Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

PZPN rozważa zmianę bazy na Euro! Kadra Sousy może zostać w Polsce. "Bardzo duży chaos"

Dawid Szymczak
UEFA oczekuje od miast-gospodarzy Euro 2021 gwarancji, że na stadionach będą mogli pojawić się kibice. Dublin takiej gwarancji nie daje. Polacy nie tylko mieli zagrać tam dwa mecze, ale też mieć turniejową bazę. - Jeśli nie będzie meczów w Dublinie, nie będziemy tam mieszkać - słyszymy nieoficjalnie z PZPN. Możliwe, że Polacy będą stacjonować w Opalenicy.

Choć do rozpoczęcia mistrzostw Europy pozostało już tylko osiem tygodni, wciąż nie do końca wiadomo, jak ten turniej będzie wyglądał. UEFA nalega, by na meczach pojawili się kibice, ale nie wszystkie kraje dają gwarancję, że wpuszczą ich na stadiony. Do środy 7 kwietnia władze miast-gospodarzy musiały przekazać Uefie ostateczne informacje w tej sprawie.

Według ustaleń dziennikarzy "The Sun" Dublin, w którym Polacy mieli rozegrać dwa mecze, może stracić prawo do organizacji mistrzostw właśnie dlatego, że władze miasta nie potrafiły już teraz określić, czy wpuszczą kibiców i jeśli tak - ilu. Podobnie jest z Bilbao, gdzie reprezentacja Polski miała zagrać z Hiszpanią. Baskijski rząd przedstawił szereg wymagań, jakie muszą zostać spełnione, by kibice weszli na stadiony, m.in. zaszczepienie do 14 czerwca 60 proc. mieszkańców Hiszpanii. Hiszpańska federacja piłkarska poinformowała w oficjalnym komunikacie, że wymagania autonomicznego rządu Kraju Basków są nie do spełnienia. - To nieprawda, że RFEF (Hiszpański Związek Piłki Nożnej) zgodził się na te warunki sanitarne. Federacja nie będzie ponosić żadnej odpowiedzialności za ewentualne pozbawienie Bilbao statusu miasta-gospodarza - czytamy.

Smutny Robert Lewandowski w materiale Łączy Nas PiłkaLewandowski "może doznać cudownego uzdrowienia". Flick wściekły: To już przesada

Nie będzie meczów w Dublinie? Reprezentacja Polski nie będzie tam mieszkać

Chaos informacyjny dotyczący organizacji Euro jest bardzo duży. - Nie wiemy, gdzie zagramy. UEFA dostała od gospodarzy Euro informacje, ilu kibiców wpuszczą na trybuny i teraz będzie myślała, co z tym zrobić dalej. My nie znamy tych gwarancji, jesteśmy tylko jednym z 24 uczestników Euro, a wszystkie decyzje podejmuje komitet wykonawczy UEFA. My nie jesteśmy w tej sprawie stroną. Czekamy na informacje - słyszymy w Polskim Związku Piłki Nożnej. 

Z perspektywy PZPN znacznie ważniejsze są ustalenia dotyczące meczów w Dublinie niż w Bilbao. Jeśli bowiem UEFA odbierze Dublinowi prawa do zorganizowania mistrzostw, Polacy najprawdopodobniej zrezygnują z bazy w Portmarnock Hotel. Miejsce to zostało wybrane przez PZPN już w grudniu 2019 roku, a jego główną zaletą była niewielka odległość (20 km) od stadionu, na którym reprezentacja miała zagrać dwa mecze. Jeśli nie będzie tych meczów, nie będzie też sensu tam mieszkać.

"Kicker" ostro ocenia piłkarzy Bayernu. Nagle zdanie o Lewandowskim

Przesłanek do zmiany bazy jest więcej. Jeśli w Dublinie nie będą odbywać się mecze, Irlandia straci status kraju-gospodarza, a ze wszystkich prezentacji, które UEFA przekazywała federacjom wynikało, że jeśli mieszka się w kraju, który nie jest gospodarzem, to europejska federacja nie zapewnia wielu przywilejów i dogodności.

- Z tego co wiemy, Dublin wcale nie powiedział, że rezygnuje z Euro. Powiedział, że nie wie, ilu kibiców wpuści na stadiony. UEFA może zdecydować, że nie będzie dłużej czekać na deklarację. I teraz pytanie: czy Irlandia po czymś takim, będąc na Uefę zła, że nie dostała od niej więcej czasu, będzie starannie dbała o zespoły, które u niej mieszkają? Co więcej, Irlandia nie zagra na Euro, a mieszka u niej Słowacja, którą ją wyeliminowała w barażach. Dla nas to niewygodna i ryzykowna sytuacja - rozważają w PZPN

Polacy mogą przygotowywać się w Opalenicy

W polskiej federacji czekają na oficjalne informacje od Uefy, ale już teraz przygotowują różne alternatywy. Jeśli oba mecze z Dublina zostaną przeniesione np. do Anglii (najczęściej wskazuje się na Manchester), a UEFA zagwarantuje w tym miejscu odpowiednią bazę, reprezentacja Polski może z niej skorzystać. Ale jeśli UEFA zaproponuje wybranie innej dostępnej bazy z katalogu, prawdopodobnie Polacy odmówią i podczas turnieju będą stacjonować w Polsce, najpewniej w Opalenicy, w której mają przygotowywać się do turnieju. To dlatego, że najlepsze ośrodki z katalogu Uefy są już dawno zajęte przez inne drużyny, a stacjonowanie w Polsce, blisko kibiców, może być dodatkowym atutem. Paulo Sousa kilka tygodni temu oglądał ośrodek w Opalenicy niedaleko Poznania i był z niego bardzo zadowolony. 

Ostateczna lista miast-gospodarzy powinna pojawić się 19 kwietnia, bo tego dnia odbędzie się zebranie komitetu wykonawczego UEFA.

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ