Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

"Jerzy Brzęczek po takim meczu byłby zmiażdżony". Mocne komentarze po meczu z Andorą

"Jerzy Brzęczek po takim meczu byłby zmiażdżony", "Nikt tak nie naciska na polskich obrońców i środkowych pomocników jak Sousa" - to tylko niektóre z komentarzy po meczu Polska - Andora (3:0). Ekipa Paulo Sousy wygrała, ale nie zachwyciła swoją grą.

Przed spotkaniem z Andorą Paulo Sousa zapowiadał, że wystawi "najlepszy skład". W podstawowej jedenastce pojawili się nawet trzej napastnicy reprezentacji Polski: Krzysztof Piątek, Arkadiusz Milik oraz Robert Lewandowski. To właśnie dwa gole kapitana reprezentacji i jeden Karola Świderskiego uratowały honor Polaków. 

Zobacz wideo Sousa ma na oko Piątkowskiego. Trening pełen uwag

"W poprzek - źle. Do tyłu - najgorzej". Paulo Sousa krytykuje grę Polaków w meczu z Andorą

"Dwa udane ataki pozycyjne, trzy udane dośrodkowania i siedem lag w pole karne" - w ten sposób pierwszą połowę reprezentacji Polski podsumował dziennikarz Sport.pl, Piotr Majchrzak. Zaznaczając przy tym, że pięć z sześciu goli za kadencji Paulo Sousy wpadło właśnie "po dośrodkowaniach z boku". W tym aspekcie szczególnie wyróżniają się Bartosz Bereszyński i Kamil Jóźwiak, którzy w meczu z Andorą wielokrotnie próbowali tego wariantu z prawej strony boiska. 

To jednak tylko kilka z nielicznych elementów charakteryzujących grę reprezentacji Polski w meczu z Andorą. Dodatkowo niepokój wzbudza fakt, "że za bramki odpowiada robiący różnicę ekwilibrystycznymi strzałami najlepszy napastnik świata, a nie fakt stwarzania sobie przez naszych klarownych sytuacji po płynnych akcjach" - na co uwagę zwrócił Andrzej Gomołysek, analityk Akademii Śląska Wrocław. 

Z gry reprezentacji Polski, szczególnie w pierwszej połowie, zadowolony nie był sam selekcjoner Paulo Sousa, który krzykiem oraz gestami wyrażał swoją frustrację. Spowodowane to było nagminnym wycofywaniem piłki do tyłu, zamiast próbą kreowania akcji ofensywnej przez obrońców i pomocników.   

Żadnego piłkarza Sousa nie rugał tak często. To nam coś przypomniałoŻadnego piłkarza Sousa nie rugał tak często. To nam coś przypomniało

Nikt tak nie naciska na polskich obrońców i środkowych pomocników jak Sousa. W poprzek - źle. Do tyłu - najgorzej. Każde podanie ocenia: a to załamie ręce, a to pokręci głową. Zadowolony jest rzadko. Rzut rożny też chciałby wykonać w max. 5 sek. Bardzo aktywny przy linii

- pisze Dawid Szymczak, dziennikarz Sport.pl.

"Jerzy Brzęczek byłby zmiażdżony"

Reprezentacja Polski w podobny sposób zdobywała punkty za kadencji poprzedniego selekcjonera Jerzego Brzęczka, którego w styczniu zdecydował się zwolnić prezes PZPN, Zbigniew Boniek. "Jerzy Brzęczek po takim meczu byłby zmiażdżony. Tylko, że Jerzy Brzęczek zaczynał eliminacje po rozegraniu sporej liczby meczów. Tutaj jest mało czasu, treningów, jest jak jest. Źle się to dziś ogląda, ale nauczyłem się już z takich meczów nie wyciągać daleko idących wniosków" - podkreśla Sebastian Chabiniak, komentator stacji "Eleven Sports".

Niepokojący jest również fakt zmiany w drugiej połowie meczu kapitana reprezentacji Polski, Roberta Lewandowskiego. Polak zdążył strzelić drugiego gola w 55. minucie spotkania, jednak kilka minut później opuścił murawę i od razu po zejściu podszedł do sztabu medycznego.

Ostatecznie dzięki wygranej z Andorą 3:0 reprezentacja Polski zajmuje drugie miejsce w tabeli z czterema punktami na koncie. Liderem pozostają Anglicy, którzy po dwóch kolejkach mają sześć punktów i bilans bramkowy 7-0. Polska zmierzy się z Anglią w 3. kolejce eliminacji MŚ w środę (31 marca) o godz. 20:45. Relacja na żywo dostępna w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE. 

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ