Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Tak ma wyglądać kadra Polski na Euro 2020! Powrót po półtorarocznej przerwie

Paulo Sousa ma trzymać się obranej koncepcji i w poniedziałek na Euro powołać piłkarzy, których nazwiska znamy już z marcowych powołań. W kadrze nie będzie zbyt wielu piłkarzy z ekstraklasy, ale znaleźć się w niej ma jeden z piłkarzy z MLS.

W poniedziałek tuż po godzinie 12 kibice poznają nazwiska zawodników, którzy będą mogli myśleć o wyjeździe na opóźnione o rok Euro 2020. Przepisy UEFA ze względu na pandemię tym razem pozwalają, by selekcjonerzy reprezentacji zabierali po 26, a nie jak do tej pory 23 piłkarzy. Paulo Sousa tę docelową listę 26 zawodników na Euro formalnie określi dopiero 1 czerwca, zapewne po meczu z Rosją (dokumenty wysyłać można do północy). Do tego czasu urazy, kontuzje lub koronawirus mogą jeszcze pokrzyżować plany portugalskiemu sztabowi. Dlatego od razu będzie gotowa lista piłkarzy rezerwowych. 

Zobacz wideo "Sousa mocno rotuje, ale podejmuje nielogiczne decyzje. Przykład? Helik"

Sousa raczej nie pójdzie drogą Nawałki

Paulo Sousa na początku pracy z kadrą miał w orbicie zainteresowań 40-50 piłkarzy. Kto jest najwyżej w jego hierarchii, mogliśmy się przekonać podczas pierwszych szerokich powołań. Potem z listy 35 graczy na marcowe mecze el. MŚ zostało już tylko 27 zawodników. Przed najważniejszą imprezą Portugalczyk ma pójść inną drogą niż Adam Nawałka przed mundialem w Rosji.

Przypomnijmy, że ówczesny selekcjoner przed MŚ w Rosji podał najpierw 35 nazwisk, po tygodniu zawęził selekcję do 32 zawodników, którzy pojechali na zgrupowanie do Juraty i Arłamowa, a dopiero w czerwcu zawęził kadrę do 23 osób. Sousa ma od razu przygotować listę graczy docelowych i dosłownie kilku rezerwowych. To oznacza, że w poniedziałek możemy poznać nazwiska około 30 wybrańców selekcjonera. Grupa piłkarzy z ekstraklasy tym razem będzie skromna.

Anonymo EsportsPolacy odnieśli wielkie zwycięstwo, ale mecz zostanie powtórzony! Niebywały skandal

Puchacz, Piątkowski, Świerczok i koniec? Ekstraklasy u Sousy niewiele

Poziom polskich rozgrywek nie zachwycił portugalskiego szkoleniowca. Do tej pory na żywo widział kilka meczów, obserwację ekstraklasy zostawił swoim polskim pomocnikom i trenerom młodszych reprezentacji. Chociaż podczas poprzednich powołań zdecydował się zaprosić dwóch graczy Pogoni Szczecin (17-letniego Kacpra Kozłowskiego i Sebastiana Kowalczyka) to trudno uznać ich za zwycięzców marcowego zgrupowania. Nie byli nimi też gracze Legii, bo Bartosz Slisz nie został sprawdzony w żadnym meczu, a Bartosz Kapustka nawet nie załapał się na zgrupowanie. Jeśli z tej grupy ktoś jest najbliższy szansy na Euro, to jest to młodziutki gracz Pogoni.

W ostatnim czasie mocno stały za to akcje Tymoteusza Puchacza. Obrońcę Lecha Sousa oglądał niegdyś osobiście i chciał sprawdzić już wiosną. Wtedy jednak przeszkodził koronawirus, którego nabawił się zawodnik. Zresztą jego forma nie była wówczas najlepsza. Ostatnio jednak Puchacz gra lepiej, również w ofensywie, na czym zależy Sousie. W kwietniu grał jako lewy wahadłowy, gdy "Kolejorz" w kilku meczach próbował ustawienia z trójką obrońców. Ostatnio zaliczył asystę i strzelił gola, choć z sezonu tak jak cały Lech nie może być zadowolony.

Mistrzostwo Hiszpanii pojedzie do Madrytu! Barcelona najgorzej od 13 latMistrzostwo Hiszpanii pojedzie do Madrytu! Barcelona najgorzej od 13 lat

W kontekście kontuzji Arkadiusza Recy Puchacz może okazać się dla Paulo Sousy bardzo cenny. Zawodnik Crotone we wtorek powinien poddać się operacji łąkotki, po której będzie wysłany na miesięczny odpoczynek. Recę może w kadrze zastąpić również Robert Gumny, który regularnie gra w Augsburgu na prawej obronie, a sporadycznie również z lewej strony. Gumny niedawno zdobył bramkę, był w jedenastce kolejki "Kickera". W ten weekend przeciw Werderowi Brema zaliczył asystę.

Sztab cały czas interesuje się również Kamilem Piątkowskim. Środkowy obrońca miał ostatnio znakomity miesiąc, zarówno jeśli chodzi o indywidualne liczby (trzy asysty i gol), jak i zespołowo, bo jego drużyna wywalczyła wicemistrzostwo kraju i Puchar Polski. Przypomnijmy, że od nowego sezonu Piątkowski, który zadebiutował w kadrze w meczu z Andorą, będzie zawodnikiem RB Salzburg.

Trudno powiedzieć, czy Sousa większe nadzieje będzie wiązał z graczami Legii. Podczas ostatniej kolejki Ekstraklasy był w samolocie, leciał do Warszawy. Ligę śledzili jego ludzie. Bardziej interesowali się pewnym zawodnikiem Piasta (o tym później). Dla kadry najważniejsze będzie jednak to, w jakiej formie przed Euro będą gracze z zagranicy, którzy stanowią trzon drużyny.

Dariusz Mioduski przeraźliwie wygwizdany przez kibiców Legii. Dariusz Mioduski przeraźliwie wygwizdany przez kibiców Legii. "Chcemy pucharów"

Piast jednak po części w Europie?

Szczególnie ciekawe będzie to, jak Sousa rozegra sprawę napastników. Na wiosnę Portugalczyk dał zdecydowany znak, że dwójka nominalnych snajperów na boisku to dla niego norma. W meczu z Andorą jednocześnie postawił nawet na Arkadiusza Milika, Roberta Lewandowskiego i Krzysztofa Piątka. Ten ostatni jest jednak kontuzjowany. Euro zobaczy w telewizji. Z bogactwa znakomitych graczy zrobił się problem.

Ostatnio Sousa postanowił sprawdzić Karola Świderskiego, który pod nieobecność Lewandowskiego zagrał nawet od pierwszych minut z Anglią. Zawodnik PAOK-u nie wypadł na Wembley dobrze, ostatnio w Grecji łapie mniej minut, ostatniego gola strzelił ponad miesiąc temu, mimo że jego drużyna zostanie wicemistrzem kraju. Sousa w swej koncepcji może zatem wrócić do Dawida Kownackiego, który ostatnio w barwach Fortuny Duesseldorf ma większe szczęście. Przez półtora miesiąca zdobył cztery gole i zaliczył dwie asysty.

Według naszych informacji w notesach sztabu kadry jest też Jakub Świerczok, który w ekstraklasie wyróżnia się pewnością w wykańczaniu akcji, co w statystykach przełożyło się na 15 goli, z czego aż dziewięć w tym roku. Świerczok trafił w ostatniej kolejce z Wisłą Kraków, choć nie mógł być z siebie zadowolony, bo nie wykorzystał też rzutu karnego. Ten piłkarz kilka lat temu grał już w kadrze. Ostatnio za Nawałki w 2018 roku w meczach towarzyskich. Skoro Sousa w spotkaniach chce stawiać na dwóch napastników, to na Euro musi mieć ich odpowiednią liczbę na ławce, a Świerczoka w ostatnim czasie baczniej śledzili ludzie trenera Sousy.

Piłkarze Śląska Wrocław zakończyli ostatni sezon na 4 miejscuW ekstraklasie już wszystko jasne! Poznaliśmy 4. pucharowicza i spadkowicza!

Powrót do kadry po półtorarocznej przerwie?

Pewnym zaskoczeniem dla kibiców może być powołanie, którego według naszych informacji bliski jest Przemysław Frankowski. To byłby powrót do kadry po 18 miesiącach przerwy. Ofensywny pomocnik ostatni raz w kadrze grał 19 listopada 2019 roku w spotkaniu z Izraelem. Dlaczego tak dawno? Odpowiedzi na to pytanie nie należy szukać tylko w formie sportowej gracza Chicago Fire. Przez moment był on jednym z większych pechowców kadry.

Raz gdy miał dostać zaproszenie na zgrupowanie doznał urazu, a potem jego przyjazd do Polski był niemożliwy z powodu koronawirusa. Z uwagi na epidemię FIFA wprowadziła tymczasowe regulacje, które dały klubom możliwość odmowy wysłania swoich zawodników na zgrupowania reprezentacji w sytuacji, w której po powrocie zawodnik musiałby przejść obowiązkową co najmniej pięciodniową kwarantannę. Z MLS zatem nikt do Europy nie podróżował. Teraz kolejnemu już selekcjonerowi w sprawdzeniu Frankowskiego nie przeszkadzają przepisy, a zachęcać może charakterystyka zawodnika. Sousa po marcowych meczach szuka kolejnych rozwiązań na skrzydłach. Wiosną gorzej niż zwykle wypadł w reprezentacji choćby Sebastian Szymański. Frankowski może grać jako skrzydłowy, ale też wahadłowy, i to jego atut.

- Myślę, że to jest system, w którym bym się odnalazł, ale decyzja należy do trenera - mówił Frankowski w niedawnej rozmowie ze Sport.pl. Były gracz Jagiellonii Białystok dopiero co wchodzi w sezon (ma na koncie pięć meczów), bo MLS rozpoczęła rozgrywki w kwietniu. Frankowski był pechowcem, jeśli chodzi o mundial w Rosji. Odpadł z kadry przy ostatnich cięciach składu przez Nawałkę. Jeśli teraz dostałby szansę, straci kilka meczów MLS. Amerykańska liga na czas Euro się nie zatrzymuje.

Niemiecka legenda apeluje do Lewandowskiego, by nie grał w ostatnim meczu!Niemiecka legenda apeluje do Lewandowskiego, by nie grał w ostatnim meczu!

Kędziora znów w kadrze?

Piłkarzem, który nie dostał zaproszenia na pierwsze zgrupowanie kadry (był tylko na szerokiej liście), ale nie wypadł z orbity zainteresowań Sousy, jest też Tomasz Kędziora. Prawy obrońca regularnie występuje w Dynamie Kijów, z którym w ostatnich tygodniach wygrał mistrzostwo Ukrainy i zdobył krajowy puchar. Jego doświadczenie może być zbyt cenne, by go przy okazji Euro pomijać, poza tym kontuzja Recy może sprawić, że Sousa będzie szukał różnych rozwiązań. Za Jerzego Brzęczka Kędziora był bardzo ważnym graczem, przy którym na lewej stronie obrony selekcjoner miał więcej opcji i ustawiał tam choćby Bartosza Bereszyńskiego.

Wśród bramkarzy oprócz Wojciecha Szczęsnego i Łukasza Fabiańskiego na Euro powinien pojechać też Łukasz Skorupski. W marcowych wyborach Sousa dał znak, że jego szansę stoją wyżej niż Bartłomieja Drągowskiego, o którym w ostatniej kolejce Serie A było głośno z powodu czerwonej kartki, którą otrzymał, gdy siedział na ławce rezerwowych.

Najbliższe zgrupowanie kadry rozpocznie się tydzień po ogłoszeniu powołań. Pierwsi piłkarze mają pojawić się w ośrodku w Opalenicy w niedzielę i poniedziałek (23, 24 maja). Sztab trenerski dotrze tam w ciągu najbliższego tygodnia.

W czerwcu, jeszcze przed Euro, Polska zagra dwa mecze towarzyskie. Pierwszy z Rosją (1 czerwca), a drugi z Islandią (8 czerwca).

Przewidywane powołania Sousy na Euro 2020 (wraz z rezerwowymi):

  • Bramkarze: Szczęsny, Fabiański, Skorupski, Drągowski
  • Obrońcy: Bereszyński, Kędziora, Glik, Bednarek, Piątkowski, Gumny, Dawidowicz, Helik, Rybus, Puchacz
  • Pomocnicy: Krychowiak, Klich, Moder, Szymański, Zieliński, Jóźwiak, Frankowski, Grosicki, Kozłowski, Płacheta, Augustyniak,
  • Napastnicy: Lewandowski, Milik, Kownacki, Świerczok, Świderski
  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ