Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Było tak blisko! Gol dla Anglii zniszczył marzenia Polaków na Wembley

Polacy pomimo niezłej gry w drugiej połowie spotkania z Anglią przegrali mecz eliminacji mistrzostw świata na Wembley 1:2 (0:1). Gol Harry'ego Maguire'a decydujący o wygranej Anglików padł dopiero w 85. minucie.

Dużo w kontekście meczu Anglia-Polska wydarzyło się już przed spotkaniem. Składem, a zwłaszcza zestawieniem linii ataku (Piotr Zieliński - Krzysztof Piątek - Karol Świderski) zaskoczył Paulo Sousa. Polacy zdecydowali też, że nie klękną przed rozpoczęciem meczu w ramach inicjatywy wspierającej ruch Black Lives Matter, co wytłumaczył już w swoim komunikacie Polski Związek Piłki Nożnej

Zobacz wideo Ostatni mecz o punkty Zbigniewa Bońka! "Serce mnie boli"

Gol z rzutu karnego dał Anglikom prowadzenie

Od początku spotkania dominowali Anglicy. W 18. minucie stworzyli sobie pierwszą bardzo dobrą szansę w polu karnym Polaków. Piłkę w środkowej strefie boiska stracił Piotr Zieliński, ta dotarła na lewe skrzydło do Raheema Sterlinga, któremu udało się wbiec w pole karne. Tam minął Grzegorza Krychowiaka i próbował go zatrzymać Michał Helik, ale zamiast w piłkę trafił w nogi Sterlinga, co oznaczało rzut karny.

Anglia - PolskaEkspert wydał wyrok ws. rzutu karnego dla Anglii. Czy VAR pomógłby Polakom?

Minutę później karnego wykorzystał Harry Kane. Napastnik kadry Garetha Southgate'a uderzył w środek bramki, podczas gdy Wojciech Szczęsny poszedł w swoją prawą stronę i nie zdołał obronić jego strzału. Czy VAR pomógłby Polakom w kontekście decyzji o rzucie karnym? - Niestety VAR służy tylko do naprawiania tzw. rażących i oczywistych błędów. A podyktowanie rzutu karnego raczej nie było rażącym błędem - stwierdził Rafał Rostkowski, były sędzia międzynarodowy, który specjalnie dla Sport.pl ocenił tę sytuację.

Pierwsza połowa bez strzału Polaków na bramkę Pope'a

Okazję do podwyższenia wyniku w pierwszej połowie gospodarze mieli jeszcze w 31. minucie, kiedy Kane dostał piłkę w polu karnym, ale jego uderzenie tuż zza pola karnego w lewy róg bramki wybił Szczęsny. W polskiej drużynie wciąż zdarzało się dużo prostych błędów w obronie, a znowu atakujący nie doszli nawet do jednej sytuacji w polu karnym Nicka Pope'a. Do końca pierwszej połowy utrzymał się wynik 1:0 dla Anglii, a Polacy pozostali bez oddanego strzału na ich bramkę. 

W przerwie Paulo Sousa zdecydował się na pierwszą zmianę w tym spotkaniu - zszedł Karol Świderski, a za niego pojawił się Arkadiusz Milik. I już 45 sekund po pojawieniu się na boisku sędzia był zmuszony pokazać mu żółtą kartkę po faulu na Kanie. W 54. minucie Michała Helika zmienił za to Kamil Jóźwiak - Polska miała grać ofensywniej. 

Hiszpania - Kosowo w hiszpańskiej telewizji TVE"Małe literki, wielki wstyd". Hiszpańska telewizja publiczna upokorzyła rywala

Wyrównanie po błędzie Stonesa

I grała, a przede wszystkim wywierała presję na Anglikach. Dobrze z piłką na ich połowie zabierał się Arkadiusz Milik, a w 58. minucie Jakub Moder podszedł pod pole karne drużyny Southgate'a i świetnie naciskał obrońcę, Johna Stonesa. Ten źle odwrócił się z piłką, stracił ją, a Moder przyjął ją i uderzył w prawy róg bramki i pokonał Nicka Pope'a. Polacy doprowadzili do remisu 1:1 na pół godziny przed końcem meczu. 

Już kilka minut później dwie dobre sytuacje do odzyskania prowadzenia mieli Anglicy, ale w obu dobrze interweniował Szczęsny. A na połowie rywali Polacy wciąż starali się stworzyć zagrożenie. W 67. minucie Krzysztofa Piątek dobrze dogrywał głową do Milika. Temu udało się nie pozostać na spalonym, ale uderzył bardzo niecelnie. Minutę później odpowiedzieli Anglicy - na lewym skrzydle piłkę dostał Phil Foden, który uderzył po ziemi w kierunku lewego słupka bramki, ale piłkę znów wyłapał Szczęsny.

Maguire dał zwycięstwo na Wembley Anglii

Do 75. minuty Anglicy mieli dwa rzuty wolne, ale po pierwszym z nich piłka poleciała poza pole gry, a po drugim złapał ją Szczęsny. Przez kolejne siedem minut Polacy próbowali przebić się pod pole karne gospodarzy, ale byli zatrzymywani maksymalnie 20 metrów przed bramką Pope'a. Na boisko tymczasem wszedł Rafał Augustyniak, który zastąpił Piątka. Następnie lepszy moment gry mieli Anglicy. 

W 85. minucie po rzucie rożnym piłkę z bliższego słupka bramki zgrał głową John Stones. Do podania dobiegł Harry Maguire i obrońca Anglików potężnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał Wojciecha Szczęsnego, czym dał swojej reprezentacji gola na 2:1. 

Krzysztof Piątek i Raheem SterlingPZPN wydał oficjalny komunikat, w którym tłumaczy zachowanie polskich piłkarzy na Wembley

Dobrą szansę na wyrównanie miał jeszcze Kamil Grosicki, który w 88. minucie dostał piłkę w pole karne, ale minął się z nią i nie mógł oddać strzału. Wynik 2:1 utrzymał się do końca spotkania pomimo prób Polaków w ostatnich minutach. W ostatniej akcji meczu mocny strzał oddał Rafał Augustyniak, ale piłka poleciała wysoko ponad bramką. Polacy nie wykorzystali dobrej szansy na zdobycie punktów z Anglią pomimo niezłej gry, zwłaszcza przez długi fragment drugiej połowy. 

Anglicy z kompletem punktów, Polacy dopiero na czwartym miejscu

Porażka oznacza, że Polska po trzech meczach będzie dopiero czwarta w tabeli grupy I z czterema punktami. Przed kadrą Paulo Sousy są Anglicy z kompletem dziewięciu punktów, Węgrzy z siedmioma punktami i Albania z sześcioma. Kolejny mecz eliminacji mistrzostw świata Polacy rozegrają dopiero we wrześniu. Wtedy naszymi rywalami będą Albania (2 września, u siebie), San Marino (5 września, na wyjeździe) i ponownie Anglia (8 września, u siebie). 

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ