Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Jasna deklaracja Michała Pazdana! Gdzie będzie kontynuował karierę?

- W Turcji zapomniałem, że po meczu można się napić. Kapitan na mnie popatrzył i dał do zrozumienia, że aż głupio, że pytam - mówi Michał Pazdan w rozmowie z portalem meczyki.pl. I dodaje: Kończy mi się kontrakt, nie ma jeszcze konkretów, natomiast chciałbym zostać w Turcji.

Pięć lat temu Michał Pazdan był niemal bohaterem narodowym i największym odkryciem Euro 2016. Po pierwszym meczu z Irlandią Północną wielu kibiców domagało się, aby Pazdan usiadł na ławce rezerwowych na mecz z Niemcami. Jednak Adam Nawałka zaufał obrońcy Legii, a ten odpłacił mu się chyba najlepszym meczem w swojej karierze reprezentacyjnej. Pazdan był w tym meczu praktycznie bezbłędny, a wysoką formę utrzymał do końca turnieju. Bardzo szybko stał się bohaterem kibiców i mediów.

Zobacz wideo Sam na Sam z Wilkowiczem. Pazdan: Czujemy się mocni na tym turnieju

O czasie spędzonym w reprezentacji opowiedział w rozmowie z portalem meczyki.pl. Pazdan dobrze wspomina atmosferę panującą w drużynie za czasów Adama Nawałki. - Przyjeżdżało się na zgrupowanie z uśmiechem na twarzy. Znaliśmy się na pamięć. Nie wiem, jak jest teraz w środku, ale za trenera Nawałki to wiesz, nie było dużo zmian. Wiedziałeś, kogo spotkasz na zgrupowaniu. To był plus tego wszystkiego. Czekałeś na to zgrupowanie, by spotkać się z chłopakami. Pożartować, spotkać się, pogadać i zrobić dobry wynik. Wspominam to bardzo dobrze. Mega przyjemnie wspominam ten czas – powiedział Pazdan.

A co z jego przyszłością? - Kończy mi się kontrakt, nie ma jeszcze konkretów, natomiast chciałbym zostać w Turcji. Nie czuję, że za wszelką cenę chcę wrócić do ekstraklasy - jasno zadeklarował obrońca.

KSW31. Tomasz Narkun vs Karol CelińskiPolak może zostać najlepszym zawodnikiem w historii KSW! Ale to nie on jest faworytem

Michał Pazdan o kulturze w Turcji: "Zapomniałem, że można się napić"

Ostatni mecz w kadrze rozegrał we wrześniu 2019 roku ze Słowenią w eliminacjach do Euro 2020 (Polacy przegrali 0:2). Kilka miesięcy wcześniej, pod koniec stycznia, Pazdan odszedł z Legii Warszawa do tureckiego Ankaragucu. W rozmowie z meczyki.pl Pazdan podzielił się historią ukazującą różnice kulturowe w Polsce i Turcji. - Po przyjeździe do Turcji zapomniałem, że po meczu można się napić. Nie ma tutaj takiej kultury. Pamiętam jeden z pierwszych meczów, kiedy wracaliśmy autobusem. Zastanawiam się, czemu nie stanęliśmy na jakiejś stacji pogadać, wypić piwko. No i pytam się o to kapitana, a on się tak na mnie patrzy i daje do zrozumienia, że aż głupio, że pytam. To jest muslim, tutaj kultura tego wymaga, by razem z zawodnikami tego nie robić. Nie można wychodzić przed szereg – opowiedział Pazdan.

Wątek alkoholu pojawił się także przy wspomnieniach z czasów występów Pazdana w reprezentacji. Wcześniej, w programie Kuby Wojewódzkiego, Sławomir Peszko zdradził, że po niektórych zachowaniach piłkarzy na śniadaniu można było poznać, kto jest na kacu. - Wydaje mi się, że umiem się kamuflować. Nigdy nie miałem czegoś takiego, że nie wstałem na śniadanie. Niektórzy mają tak twardy sen, że nawet nie wstaną! Nawet jak był koniec obozu, że można było sobie posiedzieć, to jednak mam tak, że ustawiam cztery budziki. Zrobić tak, by nie zaspać. Są zawodnicy, którzy często wpadają przez to. Za wszelką cenę trzeba wstać – to jest pierwsza zasada – przestrzega były reprezentant Polski.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ