tłumaczył Nikolić w "Sport.ru".

Największa gwiazda opuszcza Inter. Kibice wściekli. Największa gwiazda opuszcza Inter. Kibice wściekli. "Arcydzieło menedżerskiej katastrofy"

- Dla mnie porządnie przepracowany okres przygotowawczy jest absolutnym fundamentem, a przed tym sezonem nie mieliśmy żadnego obozu. Dostaliśmy tylko pięć czy sześć dni wolnego i już ruszaliśmy z kolejnym sezonem. Nawet nie odczułem, że jeden się skończył i zaczął drugi. Zlewało mi się to w całość. A później mecze były co trzy dni. Przyjechałem na pierwsze zgrupowanie kadry już z siedmioma rozegranymi meczami, reszta piłkarzy miała po jednym. Ten bardzo intensywny początek i szybkie rozpoczęcie sezonu w lidze rosyjskiej negatywnie odbiło się pod koniec roku. Widać to było po naszych wynikach. Dopiero w styczniu mogliśmy trochę odpocząć i pojechaliśmy na obóz. Zawsze mówię, że jeśli jesteś dobrze przygotowany fizycznie, to wszystko idzie w odpowiednim kierunku. Umiejętności i jakość - swoją drogą. Ale muszę po prostu mieć siłę, żeby w 70. minucie przebiec sprintem 30-40 metrów i znaleźć się pod bramką. Dopiero później dochodzi do uderzenia. I albo jest celne, albo nie. Ostatnio na szczęście sporo jest tych celnych - mówi nam Grzegorz Krychowiak, którego indywidualna dyspozycja układała się w tym sezonie podobnie jak forma całego zespołu.

Zadanie dla Paulo Sousy 

Selekcjoner reprezentacji Polski nie musi zmieniać pozycji Grzegorzowi Krychowiakowi, by skorzystać z tego, co wypracował w Lokomotiwie. Wystarczy, że w taki sposób dobierze obciążenia treningowe, że pomocnikowi uda się utrzymać formę przez najbliższe dwa tygodnie. - Czuję się bardzo dobrze, nie ma mowy o zmęczeniu, nie myślę o wakacjach, w ogóle nie mam takiej potrzeby. Naprawdę czuję głód, żeby dobrze wypaść na Euro i trochę wynagrodzić kibicom nieudany mundial - mówił Sport.pl. 

Jeśli uda się utrzymać tę świeżość Krychowiaka, siłę i motorykę, pomoże reprezentacji niezależnie od pozycji, na której będzie ustawiony. Jako defensywny pomocnik - również, choć strzelone gole i zanotowane asysty nie będą wtedy ważne w ocenie jego gry.

Lukratywna oferta dla Messiego. Hiszpańskie media: Argentyńczyk podjął już decyzjęLukratywna oferta dla Messiego. Media: Argentyńczyk podjął już decyzję

Więcej o:
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ