Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Przedłużone zgrupowanie polskiej kadry. Sousa od początku ma pod górkę

Choć jesteśmy już po meczach, to dla niektórych zgrupowanie piłkarskiej reprezentacji Polski przeciągnie się na czas świąt. Potem wszystkich czeka długa przerwa. Selekcjoner będzie z zawodnikami głównie w kontakcie zdalnym. Kadra spotka się ze sobą dopiero w maju, na ostatniej prostej przed Euro 2020. Paulo Sousa, który wydawał się mieć najtrudniejsze otwarcie kadrowej przygody w XXI wieku, do pracy ruszy po świętach spędzonych w Portugalii.

Tuż po nieco pechowo przegranym na Wembley meczu z Anglikami (1:2) zakończyło się marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Zakończyło, choć nie dla wszystkich, a słowo pechowe i wyczerpujące pewnie będzie dobrze odwzorowywało to co działo się przy kadrze przez ostatnie półtora tygodnia. Nigdy nie było tak, że reprezentacja musiała zagrać trzy mecze eliminacji ważnego turnieju w ciągu sześciu dniu. Żaden z nowych trenerów w XXI wieku nie miał takiej sytuacji, że trzy jego pierwsze spotkania były o stawkę. Jeśli ktoś narzeka na 4 punkty zdobyte w meczach z Węgrami (3:3), Andorą (3:0) i Anglią (1:2), to patrząc na osiągnięcia poprzedników jest to wynik mieszczący się w średniej punktowej zdobywanej przez 5 poprzedników Sousy (średnio 4,5 punktu po trzech pierwszych meczach o stawkę).

Zobacz wideo "Jego notowania u wszystkich kibiców poszły do góry". Wybraliśmy największych wygranych i przegranych zgrupowania kadry

Najlepszy początek miał Brzęczek, najbardziej komfortowy Nawałka 

Leo Beenhakker po trzech meczach kwalifikacji miał 4 pkt. (Finlandia, Serbia, Kazachstan) z wymęczoną wygraną z tym ostatnim rywalem. Franciszek Smuda eliminacji grać nie musiał. Polska była gospodarzem Euro 2012. W swoich pierwszych trzech towarzyskich meczach (Rumunia, Kanada, Dania) odniósł tylko jedno zwycięstwo, z rywalem z Ameryki. A trzy pierwsze mecze o stawkę były jego trzema ostatnimi. Na polsko-ukraińskim Euro biało-czerwoni zdobyli 2 punkty (Grecja, Rosja, Czechy). Waldemar Fornalik w trzech pierwszych meczach el. MŚ zdobył 5 punktów (Czarnogóra, Mołdawia, Anglia), a kibice mieli powody do optymizmu szczególnie po remisie z Wyspiarzami na Stadionie Narodowym. Adam Nawałka, który z kadrą mógł długo grać towarzysko, w swoje eliminacje wszedł bardzo dobrze. 7 punktów po meczach z Gibraltarem, Niemcami i Szkocją, zasługiwało na uwagę. Szczególnie przez wzgląd na historyczny triumf w starciu z naszym zachodnim sąsiadem. Jerzy Brzęczek, w swych trzech pierwszych meczach o stawkę ugrał jeden punkt. Były to jednak spotkania Ligi Narodów z silnymi rywalami (dwa razy Włochami i Portugalią), natomiast trzy pierwsze mecze el. ME 2020 dały nam aż 9 punktów (po wygranych z Austrią, Łotwą i Macedonią). 

Selekcjonerzy Polski po trzech meczach o stawkęSelekcjonerzy Polski po trzech meczach o stawkę graf. ks

Koronawirusowe kłopoty Sousy i przedłużone zgrupowanie 

Obok wyników trzeba jednak zauważyć, że Sousa zaczynał pracę na zgrupowaniu w szczycie trzeciej fali koronawirusa w Polsce. Pandemia trochę pokrzyżowała mu plany.  

- To wszystko jest bardzo trudne. Przed Euro trzeba będzie coś z tym zrobić. Nie może być tak, że sportowiec nie może być pewny występu, bo komuś podał rękę i złapał infekcję - opisywał w Sekcji Piłkarskiej prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Z gry przez koronawirusa wypadł Mateusz Klich, Łukasz Skorupski, Kamil Piątkowski, Grzegorz Krychowiak jeden dzień musiał spędzić w odosobnieniu i do Londynu leciał kilkanaście godzin po swych kolegach, tracąc jeden trening. Do tego pechowa kontuzja Roberta Lewandowskiego wykluczyła go z najważniejszego meczu marcowej części eliminacji z Anglią na Wembley. Odkąd najlepszy obecnie polski piłkarz zaczął pojawiać się w kadrze, (2008 rok) były tylko 4 sytuacje, że nie mógł zagrać w meczu o punkty! Raz za Fornalika (z San Marino) i trzy razy za Brzęczka (Portugalia, Holandia, Bośnia i Hercegowina).

Szaleństwo Paulo Sousy, przyciąganie nieszczęść, ale pytanie od UEFA już nie brzmi szyderczoSzaleństwo Paulo Sousy, przyciąganie nieszczęść, ale pytanie od UEFA już nie brzmi szyderczo

Największym pechowcem reprezentacji był Mateusz Klich, który jako przewidywany do gry nie zagrał żadnego meczu tych eliminacji, bo zaraził się jako pierwszy. Chorobę przeszedł szybko. Miał ból gardła i głowy. Przed meczem z Anglią uzyskał jednak negatywny wynik testu i mógł polecieć z Krychowiakiem do Londynu, skąd do swojego Leeds nie było już daleko.

Kamil Piątkowski, który uzyskał pozytywny wyniku testu po meczu z Andorą na kwarantannę mógł udać się za to do swojego domu. Pojechał tam w poniedziałek wieczorem. Mniej szczęścia miał Łukasz Skorupski, który na przedłużonym "zgrupowaniu" kadry zostanie do niedzieli. W izolacji w kadrowym hotelu całe święta spędzi za to rzecznik reprezentacji Jakub Kwiatkowski.  

Święta w Portugalii i praca zdalna 

Teraz kadrowiczów i sztab czeka dłuższa przerwa. Wszyscy spotkają się dopiero 24 maja w Opalenicy. To tam rozpocznie się obóz przygotowawczy przed przełożonym Euro 2020. To będzie drugie i ostatnie spotkanie z Sousą przed mistrzostwami Europy, podczas którego piłkarze zagrają dwa mecze towarzyskie. Naszymi rywalami będą Rosja (1 czerwca) i Islandia (8 czerwca). Potem już tylko najważniejsze w tym roku spotkania turnieju ze Słowacją (14 czerwca), Hiszpanią (19 czerwca) i Szwecją (23 czerwca). Euro potrwa do 11 lipca. Do majowego zgrupowania Paulo Sousa z piłkarzami będzie natomiast pracował zdalnie. Przez te niemal dwa miesiące rozłąki, selekcjoner ma zamiar odwiedzać ich na meczach ligowych (jak pozwoli pandemia) i tak jak do tej pory przekazywać materiały, czy uwagi za pośrednictwem spotkań internetowych. Jego pierwsze plany nie są jeszcze znane. Do pracy wróci po świętach, które spędzi w Portugalii.

Plany reprezentacji Polski do Euro 2020 

24 maja: start zgrupowania w Opalenicy
1 czerwca: Polska - Rosja (mecz towarzyski) 
8 czerwca: Polska - Islandia (mecz towarzyski) 
14 czerwca: Polska - Słowacja (Euro 2020) 
19 czerwca: Hiszpania - Polska (Euro 2020)
23 czerwca: Szwecja - Polska (Euro 2020)  

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ