Kadrowicz wraca do braku powołania. "Nikt z kadry się ze mną nie kontaktował"

W poniedziałek selekcjoner reprezentacji Polski Paulo Sousa ogłosił listę powołanych na zbliżające się mistrzostwa Europy. Na liście znalazł się Tomasz Kędziora, którego zabrakło podczas ostatniego zgrupowania. Zawodnik Dynama Kijów opowiedział o swoim marcowym rozczarowaniu.

Największym zaskoczeniem po publikacji listy powołanych na Euro 2020 jest brak Sebastiana Szymańskiego i Kamila Grosickiego. O ile pominięcie zawodnika Dynama Moskwa, który ma za sobą bardzo dobry sezon było dużą niespodzianką, to brak powołania dla zawodnika West Bromu w pewnym sensie można było przewidzieć.

Robert Lewandowski i Kamil Piątkowski w meczu reprezentacji Polski z Andorą. 28.03.2021, Warszawa"Zagadka?". Wiadomo, kto skomentuje mecze Polaków na Euro 2020

Tomasz Kędziora powołany na Euro 2020

Wśród powołanych znalazło się miejsce dla Tomasza Kędziory. 26-latek był podstawowym zawodnikiem Dynama Kijów w ostatnim sezonie, który dla zespołu ze stolicy Ukrainy zakończył się zdobyciem mistrzostwa kraju.

Kędziora w wywiadzie dla "Przeglądu Sportowego" powiedział, że spodziewał się takiej decyzji selekcjonera. "Powołania oglądałem w internecie o 12 polskiego czasu. Zobaczyłem, że jestem na liście i bardzo się cieszę. Będę chciał się odwdzięczyć jak najlepszą grą. Czekałem, że pojawię się w gronie powołanych, bo rozegrałem dobry sezon, na Ukrainie wygraliśmy wszystko, co było do wygrania" - powiedział.

Zobacz wideo Kędziora bez powołania Sousy. "Jestem przekonany, że zaplanowany model gry wyjaśni wszystkim tę decyzję"

"Może trener miał inną koncepcję"

Tomasz Kędziora odniósł się również do poprzedniego zgrupowania, podczas którego Paulo Sousa postanowił z niego zrezygnować. "Byłem bardzo zaskoczony. To jednak decyzja trenera, miał takie prawo. On jest szefem, ja zawodnikiem. Zadzwonił i powiedział, że nie jadę i że powołuje innych piłkarzy. Potem nikt ze sztabu się ze mną nie kontaktował" - wspomniał.

Wymowne słowa po braku powołania dla Szymańskiego. Wymowne słowa po braku powołania dla Szymańskiego. "Jest mi przykro"

Były zawodnik Lecha Poznań przyznał, że oglądanie meczu reprezentacji w telewizji było dla niego "dziwnym" uczuciem. "Zawsze podczas przerwy na kadrę jeździłem na zgrupowania, i to jeszcze od czasów reprezentacji do lat 16, a teraz zdarzyło się, że nie pojechałem. Walczyłem o awans, grałem w większości meczów w eliminacjach, a tu nagle nie zostałem powołany. Zastanawiałem się nad tym wszystkim, może trener miał inną koncepcję" - dodał.

Więcej o: