Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Paulo Sousa sporo pozmienia na Andorę. Jednemu piłkarzowi poświęcił najwięcej uwagi

Na piątkowym treningu kadry ćwiczyło jedenastu zawodników, ale szczególnie dużo uwagi trener Paulo Sousa poświęcał Kamilowi Piątkowskiemu. W oczy rzucali się też bramkostrzelni Kamil Grosicki i Kacper Kozłowski. Mecz z Andorą w niedzielę o 20.45.

Piątek na kadrze był czasem przeznaczonym głównie na regeneracje po meczu z Węgrami (3:3) i nocnej podróży z Budapesztu. Biało-czerwoni w warszawskim hotelu kadry zameldowali się po czwartej nad ranem. Po późniejszym śniadaniu były, testy na koronawirusa i sesje zdjęciowe dla sponsorów kadry. Dla piłkarzy, którzy nie grali z Węgrami, lub ich występ był krótki, Sousa przewidział godzinny trening wyrównawczy na boisku treningowym Legii. Brali w nim udział: Kamil Grosicki, Łukasz Fabiański, Przemysław Płacheta, Maciej Rybus, Rafał Augustyniak, Sebastian Kowalczyk, Kacper Kozłowski, Bartosz Slisz, Jakub Świderski, Kamil Piątkowski i Paweł Dawidowicz. Brałby też udział Łukasz Skorupski, gdyby po meczu w Budapeszcie nie zgłosił złego samopoczucia. Miał temperaturę. Szybko został od kadry odizolowany. Wynik jego piątkowego testu PCR okazał się pozytywny, co w sobotę rano potwierdził rzecznik PZPN. "Zawodnik pierwsze dolegliwości (podwyższona temperatura) zgłosił w nocy z czwartku na piątek i od tego czasu przebywa w izolacji" - napisał Jakub Kwiatkowski. Inni zawodnicy są zdrowi. 

Sousa sugestywnie do Piątkowskiego

Nie chcąc czekać na wyniki testu Skorupskiego, Paulo Sousa zdecydował się na dowołanie na zgrupowanie Karola Niemczyckiego: 21-letniego bramkarza Cracovii, który w piątek wieczorem zameldował się w hotelu kadry.

Wojciech SzczęsnyCo w tej sytuacji zrobił Wojciech Szczęsny?! Ekspert wyjaśnia. Nawet Włosi piszą o Polaku

Na piątkowych zajęciach po rozgrzewce portugalski trener zorganizował szybką grę na małej przestrzeni. Sporo uwagi poświecił podczas niej Kamilowi Piątkowskiemu. Bardzo sugestywnie tłumaczył i obrazował mu m.in. jak się ustawiać podczas podań kolegów. Widać to na poniższym materiale wideo.

Zobacz wideo

Kilka uwag Sousa miał też do Kacpra Kozłowskiego. Głównie jednak pokrzykiwał i mobilizował graczy podczas późniejszej gierki na skróconym boisku. Jednej bramki bronił Fabiański, druga pozostała pusta, ale ustawiono w niej dwie małe bramki. Zawodnicy, którzy na nie nacierali, mieli więc znacznie ograniczoną powierzchnię do trafienia. Podczas gierki bardzo dobre wrażenie zrobił Kozłowski. Był ruchliwy, bardzo zaangażowany, nie bał się dryblować, podejmował szybkie i trafne decyzje. To on wraz z drugim rzucającym się w oczy piłkarzem - Kamilem Grosickim zdobyli podczas rywalizacji najwięcej goli i słyszeli "brawo" od portugalskiego sztabu.

Grosicki na dłużej?

Bardzo prawdopodobne jest, że w jednym z najbliższych meczów kadry Grosicki dostanie więcej minut niż z Węgrami. W Budapeszcie zagrał tylko przez 360 sekund. Logiczne wydaje się, że Sousa może go sprawdzić w meczu z Andorą. Podobne wrażenie, szczególnie po piątkowym treningu można odnieść w przypadku Kozłowskiego. Tym bardziej że jak zaznaczali będący na płycie boiska w Budapeszcie, Rafał Patyra i Sebastian Mila z TVP, odnieśli wrażenie, że selekcjoner będzie chciał dać szanse młodemu zawodnikowi Pogoni Szczecin.

Michał ListkiewiczListkiewicz ocenił debiut Paulo Sousy. "Nie jesteśmy na to gotowi"

Czy mecz z Andorą przyniesie nam kolejnego debiutanta w kadrze? Na Węgrzech debiutantem był Michał Helik, choć spotkania do najlepszych nie zaliczy. Być może odpowiedzi na te pytania poznamy w sobotę po oficjalnym, przedmeczowym treningu kadry na stadionie Legii. Zajęcia miały być co prawda w całości otwarte (tak jak w Budapeszcie), ale Paulo Sousa prawdopodobnie po 15 minutach będzie chciał je zamknąć i przećwiczyć kilka rzeczy pod rywali. 

Mecz z Andorą w niedzielę o 20.45. W środę na Wembley zagramy z Anglią. 

  
Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ